Z pozycji niedzielnego konsumenta z długą listą słodkości do sprawdzenia: mój nieodżałowaniec. Nazwa handlowa: "Euforic Drink". Jakieś 200-300 mg beżowatego proszku do rozpuszczania w płynie. Na rynku tylko do grudnia 2013 [armiażałobnychświec.gif]
Co oferował:
Godzinę działania z zegarkiem w ręku
Modelowe rozdymanie gał
Azymut na seks
Przypływ energii i polotu w gadce (trzeba było uważać, bo można było śmiało używać go jako serum prawdy)
Zablokowanie złych myśli, lęków, kompleksów, pancerz ochronny nawet w obliczu paskudnych zdarzeń bieżących, siedem kręgów mocy, sama radość, sanszajn rege
Ogar i wygląd - nie licząc oczu -nieprzypałowy, w sam raz do ludzi
Chęć wyjścia do ludzi u nieprzejednanych odludków!
W nadmiarze: zdumienie, że minęło kilka nocy i szczyptę niegroźnych halucynacji
Jeśli ktoś pamięta to cudo i w dodatku wie/ podejrzewa, co mogło w tym siedzieć (opisy z branżowych forów wskazują na 3,4-dmmc albo coś pokrewnego), będę gorąco zobowiązany za podzielenie się wiedzą. Wspomnieniami też :)
PS. Nigdy nie zrozumiem jak można działanie głównie dopaminowe nazywać euforycznym. To są wypierdalacze bardziej XD jasne fajny stan ale takie wyjebanie to nie euforia.
Edit: no chyba, że uwzględniamy tryptaminy, no to klasyczne psychodeliki przebijają każdy stymulant
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
ONZ alarmuje: rekordowa liczba osób zażywa narkotyki
Światowy Raport ONZ o narkotykach pokazuje, że konsumpcja narkotyków na świecie osiągnęła najwyższy poziom w historii dostępnych pomiarów. UNODC ostrzega, że coraz większym zagrożeniem stają się syntetyczne opioidy, w tym fentanyle i nitazeny, a liczba nowych substancji psychoaktywnych stale rośnie. Eksperci podkreślają, że rozwój rynku narkotykowego zwiększa ryzyko dla zdrowia publicznego i utrudnia skuteczne leczenie osób uzależnionych.
USA: DEA tymczasowo zaklasyfikuje 7-OH do tej samej kategorii co heroinę i LSD
W środę amerykańska Agencja ds. Walki z Narkotykami (DEA) ogłosiła zamiar tymczasowego zaklasyfikowania 7-hydroksymitagyniny (7-OH) oraz trzech powiązanych substancji jako narkotyków Grupy I, czyli tej samej kategorii co heroina i LSD.
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.