Alkaloid opium - metylowana pochodna morfiny.
Więcej informacji: Kodeina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 1051 • Strona 76 z 106
  • 246 / 33 / 0
Po tygodniu zarzucilem 530mg i fajnie przygrzewa, humorek poprawiony, ale jednak chyba zrobie 2tyg przerwy zeby poczuc lepiej to zgrzanie, pewnie dlatego ze jestem na podkladce z klona, z nocy to slabiej czuc. W towarzystwie fenibutu i Moklo ktore podbijaja kode u mnie fajnie sie cziluje, z dwojga zlego juz chyba lepiej jebnac kodzitsu raz na tydzien niz kota, w ktorego tez sie wjebalem i chce z nim skonczyc. Ogolnie nigdy nie dostalem skreta po kodzie a bawie sie w nia ladne pare lat, teraz przewazaja dawki 480mg max 630 zarzucilem i w ciagu to juz magia ulatuje. Planuje jutro DXM trip który mzoe troche obnizy tolerke i da cudne afterglow.
  • 117 / 34 / 0
Ja dalej wrzucam koło grama co 2-3 dni. Dzięki kodzie przestały też działać na mnie antydepy, więc je odstawiłem i nawet nie poczułem zmiany. (Już jakieś 3tyg minęły)

A w związku z powyższym mógłbym też spróbować pierwszy raz DXM na podbicie.
  • 703 / 135 / 0
@migdałowa moim dnem jest napierdalanie dzień w dzień morfiny i.v i oksykodonu i.v i clonazepamu w końskich dawkach zaczynania dnia od grzania łychy, niemożność utrzymania się w żadnej pracy a zaczynałem od kodeiny, to ona pokazała mi świat opio, świat złudnego piękna i cudownych noddów co rozwinęło się u mnie błyskawicznie w rok może i szybciej od pierwszego słoiczka z kodeiną 150mg na przejście na morfinę i.v i browna i.v i tak na marginesie nie wspominaj o kodeinie i.v jestem na to uczulony w wątkach o kodeinie jest wielu początkujących opiatowcow często z brakiem podstawowej elementarnej wiedzy kodeina tą drogą podania zagraża bezpośrednio życiu w wyniku śmiertelnego wyrzutu histaminy, nie interesuje mnie w jakim kontekście o tym piszesz, ale będę dawał za to warny, tak na marginesie
  • 51 / 7 / 0
@xantiago
Nie będę tego więcej robić, poza 1 wpisem w wątku ściśle o tym - tam o tym dokładnie się rozpisze, jak również o moim doświadczeniu z wieloletnim doświadczeniu z wyrzutami histaminy (kilkukrotne) i końskiej dawce anty, jaką wzięłam, w celu uniknięcia śmierci i uszkodzenia m.in. płuc. Jak sama napisałam, to dobry kandydat do dna, bo tego się po prostu NIE ROBI. Nie polecam, zachęcam ani w żaden inny sposób nie promuje mojego zachowania. Proszę, jeśli przeze mnie kros uznał, że się da - NIE DA SIĘ.

Uzależnienie robi z człowiekiem różne rzeczy. Jedną, których najbardziej mi szkoda jest to, że wjebałam (nie specalnie) nawinego gościa w uzależnienie od stymulantów. Boję się czy kilka z moich bliskich osób nie spróbowało, żeby zobaczyć czemu ja czas ro biorę - przecież to tylko tabletki na kaszel. Jeśli tak, to o tym nie wiem i przeszło u nich bez echa, ale sam fakt że mój były groził że sam zacznie brać, jest przerażający.

Wzięłam jeszcze raz, w niedzielę. Po staremu, thio po garści, popite gazowanym. Po tak bardzo długim czasie jednocześnie "zapomniałam" i nie. Cały czas miałam to w głowie, ale też to było więcej niż pamiętałam, jak powrót do domu, do bezpiecznej bańki mydlanej, która pęknie tylko jak wytrzeźwieję.

Za dużo czasu, energii, wysiłku, pieniędzy, poświęceń poszło w moje trzeźwienie, żebym wróciła.

