Widac to po tym jak zwykli ludzie sa traktowani ktorzy nie cpali.
Jak zlo konieczne .
Zeby chorowac u nas to trzeba miec zdrowie.
Zwlaszcza jak sie pojdzie na sor o wlasnych silach .
Ile ludzi by nie bylo, to pare godzin poczekasz ( z mojego i rodzony dodwiadczenia wiecej niz 5 )
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Moja ciocia tydzień temu bardzo źle się poczuła, ale karetka nie przyjechała, ponieważ stwierdzili, że nie ma potrzeby. Po dwóch dniach ciocia zmarła bo nie udzielono jej pomocy na czas. Słuzba zdrowia ma sie bardzo bardzo źle.
Nie wrzucam do jednej szuflady całej służby zdrowia! Są też lekarze i lekarki oraz pozostali pracownicy służby zdrowia, którzy są jak najbardziej w porządku.
Na przykład Pani psychiatra zaoferowała mi jakiś lek, zastrzyk na uspokojenie
Pozdrawiam serdecznie!
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Z haloperidolem bardziej byłbym w stanie uwierzyć.
U mnie to zawsze była stosowana represja podobnie jak na innych państwowych służbach np. policji tak samo w publicznym szpitalu lipa jak skurwysyn.
Pracownicy mieli do mnie generalnie na początku pretensję że tam w ogóle jestem czy też ludzie z karetki.
Bardzo chujowo to wspominam a tak na prawdę była to moja ostatnia deska ratunku bo spróbujcie sobie nie jeść nic np. tydzień nie biorąc niczego.
30 czerwca 2024ledzeppelin2 pisze: Wiele wody w wisle uplynie nim nastapi zmiana .
Widac to po tym jak zwykli ludzie sa traktowani ktorzy nie cpali.
Jak zlo konieczne .
Zeby chorowac u nas to trzeba miec zdrowie.
Zwlaszcza jak sie pojdzie na sor o wlasnych silach .
Ile ludzi by nie bylo, to pare godzin poczekasz ( z mojego i rodzony dodwiadczenia wiecej niz 5 )
W tych karetkach nie ma chyba obowiązkowych kamer w środku.
Mnie raz pobili ratownicy, a nie miałem nawet sił na nogach ustać.
Nie każdy z nich w sumie jest bestią wyżywającą się na ludziach chorych, bo ma gorszy dzień. Nie wiedziałem że okradają.
Nawet seksualnie mogą wykorzystać, ludzi nagrywać, coś strasznego.
Sama widzisz, że ta karetka nie była Ci potrzebna.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Polskie wyroki a światowa nauka – kto ma rację w sprawie THC?
W Polsce przez lata obowiązywało uproszczone i krzywdzące równanie: wykryto THC we krwi, a więc automatycznie byłeś pod wpływem. Sytuacja uległa pozornej poprawie, gdy Instytut Ekspertyz Sądowych im. prof. Jana Sehna w Krakowie opracował wytyczne, które miały pomóc sądom rozróżnić stan „po użyciu” od stanu „pod wpływem”.
Używanie marihuany zwiększa ryzyko wystąpienia chorób psychicznych u młodzieży
Używanie marihuany przez nastolatki i młodych dorosłych ma związek z wyższym ryzykiem wystąpienia u nich chorób psychicznych, zwłaszcza psychozy i choroby afektywnej dwubiegunowej – wynika z badania, które publikuje czasopismo „JAMA Health Forum”.
