„ Kto ma tonąć, nie utonie „
Widzę że już jest marudzenie na przyszłe gigantyczne kolejki do specjalistów, otóż jak ktoś się leczy przewlekle (albo ćpa) to wyciąga się papierek od specjalisty o przyjmowanych lekach i leci z nim do poz, wtedy co miech dostajcie recke na leki
Uwierz, że z mojej perspektywy ta zmiana niewiele wnosi. Wystarczy mieć jednego, stałego zaufanego lekarza i zero problemu.
Zastanawia mnie obecnie kwestia w jaki sposób można ogarnąć sobie pozwolenie na wypis co miesiąc powiedzmy 180 TAB benzo i 30 tab dobrego opio, taka dawka znośna na pełną recepta jednorazowa. Każdy mówi o papierach to pytanie jest takie jak te papiery można sobie załatwić mając powiedzmy swojego prywatnego specjalistę ale np gdyby takowy umar albo się zwolnił to czy może zabezpieczyć pacjenta dając mu papier który się pokaże do przychodni. O ile wiem nie ma czegoś takiego jak pacjent uzależniony Zalecenia do kontynuowania wypisy tych samych dawek N.
Jednak ludzie skądinąd to kołują.
Osobiście nie wyobrażam sobie polegać ciągle na darknecie, jednak w tej "zabawie" niepokoi mnie myśl że wystarczy delikatnie się wykoleic żeby zebraklo możliwości załatwiania środków do przeżycia Chociażby z pobudek finansowych.
15 sierpnia 2024Palkrolik pisze: „ Kto ma tonąć, nie utonie „
- Poczekaj jak będziesz się topił we własnej srace w psychiatryku jak lekarz się zwolni a następny Ci nie wypisze albo zrobi to na parę dni "leczenia" w który łatwo się uwikłać mając łatwy ale niezabezpieczony dostęp.
Pamiętasz jak Ci mama przynosiła skitrane klony do psychiatryka?
Kmwtw
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Ostatnio moj lekarz byl na urlopie (czego nawet nie wiedzialem) I dzwonilem do przychodni po swoje comiesieczne leki na benzo I opio.
Dostalem swoja dawke lekow od jakies innej pani doktor co dowiedzialem sie na wypusanej recepcie.
W wiecej szczegolow nie bede wchodzil.
Znikam z tad.
Przecież taki flubromazepam bije na głowę to gówno z aptek
I wogole to po chuj iść do roboty jak można na kubeczku uzbierać 100€ w Berlinie spiąć pod mostem.
"Mówiłem nigdy więcej, a czas mi przyniósł plaster
Zagoiło się nieźle skoro goiło z otwartej
Zasypiam w pół do pierwszej, zasypiam w pół do czwartej
Albo znów kurwa nie śpię przez co jeszcze nim zasnę..."
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Marihuana w Norwegii — odrzucona reforma i to, co zrobiły sądy
Norwegia odrzuciła dekryminalizację w parlamencie, a rok później jej Sąd Najwyższy w praktyce złagodził karanie za posiadanie na własny użytek. To rzadki przypadek, w którym sądy poszły dalej niż ustawodawca.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Narkotyki ukryte w papierze? Naukowcy wzięli pod lupę listy płynące do więzień!
Naukowcy z Politechniki Krakowskiej pracują nad innowacyjną metodą wykrywania substancji psychoaktywnych, która może znacząco usprawnić działania służb i laboratoriów. Ich celem jest stworzenie prostego, szybkiego i niedrogiego testu opartego na zjawisku fluorescencji, czyli emisji światła przez odpowiednio przygotowane związki chemiczne.
