Łatwo, bo w narkotykach chodzi o ciągłą ucieczkę od siebie, swoich emocji, samotności, skonfrontowania się w końcu ze swoim życiem, o poczucie się dobrze bez żadnego wysiłku. To o czym mówisz nie dla żadnego znaczenia dla ludzi cierpiący na przypadłość z tematu wątku.
Będąc politoksykomanem uciekasz od rzeczy które wymieniłem i w piździe masz w jaki sposób to robisz. Liczy się bomba, to od niej jesteś uzależniony, od tego uczucia że życie ma sens, właśnie w tej chwili wjazdu danej substancji;)
Fuzja - D5
26 listopada 2023GermanskiOprawca pisze:Takiej głupoty dawno nie czytałem. Jprdl. Ty wiesz kto to politoksykoman? To nie osoba cpajaca sobie raz to, raz tamto, tylko ktoś wyjebany w kilka substancji naraz. Później rzucaj to wszystko, jak każdy narkotyk z osobna oferuje nieco inne objawy abstynencyjne i wszystko Ci się miesza.26 listopada 2023Atropolamine pisze:Zgrabnie żonglując rożnymi - nie zdążą.W dodatku pozytywy utrzymują się na zadowalającym poziomie ;)08 listopada 2023AnnaS pisze: Czy zawsze idzie się na dno będąc politoksy nie zawsze ale czy można tak. Tutaj jest 50 na 50
Politoksykomania to piekło umysłu a nie zabawa w żonglowanie, kurwa.
26 listopada 2023tosieniedzieje pisze: @Retrowirus
Łatwo, bo w narkotykach chodzi o ciągłą ucieczkę od siebie, swoich emocji, samotności, skonfrontowania się w końcu ze swoim życiem, o poczucie się dobrze bez żadnego wysiłku. To o czym mówisz nie dla żadnego znaczenia dla ludzi cierpiący na przypadłość z tematu wątku.
Będąc politoksykomanem uciekasz od rzeczy które wymieniłem i w piździe masz w jaki sposób to robisz. Liczy się bomba, to od niej jesteś uzależniony, od tego uczucia że życie ma sens, właśnie w tej chwili wjazdu danej substancji;)
Ja mam skłonność do depresantów ale czasami lubię przerwać rutynę DXM fetą koksem. Jestem uzależniony od bycia na dobrej bombie a nie po prostu na bombie umiałbym odmówić mefedronu i innych substancji których nie lubię. Codziennie za to jestem zjarany i chyba to mi daje jedyny sposób żeby nie walić codziennie mocniejszych rzeczy. Jeżeli mam kupione zapasy leków umiem się powstrzymać żeby nie walić codziennie ale mając coś dobrego pod ręką więcej niż z 5dni nie wytrzymywałem. Różne mam też nasilenie ćpania rok temu ostro leciałem żeby potem 6 miesięcy zwolnić żeby potem przyśpieszyć i tak na zmianę staram się robić przerwy ale łeb zjebany już przyzwyczajony do opio benzo bucha i bez tego chociaż buszka ciężko jest. Dzisiaj sobie kupiłem pakę thico duża browarka i buszka żeby se umilić tą niedzielę xd jeszcze jak byłem w tej aptece babka mówiła że 20lat pracuje w aptece (akurat jak zaczynała prace to sie urodziłem przeznaczenie normalnie) i widzi jak ludzie się staczają że sobie życie zmarnuje i miała rację marnuje sobie życie w jakiś sposób i to jeszcze gorszymi rzeczami ale z drugiej strony nie żałuję że spróbowałem narkotyków jeszcze jakieś inne kłopoty na bani i się składa w to spierdolenie w którym tkwię. Oczywiście jako prawilny polityksykoman żągluje używkami żeby się nie uzależnić od jednej a potem pewnie wpierdole się w 2 xd a może uda mi się zachować balans zobaczymy co życie przyniesie albo co ja przyniosę swojemu życiu.
26 listopada 2023GermanskiOprawca pisze:Takiej głupoty dawno nie czytałem. Jprdl. Ty wiesz kto to politoksykoman? To nie osoba cpajaca sobie raz to, raz tamto, tylko ktoś wyjebany w kilka substancji naraz. Później rzucaj to wszystko, jak każdy narkotyk z osobna oferuje nieco inne objawy abstynencyjne i wszystko Ci się miesza.26 listopada 2023Atropolamine pisze:Zgrabnie żonglując rożnymi - nie zdążą.W dodatku pozytywy utrzymują się na zadowalającym poziomie ;)08 listopada 2023AnnaS pisze: Czy zawsze idzie się na dno będąc politoksy nie zawsze ale czy można tak. Tutaj jest 50 na 50
Politoksykomania to piekło umysłu a nie zabawa w żonglowanie, kurwa.
W żadnym wypadku nic mi nie musisz tłumaczyć, bo widzę że Twoja wiedza na temat uzależnień jest zerowa. No chyba że chodzi o wiedzę na temat babrania się w nich.
Dragi to choroba emocji i nie ma czegoś takiego, że jak mniej ćpasz to się nie wjebiesz. To o wiele bardziej skomplikowana pułapka.
26 listopada 2023tosieniedzieje pisze: @Retrowirus
Łatwo, bo w narkotykach chodzi o ciągłą ucieczkę od siebie, swoich emocji, samotności, skonfrontowania się w końcu ze swoim życiem, o poczucie się dobrze bez żadnego wysiłku.
Kiedyś moje motto to było powiedzenie,
ĆPAĆ CHLAĆ I LEKI BRAĆ
tak mixowałem benzo brałem 9 lat ze wszystkim z dragów alko i leków
Raczej nie brzmi zbyt imponująco ale to trio towarzyszy mi niemalże codziennie. Od prochu i alko mam parodniowe przerwy ale podkład z konopii jest fundamentalny od razu po przebudzeniu. Regularnie odurzam się również innymi substancjami (w zasadzie to wszystkim co mi tylko wpadnie w łapy) ale to głownie krajowa dyktuje mi tempo złajdaczenia - im bardziej wystrzelony tym więcej podłego alkoholu w siebie wlewam; czasami są to 2-3 mocne piwa a czasami pół litra czystej.
16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
Marihuana pod kontrolą czy na sprzedaż? Badanie pokazuje różnicę
Debata o marihuanie zwykle sprowadza się do prostego pytania: legalizować czy nie? Analiza opublikowana w The Lancet Psychiatry wskazuje jednak, że ważniejsza jest odpowiedź na pytanie, jak wprowadzona jest legalizacja.
