Zacząłem zamawiać od jakiegoś czasu bk bo widzę że po tym 2-mmc zwała jest dość lajtowa, faza przyjemna, i nie ma bodyloadu ani nie ryje aż tak śluzówek. Do tego nie wygląda się na wystrzelonego w średnich dawkach. I tak leci co tydzień przez jakieś 1,5 - 2 mieś teraz. Lecz nie długo planuję zrobić dłuższą przerwę od ketonów bo jednak po miesiącu nie spożywania ich człowiek jest bardziej ogarnięty. Nawet fajne jak na RC, nie ma podjazdu do 3jki albo 4ki ale jak ktoś lubi lajtową fazę i małą zwałę to jest ok, w średnich dawkach zapodawane co godzine. można coś na tym robić i nie zgłupieć. Jednak jak ktoś szuka ketonowego rozpiedzielu to 3ka lub 4ka to było to. Przy wyższych dawkach na pewno lepsze niż 2-mmc.
Warto to kupić wobec braku 3mmc na rynku, jeśli podoba mi się mefedron ale nie lubię chlorów?
Moim zdaniem 2mmc nie jest ani trochę tak euforyczne jak 4mmc, 3mmc. Czy warto... To zależy za jaką cene w jakieśduzej promocji dodatkowo moze i bym kupil. Chociaż i tak ja wolę fete 1. Tańsza 2. Owielo bardziej euforyczna, stymulująca niż ten szajs.
Nadmienię, że wypruty jestem z serotoniny, dopaminy. Tworzę ich za mało, dlatego nawet 4mmc, ani MDMA, nie ładują się należycie...
W 30procentach mocy ;<
@termi
Przeczytałem twojego posta, aapropo libido, nie jest mi to wskazane.
Bo wcześniej tykałem konika i parsknął z dziubka xDDD
Może się wtopie w muzę, albo w grę, jeśli to ma stymulować.. OMG....
Dla mnie słabizna, coś jak JWH-210.
Nie opłaca się tego kupować, no chyba że ktoś zaczyna przygodę z dragami.
Spróbowałem specjalnie oral, bo wyczytalem że rzekomo sniffem słabo działa ten keton, jednak w moim przypadku 500mg oralnie w ogóle nie podziało, już dużo lepszy sniff ale sami pomyslcie wciągać kreski po 500mg sic! Dla nijakiej fazy.
Fajnie się grało w Hogwart Legacy i spędziłem tak większość posiedzenia bo przez wytrzeszcz oczu nie mogłem się pokazywac domownika, straszny ubok. Człowiek czuje się niemal trzeźwy na tym gównie a oczy sprawiają wrażenie jakbyś był kto wie jak naćpany.
Oczywiście matka, siostra mnie przyczaily, co zrobić. Na szczęście już się pogodziły że raz na jakiś czas po prostu płynę, siostra ma wyjebane a matka mi grozi ciągle że zrobi ze mną porządek i albo wyjebie z domu albo zadzwoni na psy jak będę ćpał
słowo klucz "dawka" zwłaszcza dla osób, które sięgały wcześniej po takie substancje jak 4MMC/4CMC/3MMC/3CMC/4BMC/3FMC i podobne...
wymienione wyżej substancje są dość mocne z punktu widzenia budowy związku.
2-mmc – ma stosunkowo płaskie działanie, energia i czujność, ale słaba euforia, szybko ustępuje → przez wielu oceniane jako najmniej „atrakcyjne” z tej całej listy.
Nie mniej, działa - zwłaszcza w dość sporych dawkach powyżej 300mg a skuteczne dawki tej substancji dla osób "które wcześniej coś brały" to w mojej ocenie 300-500mg - wtedy po prostu tę substancję najlepiej się czuje.
Jeżeli szukasz tutaj bomby, jakiegoś mega speeda, odrealnienia, psycho-czapy no nic z tego
Efekty "jest spoko" z pewnością nastąpią w okolicach 300mg ... ale nic więcej bym się nie spodziewał.
Ot taki "niegroźny" narkotyk na impreze by było "lepiej" niż po 4 browarach ];-]
w akompaniamencie z mj to już wgl. jest więcej niż spoko. ];-]
ale ogólnie, to tak - słabizna.
pozdr.
ostatnio wiele 2cmc lata u wendorów ...
głównie stymulacja, i chęć do rozmowy.
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.