Więcej informacji: Pregabalina w Narkopedii [H]yperreala
Z kosmicznych dawek już jestem na 2x150 mg czasem wspomagam się np 0.25/1/2mg klona. Lekko pogorszony nastrój , za tydzień max dwa zejdę do 150 potem 0 i koniec ale było fajnie (poza spuchniętą nogą, na szczęście szybko przeszło nie wróciło)
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Teraz nie mam nawet problemów z termoregulacją (wcześniej co noc cała pościel mokra plama podobnie bokserki i tshirt - do suchej nitki zimnym potem). Lekka depresja, pogorszony nastrój. Dobrze ze mam zioło bez tego bym zwariował
Strasznie uzalezniająca jest czy to fizycznie czy psychicznie.
Kiedyś wzialem ze dwa lub trzy razy pregabaline, i to bardzo male dawki okolo 50mg i po mniej wiecej dwoch godzinach bolała mnie potylica i czulem cieplo w glowie wiec podejrzewam nadcisnienie. Jeszcze na drugi dzien jak cos dzwignalem to pojawialo sie to samo.
I sie zastanawiam czy moze przy wiekszej dawce powiedzmy 150mg moze cisnienie by nie wzrosło?
Albo do pregi dodac cos ma zbicie cisnienia?
Pytam bo nie wiem czy zaproponowac to lekarzowi. Dodam że mam GAD
Paweł
Paweł
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach
Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
