- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
typie, twój organizm ci chyba jasno odpowiedział na twoje pytanie :D
Cierpisz na uzależnienie krzyżowe.
Muszę wspomnieć też, ze spaliłem jedna żarowe hexena i jakies okruszki hexa tez mogły sie dostac na moje bele jakimś cudem
Podczas całego baletu zjadlem lacznie 4/5 x 150 mg pregaby, które sobie dokładałem co pare h. Wypaliłem tez duzo hashu jak mi sie przypomniało. I jak zaczynało mnie schizowac to bralem klony pod język.
Podsumowując ten stimiarski wywód to musze powiedzieć, że mix dobrej fety z dobrym 4 cmc jest naprawdę dojebany, uzupełniają sie nawzajem. Przy pierwszych wrzutach dziala ala moje ukochane bk-MDMA. Tylko uważać z dawkami bo pikawa może miec niefajnie, ja bylem na klonach caly czas xd wiec dawkowanie bylo pizda mlotek kolowrotek
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
KAS: 88 kapsułek z kokainą w żołądku + 1 w saszetce
Funkcjonariusze z Pomorskiego Urzędu Celno-skarbowego w Gdyni (PUCS) wykryli przemyt znacznej ilości kokainy na terenie Portu Lotniczego Gdańsk-Rębiechowo. Do rutynowej kontroli został skierowany podróżny, który przyleciał z Londynu.
Jak kawa wpływa na oś jelita-mózg?
Naukowcy z University College Cork postanowili dogłębnie zbadać mechanizmy stojące za pozytywnym wpływem kawy na oś jelita-mózg. Wyniki badań, opublikowane na łamach Nature Communications pokazują, w jaki sposób regularne picie kawy i kawy bezkofeinowej wpływa na mikrobiom jelit, a co za tym idzie, na nasze zachowanie oraz poziom stresu.
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów
Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.