Potknięcie, nie upadek.
Nasza choroba na tym polega i kurczowo będę się tego trzymać.
Dam radę.
  • 703 / 135 / 0
@migdałowa zawsze chronilem przed tym kumpli, dziś są mi wdzięczni
  • 51 / 7 / 0
10 lat temu wydawało mi się, że mówienie "proszę, dla mnie, zostaw to, zamiast tego chodźmy razem zajarać" było głupią manipulacją. Teraz obie strony wiedzą, że było to głupią manipulacją, która uratowała dupę przynajmniej kilku osobom.

Poza tym, jak coś jest głupie i działa, to znaczy że nie jest głupie! ... prawda?
  • 51 / 7 / 0
Trzymaj się do tego czasu ❤️

A w temacie uzależnienia od kodeiny... wiem, że mam tak rozhulane mechanizmy, że już bardziej się nie da. Wiem, że to tak nie działa i tylko pogorszy późniejsze samopoczucie i ogólny szok złamania abstynencji. MIZ jednak podpowiada, że skoro już zawaliłam, to czemu nie pozwolić sobie jeszcze raz.
Dosłownie wariuje z potrzeby i absolutnie żadne z mądrych odwykowych metod nie działa.

Ostatnio wzięłam 390 i było b. dobrze, ale chce MOCNO, chce zgrzania, nawet histaminy lejącej po pysku chcę.
Wow, ależ się robię wulgarnie obrazowa na głodzie. Huh, nie wiedziałam.

Tjaaa, chyba już wiadomo, jaką decyzję podjęłam. Trudno. Z konsekwencjami będę się szarpać później.
Idę do aptek 🤷‍♀️
  • 36 / 16 / 0
Siemano kj, dzisiaj mija okrągły 7. rok mojego uzależnienia od kodeiny. Cóż za świetna okazja, żeby sobie przyćpać, tylko niedużo bo dzisiaj sobota i mało aptek otwartych. Już w każdej mnie znają i prawdopodobnie się domyślają, ale mi i tak sprzedają (w niektórych mi odmawiano kody, ale ja wiem do których chodzić). Chuj tam z etyką farmaceuty, hajs się musi zgadzać. Nie dość że się poniżam, to jeszcze pewnie mnie obgadują gdzie się da i pewnie to się skończy bardzo źle dla mnie... No cóż, taki los ćpuna. Skoro rzucić nie potrafię, no to chuj mi w dupę. Z drugiej strony mam autyzm, depresję i jestem lekko upośledzony, więc i tak bym do niczego w życiu nie doszedł. Za 100 lat i tak nikt mnie nie będzie pamiętał, więc po co mam się przejmować że zmarnuję swoje życie. A przynajmniej to trochę przyjemności w tym moim nudnym, samotnym i beznadziejnym życiu.
  • 510 / 112 / 0
Nie piszesz jak osoba upośledzona. Jest tu wielu, którzy uważają się za mądrych a piszą znacznie gorzej
  • 36 / 16 / 0
@Up
Dzięki za miłe słowa, może źle to wyraziłem - bardziej chodziło mi o to, że jako osoba autystyczna z definicji jestem upośledzony w wielu obszarach życia społecznego, ale inteligencją też nie grzeszę. Mam dużą depresję od długiego czasu i już po prostu nie zależy mi już na niczym. I tak nie pozostało mi wiele życia, starości na pewno nie dożyję - jak nie magik to ten kurewski świat prędzej czy później usunie niepotrzebny element (czyt. między innymi mnie). I tak jestem nikim i nikt nie będzie o mnie pamiętać, więc dlaczego mam się przejmować tym że zmarnuję swoje życie? Póki co staram się wykorzystać ten czas który mi jeszcze został na zaspokajanie swojej potrzeby odczuwania przyjemności w jedyny sposób jaki potrafię.
ODPOWIEDZ
Posty: 1051 • Strona 76 z 106
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Naukowcy ostrzegają: „pożycza energię” kosztem nocnej regeneracji i napędza błędne koło

Kofeina wpływa na jakość nocnego wypoczynku i może skracać sen lub utrudniać zasypianie - wynika z badań. Jednak nawet przy pozornie prawidłowej długości snu może zmniejszać aktywność wolnofalową i przesuwać obraz EEG w stronę bardziej czuwającego mózgu – oceniła ekspert prof. Donata Kurpas.

[img]
Operacja „Kryształ”

Czyli „ogólnopolskie uderzenie w przestępczość narkotykową wykorzystującą przesyłki kurierskie i pocztowe”.