Nie wszystko nadaje sie dla kazdego , a my nie musimy "oswiecac" mas .
Ile znacie osób walące w ten sposób np kryształ? xd A nawet jeśli się tacy znajda to jednak szkodliwość nieporównywalna na dłuższa metę.
Alkoholizm jest nieporównywalnie gorszy niż jaranie zielska. A wrzucenie kwasu czy MDMA raz na jakiś czas nie powinno być traktowane jako narkomania i wrzucane do jednego wora z amatorami hery czy kryształu. Tym bardziej, że te substancje mają potencjał terapeutyczny i odkryto to już w latach 60', np. psylocybina mogłaby być skutecznie stosowana w leczeniu alkoholizmu i planuje się wprowadzić to do leczenia na Zachodzie, np. we Francji. Polskie społeczeństwo jest daleko w tyle, ludzie wierzą w głupie artykuły w internecie czy wiadomości w tv, gdzie ludzie czerpią wiedzę nt. narkotyków z reportażu jak przyłapano małolata na hodowaniu grzybów czy zamknięto sektę, która robiła sesję z DMT (gdzie w teleekspresie określono DMT jako silnie uzależniający narkotyk). Śmiechu warte.
13 grudnia 2024freezin9moon pisze: Alkoholicy to nie jedyny przyklad hypokryzji. Niejednego smarkacza przylapanego na poczatkach jarania zielska, rodzicielka wyzywa od cpunow, bez problemu przy tym wpierdalajac garsciami benzo, ssri, lub inne psychotropy od lekarza. Na depresje oczywiscie. No i kto w takiej sytuacji jest bardziej wjebany? :)
W latach siedemdziesiątych prezydent USA Richard Nixon wypowiedział wojnę narkotykom
"Uzależnienie od narkotyków to problem, który trapi zarówno ciało, jak i duszę Ameryki. To problem, z którym mierzy się wielu Amerykanów. W naszej historii nieustannie stajemy przed wielkimi trudnościami. Wojny, kryzysy, podziały w naszym narodzie wystawiły na próbę naszą siłę charakteru. I wszystko to przetrwaliśmy”
Amerykanie uznali kampanię za porażkę. Chodziło o uciszenie hipisów, którzy stanowili realny ruch oporu przeciwko prezydentowi i wojnie w Wietnamie, wyniszczającej, pochłaniającej miliardy z budżetu i tysiące ludzkich istnień. Hipisi byli falą inaczej myślących, w otwarty sposób ludzi, w przeciwieństwie do pokolenia powojennych "boomersów", myślących w ograniczony, zaściankowy sposób. Społeczeństwo patriarchalne, ortodoksyjne i tradycyjne kontra "dzieci kwiaty"
"War on drugs is war on us"
serotoninowy pisze: a może ankieta powinna brzmieć czy vetulani po kolejenej dawce odłączy swój mózg od ciała i już na zawsze będzie frywolnie dryfowal na latającym dywanie i odbywac podróże międzygwiezdne zapięty w pasy na oddziale psychiatrii dożywotnio.
@CieplaPoduszka ano po to zeby prawo bylo dostosowane do realiow. Narkotyki nie sa dzis uzywka zarezerwowana dla waskiego grona, tylko sa powszechne. A czym sie konczy zamiatanie problemu pod dywan, to juz na polskim podworku wyszlo pod koniec PRL. Poza tym, brak oporu przy dokrecaniu sruby, oznacza ze jeszcze jest luz, mozna dokrecic mocniej.
Mozna tez grac w chuja latami obiecujac legalizacje, w koncu zasada "sztuka jest sztuka" nie tylko w wojsku sie sprawdza, przy wyborach tez, finalnie konczac z prowizorka. Skoro wydawaloby sie najbardziej zainteresowani, maja w zasadzie wyjebane na bezwarunkowa depenalizacje wszystkich substancji psychoaktywnych, to jeszcze dlugo sie tak mozna w glupiego bawic.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Holenderski eksperyment z regulowaną uprawą marihuany okazał się sukcesem
Minął dokładnie rok, odkąd holenderskie coffeeshopy w wybranych gminach zaczęły sprzedawać wyłącznie legalnie uprawianą marihuanę. Eksperyment, który miał uderzyć w czarny rynek, przynosi pierwsze wymierne efekty. Choć nie obyło się bez kar finansowych, ogólny bilans jest zaskakująco pozytywny.
„Król dopalaczy” poszukiwany listem gończym. NIEOFICJALNIE: Dawid B. przebywa na Zanzibarze
Dawid B., łódzki „król dopalaczy” jest poszukiwany listem gończym. Mimo prawomocnego wyroku z 2023 roku nie spędził ani jednego dnia w więzieniu. Jak udało się nieoficjalnie ustalić reporterce Radia Łódź, mężczyzna obecnie przebywa na Zanzibarze w Tanzanii.
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi
Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.
