09 grudnia 2024ErenKruger pisze: @Neurovit gram klona? Dziennie? Jak się po tym nie przekręciłeś?
Sorry
Pozdrawiam, Merx.
ps. a nawet nie chodzi o skręt proponowanie komuś neuroleptyków jest totalnie chore w jakiejkolwiek sprawie szczególnie kiedy nie znasz innych chorób przewlekłych pacjenta i leków które przejmuje na stałe. Uwierz można tym wyrządzić dużo krzywdy o czym sam się niestety przekonałem. Nie pisze tego w ofensywnie oczywiście przez to tylko w celach informacyjnych. :)
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
Według mnie to gówno powinno być stosowane tylko i wyłącznie w beznajdziejnych przypadkach u osób, które i tak nie mają szans na normalne funkcjonowanie, choć i to wydaje mi się nieetyczne. Jak zaraz przyjdzie tu ktoś piszący, że przecież halowpierdol to bardzo potrzebny lek m.in. na SOR to się wkurwię...
A tak bezpośrednio do proponowania kwetiapiny na spanie na skręcie, naprawdę pojebany pomysł. Zaleczyłem się klonidyną i już mnie nogi nie napieprzają. Dzięki za dobre intencje, aczkolwiek zachęcam do zagłębienia się w kwestię neuroleptyków, ponieważ nie jednej osobie zrujnowały życie.
Kompetentnemu- prawda, nie godzi się.
Nie wiem jakie macie doświadczenia z ketrelem ale ja miałem z nim raz przelotny kontakt, znam osobę która bierze go na co dzień na sen i dobrze funkcjonuje. Od trzech lat, funkcje kognitywne niezakłócone.
Przecież mogła paść propozycja... No nie wiem, ciężkiego, długiego benzo o profilu hipno, mogło paść coś z grupy "z".
Sam teraz się zastanawiam co mógłbym jeszcze wymienić. No i powiedzmy, że: jakieś antydepresanty typu trazodon (trittico), może mianseryna.
Może doksylamina, difenhydramina, hydroksyzyna, leki przeciwhistaminowe I generacji?
No bo pomijam takie banały jak herbata z melisy, destresan i validol (:D), melatonina (nie bagatelizujcie melatoniny!
Przecież mogło paść ciężkie benzo w propozycji: "zażywaj 20 mg diazepamu przez tydzień albo dwa do czterech mg klona", mógł paść midazolam albo lorafen.
Sensowniejszym byłoby usłyszeć na przykład estazolam 2 mg.
Alert o wywiadzie lekarskim tyczy się praktycznie każdej porady i każdych substancji na tym forum- czy jesteś na coś chory, czy zażywasz na stałe jakieś leki, czy zażywasz jakieś używki, jakie leki albo jakie narkotyki przyjmowałeś w ciągu ostatnich trzech dni, czy jesteś na coś uczulony, czy masz zdiagnozowaną chorobę psychiczną albo zaburzenia, czy chodzisz do psychologa albo psychiatry itd.
Okej, ale pomijając już ten wywiad (który notabene powinien być obowiązkowy! – pamiętajcie o tym, proszę, kiedy chcecie komuś coś doradzić. Szczególnie jeżeli czytacie forum dla cpunów od 3 miesięcy i myślicie, że jak się naczytaliście o lekach w zastosowaniu pozamedycznym, to jesteście kompetentni do udzielania porad w zakresie diagnozy i ordynacji leków celem farmakoterapii. Wbijcie sobie do głowy albo wytatuujcie na czole, że im więcej wiesz tym mniej szczekasz na prawo i lewo. Przyrost wiedzy idzie proporcjonalnie z ostrożnością w wyrokowaniu i doradzaniu. Nie bez powodu panie pielęgniarki w szpitalu i pani technik od rentgena odpowiadają "przepraszam, nie mogę udzielać takich informacji, nie jestem lekarzem. Proszę poczekać na doktora".)
* * *
Pamiętam że jak ja kiedyś byłem na nagłej odstawce okołofentanylowych opio, miałem akurat worek leków po zmarłej na nowotwór osobie. W środku praktycznie cała paleta benzodiazepin, z, antydepresanty, neuroleptyki... Można było czytać przebieg choroby z tej torby. Pamiętam że bezsenność męczyła mnie już drugi dzień, to znaczy drugą noc bez snu. Psychika zaczyna fiksować, człowiek przestaje logicznie myśleć. Próbowałem sobie delikatnie pomóc tą torbą (wtedy jeszcze nie byłem specjalnie doświadczony w politoksykomanii, miałem swoje przedziały i ramy poza które nie wychodziłem).
Próbowałem delikatnie – myślę sobie: "diazepam. Dają go dosyć powszechnie alkoholikom, nie ma specjalnego potencjału rozrywkowego, krzywdy sobie nie zrobię." I tak zaczynając od jednej tabletki tego, później gówno to dawało więc w skrócie napiszę: doszedłem do 20 mg diazepamu. Nic to nie dawało. Nie położyło mnie 40 mg zolpidemu (co wtedy było z perspektywy czasu dużym wykrzyknikiem i dobrze obrazuje powagę problemu. Zerowa tolerancja na zolpidem i benzodiazepiny, byłem praktycznie wyłącznie na jednym specyfiku z grupy opio).
Skończyło się na tym że desperacja mnie doprowadziła do rozpaczliwego poszukiwania snu i wytchnienia (także od tego jebanego przeciągania i napinania nóg) w mieszance diazepamu, oksazepanu, zolpidemu, estazolamu, trittico, hydroksyzyny I nie pamiętam co jeszcze. Nie przesadzałem z ilością ale koniec końców dokładałem sukcesywnie większe dawki jak nie pomagały to dokładałem kolejny lek – od najniższych. Poszło combo kilku leków o działaniu sedatywnym i nie pomogło.
Kończąc dygresję: dopiero duże dawki kodeiny pozwoliły zasnąć na trzy – 4 godziny (!)
Całe szczęście że po trzech dniach już było po najgorszym. fentanyl był krótki w działaniu i w skręcie.
Żałuję że nie znałem wtedy klonidyny. Pamiętam że nawet już przestałem się starać o suchą piżamę bo miałem kilka koszulek które w nocy cyklicznie zmieniałem. Próbowałem spać na ręczniku, szlag mnie trafiał od nieustannego przykrywania i odkrywania się... Po lek na skręta czyli po następną dawkę fenta i jechałem latem rowerem w długim rękawie bo się pociłem a było mi tak zimno...
Uważam jednak że każdy ćpun powinien przeżyć taki traumatyczny skręt żeby sobie zakodować i dobrze utrwalić towarzyszącemu uczucie.
Działa jak niezły straszak. Nie doprowadzajcie się do skręta
"Rutyna to rzecz zgubna "
It's not going to be fun.
Ja np mialem kiedys doktora ktory miał tabliczke z Ketrelem i zgadnijcie co dostalem na pierwszy rzut .
Czesto wlasnie lekarze piszą te leki z ktorych maja jakies granty .
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
NIK odpowiada na wniosek Wolnych Konopi. „Przyjęto do wiadomości”, ale my nie odpuszczamy
Najwyższa Izba Kontroli odpowiedziała. I choć pismo jest obszerne, to w kluczowej dla nas [ Wolnych Konopi] kwestii … milczy. Otrzymaliśmy oficjalne stanowisko Izby w sprawie naszego wniosku o przeprowadzenie kontroli dotyczącej kosztów i efektywności obecnego modelu ścigania za posiadanie marihuany.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.

