Dział poświęcony wpływowi substancji psychoaktywnych na działalność człowieka.
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 1 z 3
  • 535 / 107 / 0
Siema, w jakich warunkach najbardziej lubicie zażywać? W samotności w domu, a może wśród ludzi? Co dla was lepiej się sprawdza?

Wiem, że zależy też od substancji, ale ja np. ze wszystkim mam tak, że preferuję w samotności i włączyć sobie coś do oglądania, jakiś film, serial, muzykę, porobić coś w domu i to niezależnie od substancji.

Lubię też na łonie natury, chodzić gdzieś po lasach, swoich kameralnych miejscówkach, a jak już z kimś to zazwyczaj w duecie i to tylko z najbardziej zaufanymi osobami.

Nie wiem z czego to wynika, ale często przed zarzuceniem obojętnie czego planuję tripa i rozkminiam czy tym razem wyjść gdzieś, czy zostać w domu, albo pójść do lasu i zazwyczaj wygrywa samotność. Najlepsze tripy, które miałem to też były w samotności, albo z najlepszym kumplem.

A wy jak lubicie? Jakie macie preferencje? Co robicie w trakcie fazy?
  • 248 / 87 / 0
Ja to najbardziej lubię być sama w domu lub ze swoim chłopakiem, no już jeśli z ludźmi to tylko z zaufanymi, bo wiadomo, że używki trochę rozplątują język ;P
Chociaż często jak mam dobry humor i właśnie zaufanych ludzi wokół siebie to lubię na spontanie gdzieś wyjechać, z takimi wypadami mam zazwyczaj najlepsze wspomnienia :D
Uwaga! Użytkownik nieoszukujsiee nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 362 / 49 / 0
Z ziomkiem zaufanym/zaufanymi, najlepiej jakieś buszido alko fetka MDMA. Samotnie wolę sobie jebnac opio bo i tak nie mam siły na nic zbytnio, benzo to tam doraźnie nawet nie wspomnę mohe i tu i tu. Preferuje branie z ludźmi jednak, samotnie zawsze czuję się jak ćpak najgorszy xd.
  • 87 / 27 / 0
Ja przy stażu 16 lat ćpania już praktycznie wszystkie możliwe substancje zażywam w samotności u siebie w domu. Ćpanie z ludźmi to w większości paranoje i schizy napędzane albo przeze mnie albo przez nich. Poza tym nawyk ćpania w domu wiąże się z tym że przez długi okres czasu najłatwiej było zdobyć w moim mieście dopalacze. Zwłaszcza te do palenia były mocno nie przewidywalne i nigdy do końca nie wiedziało się czy buch nie skończy się tym że straci się świadomość i obudzi się na SOR. Jakoś z tamtych czasów mi zostało że dla mnie strefa komfortu do ćpania to DOM, komputer i granie w gry.
Ehhh ze wspomnień to właśnie po buchu dopków szukając jakiś gier na w tamtym czasie nowego kompa zakochałem się w Wieśku3 xd
  • 850 / 262 / 0
Zioło najlepiej samotnie ale z dobrymi ludźmi też można.
Kokos i psychodeliki z żonką albo kolegami.
W domu, w naturze, na ulicy, na imprezie to akurat nie ma znaczenia. Innych dragów obecnie nie używam.
23 października 2020Dualizm22 pisze:
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
:halu:
  • 311 / 44 / 0
Najlepiej u siebie w mieszkaniu samemu
  • 403 / / 0
Tak samo sam na kwadracie w ciszy i bezpiecznie. Kiedyś parę lat temu koda i DXM z zaufanym przyjacielem w aucie w lesie. Wyjazd na czas bani parę godzin jakieś piwka czasem bywała całą nocka w aucie jeśli poszedł konkretniej DXM, który w klimacie nocnego lasu umie porobić
  • 3455 / 565 / 2
Wszystkie poza DXM DOM. DXM idę na pole (dosłownie). Xd
Uwaga! Użytkownik Mefistofeles1945 jest zbanowany na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1535 / 396 / 13
W kwestii palenia suszu z bibułki solo wygodny tron jest kluczowy do relaksacji.
16 października 2023Stteetart pisze:
"mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
  • 1062 / 92 / 0
Upodobania zmieniają się z wiekiem oraz z doświadczeniem, nie tylko w temacie narkotyków.
marihuanę zaczynałem palić z ziomem na osobności. Z czasem przeszło to w palenie wszędzie.
Opiaty także na początku zażywałem na osobności. Teraz jednak z powodu ciągu oraz mojej pracy wrzucam gdzieś w mieście i doświadczenie przeżywam w trakcie wykonywania obowiązków. Chociaż czasem nogi miękną:>
Psychodeliki to poznawałem sam raczej. Jakiś czas później sprawdzałem opcje outdoor typu spacer Marszałkowską w Warszawie. Ostatecznie jestem na etapie przeżywania tego typu doświadczeń na łonie natury. W domu się już nudzę, nawet z dziewczyną. Wiadomo, DMT to coś innego. W tym przypadku wolę w domu sam. Wiem, że w dworze także można liczyć na przebicie, jednak narazie to nie dla mnie.
Stymulanty od zawsze w towarzystwie nie ważne gdzie. Jednak mi ta grupa substancji nie podpasowała. Wiadomo, każdy lubi co innego.
ODPOWIEDZ
Posty: 25 • Strona 1 z 3
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem

Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.