Pchasz się w silne uzależnienie mieszane kolego, jak za pierwszym razem był luz w zejściu to za drugim możesz się już wkopać na amen.
Nie mówię że to nie działa pomocniczo bo jak najbardziej tak jednak jeśli powyżej tygodnia będziesz to kontynuować to:
*machajacy papiez*
Zamień lepiej na słabsze wsparcie po tych paru dniach tak jak Ci wyżej koledzy doradzali, większe efekty długotrwałe osiągniesz.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Obstawa lekowa:
Pregabalina 300mg 1-0-1
Ketrel 25mg od 4 do 8tab 0-0-1
Perazin 50mg 1-1-1
Ketonal 150mg 1-0-1
Jak ktoś ma jakieś pytania to zapraszam do dyskusji.
A 14. dnia dalej Cię napierdalały mięśnie/kości/etc?
a i najpierw dostałem receptę na bunorfin bo na program czeka się ok. miesiąc. Ja mam termin na 04.01.25 i wypisał mi bunorfin i xanax, żeby starczyło do tego czasu. Może dostanę bunondol a jak nie to bunorfin, terapeutka mówiła, że raczej bunondol bo lepiej można dawkę dopasować. Będę dawał znaka
scalono /Mx
jest to warn słowny nie liczący się do licznika, nie piszemy postów pod swoim własnym postem, jest dostępna opcja do 24h od napisania postu 'edytuj post' i z niej właśnie korzystamy, nawet przed akceptacją postu nie piszemy kolejnego, czekamy na akceptację i wtedy edytujemy. /Mx
01.07 trafiłem do szpitala, po zażyciu nieznanej ilości leków. Pamiętam tylko opróżnianie kolejnych blistrów Tramalu. Mieszkałem na drugim piętrze dużego domu. Rodziców zainteresował huk - wtedy upadłem. Obudziłem się w szpitalu w Krk po 9 dniach ze śpiączki. Później starałem się posklejać rzeczywistość. Nie myślałem o samobójstwie. W każdym razie nie na serio. W szpitalu spędziłem 26 dni. Teraz zażywam 0,5 clona rano i 0,5 wieczorem.
Leki, które mógłbym mieć wcześniej na kilka miesięcy, zostały zarekwirowane przez starszych. Widocznie to było potrzebne, żebym mógł przestać.
Po powrocie do domu wiedziałem, że będę musiał się uczyć chodzić. Nogi właściwie były bezwładne. Wiedziałem, że benzodiazepiny są kardiotoksyczne - teraz wiem to na pewno. Zażywam kilka różnych leków. Nasercowe, na trzustkę i wątrobę + clona, bo miałem grand MAL po incydencie.
O dziwo nie tęsknię za Tramcem, czy dużymi ilościami benzodiazepin. Śpię dość dobrze i chodzę już bez chodzika, po drugiej rehabilitacji(pomijając szpitalną)
Psychicznie czuję się lepiej, niż wtedy kiedy brałem. Fajki nie smakują- rzuciłem nawet elektronika. Powinienem wrócić do względnego zdrowia. Próbowałem rzucić wiele razy zarówno tramal jak i bz. Teraz mam szansę. Minęło już prawie pół roku. Dużo zdrowia wszystkim. Szczególnie tym, którzy chcą żyć bez uzależnienia.
sorki za offtop nie mogłem się powstrzymać xd
"Narkotyki to syf i mega biznes czaisz? ktoś żyje z Ciebie i Twoich ziomali"
09 grudnia 2024ErenKruger pisze: @Neurovit gram klona? Dziennie? Jak się po tym nie przekręciłeś?
09 grudnia 2024Neurovit pisze: Zażywałem benzodiazepiny od 17r życia, czyli ponad dwadzieścia lat. Tramal od 2014r do lipca tego roku. Praktycznie codziennie te same dawki jednego i drugiego - gram klona i gram tramca.
Po powrocie do domu wiedziałem, że będę musiał się uczyć chodzić. Nogi właściwie były bezwładne. Wiedziałem,
O dziwo nie tęsknię za Tramcem, czy dużymi ilościami benzodiazepin. Śpię dość dobrze i chodzę już bez chodzika. Dużo zdrowia wszystkim. Szczególnie tym, którzy chcą żyć bez uzależnienia.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.

