- Staraj się określać połączenie jako pozytywne, bądź negatywne – bazując na doświadczeniu, uwzględniając czy miałeś dobry set&setting.
- Każda substancja się liczy, chyba że nie ogarniasz. Niewiadome ilości też należałoby podać.
- Nie doradzaj, jeśli to nie jest oczywiste. Łatwiej zapytać, aby dyskusja mogła nastać. To nie jest takie proste.
Z moich obserwaji wynika, że po piciu - kiedy alkoholowa euforia już schodzi - kodeina działa mocjiej. Natomiast napicie się po zarzyciu kodeiny (przed kodeinowym peakiem) niweluje jej działanie.
Tak że rekreacyjnego zastosowania ona u mnie nie zyska, wolę szargać receptory D :)
Wróć do kryształu- co prawda ostro zryje beret, lecz wyjść będzie łatwiej.
O tym właśnie mówią psychoterapeuci: na każdego zadziała inaczej- być może twoje 'MI' funkcjonuje prawidłowo.
Jeśli łykasz ten yebany thiocosyf to proponuję piwo max 5 % i w dodatku WYPIJANE PRZED ZJEDZENIEM TABLETEK.
Podsumowując:
- piwo (max 4 x 5,0),
- 0,5 - 0,45 h przerwy,
- kefir,
- tabletki,
- cola zero.
Ma to znaczenie.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Czemu przed pić. Wpływ na wątrobę, żołądek, trzustke?
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Długie trzymanie dymu z marihuany – czy zwiększa fazę? Fakty o wchłanianiu THC
To widok znany z każdego filmu o stonerach i wielu imprez. Ktoś bierze potężnego bucha z bonga lub jointa. Zaciska usta, robi się czerwony na twarzy. Wierzy, że trzymanie dymu w płucach sprawi, że marihuana zadziała mocniej.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.