23 maja 2023maaggy pisze: Jaka jest przyczyna twoich szeptów w głowie? Wpierw ktoś musi postawić tobie diagnozę a potem możesz pytać czy możesz się z tego wyleczyć.
Przyczyny mogą być różne. Np.:
Szeptów w głowie doświadczają często osoby z chorobami psychicznymi, takimi jak schizofrenia, depresja, zaburzenia afektywne dwubiegunowe czy zaburzenia lękowe.
Niektóre substancje psychoaktywne, takie jak marihuana, LSD, amfetaminy czy kokaina, mogą wywoływać halucynacje słuchowe, w tym szeptów w głowie. Pewne leki, takie jak niektóre leki przeciwlękowe, mogą również mieć ten efekt uboczny.
Brak snu lub zaburzenia snu, takie jak bezsenność czy zaburzenia snu związane z ruchem (np. zespół niespokojnych nóg), mogą prowadzić do doświadczania szeptów w głowie.
Silne stresory lub przeżycia traumatyczne mogą wpływać na funkcjonowanie mózgu i prowadzić do halucynacji słuchowych.
Niektóre zaburzenia neurologiczne, takie jak padaczka skroniowa, mogą być związane z doświadczaniem szeptów w głowie.
Niektóre problemy związane ze słuchem, takie jak tinnitus (szumy uszne), mogą być interpretowane jako szept w głowie.
Co do schizofrenii - przez dłuższy czas w związku z tą "muzyką" (fragmenty piosenek) odczuwałem duży lęk, że już kurwa mać zwariowałem i że mam tą jebaną schizofrenię, ten lęk był też w bardzo dużej mierze spowodowany psychotycznymi jazdami i zjazdami po mefedronach i innych tego typu gównach. Psychiatra powiedział, że gdybym miał schizofrenię to bym o tym nie wiedział, więc to był jego koronny argument i dość często można się - wydaje mi się - z tym argumentem spotkać. Chociaż kolejnym argumentem do którego doszedłem drogą konkluzji jest fakt, iż jestem w stanie normalnie myśleć, rozmawiać, w miarę normalnie funkcjonować mimo tych objawów oraz nie mam absurdalnych przekonań typowych dla schizofreników, nie mam halucynacji wzrokowych itp.
Miałem padaczkę w wieku dziecięcym, więc neurolog powiedział, że te objawy - szumy, muzyka, szepty mogą być objawami ogniskowymi padaczki.
Idę niebawem na EEG , REZONANS i tomografię.
Też zauważyłem u siebie splątanie w mówieniu, trudnosci z koncentracją, zagubienie, wrazenie jak by mi miała głowa eksplodować
Dajcie znac co o tym myslicie.
Bardziej bym poszedł w stronę nerwicy natręctw, ale nie musi to być od razu jakieś full OCD jak w dniu świra, tylko delikatne zaburzenia obsesyjno-kompulsywne. Ale tam nie wiem, lekarzem nie jestem. Też się często wkręcam w dziwne rzeczy, ale najważniejsze to nie łapac obsesji, lęku i się jeszcze bardziej na tym skupiać, bo tylko będzie gorzej.
Dokładnie, u mnie to jest coś w stylu earworm tylko, że w potężnej wersji i do tego powoduje lęk. Co ciekawe potrafi mi sie załączyć piosenka sprzed kilku lat / kilku miesięcy.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Liczba recept na medyczną marihuanę znów rośnie. Rzecznik Praw Pacjenta reaguje
Ponownie wzrosła liczba recept wystawianych na opioidy i marihuanę medyczną. Wcześniejszy spadek był efektem zmiany prawa mającego uniemożliwić wystawianie recept na wspomniane substancje w drodze teleporady. O sprawie pisze Rynek Zdrowia.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?