Jeśli mamy rozstrojony móżdżek, to efektów ubocznych jest więcej. Ja miałem przykładowo wzmożone objawy depresyjne. Zależy od główki.
29 kwietnia 2024lunaria pisze: Musialbys byc super wrazliwy, chudziutki i malutki, a takze czysciutki jak krysztal gorski, zeby cos poczuc przy 50mg. Ale jestem bardzo ciekawa, jak poszlo.
I nie, nie wiem, czy mam ADD/ADHD i stąd to działanie moda i benzedryny. Wiem natomiast, że mam problemy z dopaminą spowodowane uzależnieniem. Planuję dołączyć TAU (triacetyluridine), która podobno ma dobry wpływ m.in. na D2. Jeszcze nie jestem pewien co jaki czas dawkować Modafinil. Chciałbym korzystać z niego jedynie do czasu, gdy minie początkowa faza abstynencyjna nacechowana kompulsywnością działań. Korzystam jeszcze z l-teaniny, myślę o dorzuceniu także NAC lub kudzu, chociaż kudzu działa coś tam na hormony (chyba powoduje wzrost estrogenów?), a Modafinil także wpływa na hormony.
@Hash_Oil @GermanskiOprawca A Wy jak często dawkujecie i co myślicie o combo z TAU? Jeszcze z tyłu siedzi mi PRL-8-53, który solo pazura bynajmniej nie pokazał.
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
Modek na odstawkę uzależnień to bardzo dobry wybór. Ja sobie dawkuje od prawie dwóch lat 2 x 200mg dziennie co 6 godzin, czasem 3 razy. Nic więcej na dopaminkę nie dokładam oprócz amisulprydu, który juz wcześniej miałem przepisany na depreszyn (dawki aktywizujace 2 x 100mg).
PRL pamiętam był dla mnie za mocny, czułem poddenerwowanie i takie uczucie, jakbym przesadził z jakimś racetamem. A tego TAU nie znam.
Ciekawostka - mój braciak zaczął stosować ostatnio Modafinil (jest uzależniony i ma przerwę od ćpania max 3-4 tygodnie od paru lat) i pod jego wpływem zachowuje jakby coś wziął. Jest irytujący i jakiś pobudzony. Raz mi wpierdolił 3 tabletki w 6 godzin, a chciałem mu dać zapasik na 3 dni. Ja też czułem mocne działanie modka na początku stosowania ale kurwa nie aż tak.
Od zaledwie 13 dni biorę Modafinil i wszystko było w porządku, dawki 50-100mg, dopiero dwa ostatnie dni wrzuciłem odpowiednio 150 i 161mg, ważyłem.
Dziś około godziny po przebudzeniu się zaczęło. Rozwolnienie, stres i napięcie wewnętrzne wywindowane jak przy lęku napadowym. Ochota na wymioty, nudności itd. Zanim ktoś powie, że to pewnie nie od moda tylko jakiegoś ćpania, to powiem, że poza nootropami zupełnie nic nie przyjmuję od trzech tygodni.
Pokrzyżowało mi to wszystko plany, bo chciałem dziś modafinilu nie brać, aby oddać się psychodeli.
Co najważniejsze, 2 godziny po przyjęciu 50mg modafinilu wszystkie te objawy właściwie ustąpiły.
Sugerując się danymi z medycyny i z relacji użytkowników tej substancji byłem niemal pewien, że tak znacznych uboków nie będzie. Znalazłem tylko jeden wpis opisujący sytuację, w której autor po odstawce modafinilu doznał ogromnego wzrostu poziomu stresu i objawów podobnych do wspomnianych przeze mnie. Ale z tego co pamiętam, było to po paru miesiącach, a nie 13 dniach
https://www.youtube.com/watch?v=jl9_mWvCmi
27 czerwca 2024Vetulani44 pisze: Zacznę od pytania: co odczuwacie w dzień bez modafinilu?
A Ty bierzesz ten modek w prochu z allegro? Może lepiej kupować jakis oryginalny, bo chuj wie co w tym prochu tak naprawdę siedzi i czy jest czysty.
Podstawowa różnicą pomiędzy fluorową pochodną i klasycznymi moda to czas działania. Fl czuć od kilku do gdzieś 12 godzin, moda działa od kilkunastu do nawet 24 godzin w dużych dawkach.
Ogólnie wszystkie te związki są dosyć bezpieczne i nie powodują takiej rozwałki w neuroprzekaźnikach jak klasyczne stimy w rodzaju amfetamin czy fenidatów, ale przy stosowaniu długotrwałe dużych dawek też mogą indukować psychozy u wrażliwych osób. A u tych mniej wrażliwych też mogą się pojawić np różnego rodzaju złudzenia wzrokowe i słuchowe po prostu z powodu niewyspania.
Mój najbardziej hardkorowy ciąg na fl modafinilu trwał około 3 tygodni. W tym czasie spałem po 2-3 godziny/dobę. Dawki brałem od około 100mg w dawkach podzielonych po dobrze ponad 0,5g pod koniec. Przez ostatnie dni co jakiś czas miałem przywidzenia na skraju pola widzenia, typu np, że kot przebiega czy np słyszałem pukanie do drzwi. Do tego wyraźne pogorszenie stanu cery i włosów, a po odstawieniu 2-3 dni ogromnej senności.
Ogólnie fajna substancja, ale stosowana regularnie też może wymęczyć.
Przecież podział:
[*] moda
[*] armoda
[*] fl-moda
jest raczej powszechnie znany.
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Niebezpieczny proceder na lotniskach. Tak działają przemytnicy narkotyków
Przestępcy znaleźli nowy sposób na przemyt narkotyków, wykorzystując do tego dane nieświadomych pasażerów samolotów. Proceder polegający na podmianie zawieszek bagażowych z nazwiskami klientów linii lotniczych ujawniły kanadyjskie media. O ustaleniach kanadyjskiej stacji CTV News pisze też amerykański serwis podróżniczy Travel + Leisure.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.
My palimy nasze rośliny, wy palicie nasze pieniądze! 13 godzin policyjnego etatu za pyłek marihuany
Wydawało Wam się, że państwo racjonalnie zarządza Waszymi podatkami? No to usiądźcie wygodnie. Komenda Powiatowa Policji w Głogowie właśnie przysłała Wolnym Konopiom kolejną odpowiedź w trybie dostępu do informacji publicznej, która czarno na białym pokazuje, jak wygląda „wojna z narkotykami” w lokalnym wydaniu za 0,06g marihuany.
