16 października 2023Stteetart pisze: "mam wyjebane na wszystkich i pierdole też Famasa".
Gdybym cofnął się w czasie to jebnął bym sobie z przeszłości w mordę, zaszył nos po czym jebnął bym mu jakiś film z mojego życia zaczynający się na początku edukacji w technikum na informatyka ambicjami na zostanie programistą, ba nawet w javie pisałem i oraz miałem ambitnch kumpli co teraz wyciągają po tak bajeczne sumie w norwegii, kanadzie...(top3 najlepsza w szkołach w województwie), pierwsze popalanie trawki w 15rz, pierwsza najeba wódą w wieku lat 17... I wtedy zaczęła się przepaść najeba wódką w piątek, kac w sobotę i następnie odliczanie czasu do piątku by zalać pałę etanolem, w między czasie była feta ale w okresie 17rz do 19rz uważałem ją za gówno bo... bania po alko,mi po niej znikała więc że 3 razy max brałem... prawdziwa przepaść zaczęła się gdy pierwszy raz bk(mef,3mmc,3cmc) I mety. Kiedyś miałem kolegów z ambicjami teraz mieszkam za granicą i moi kumple to recydywiści i ludzie na banicji... więc streszczając nic po za twardymi amen
Gdyby nie amfetamina nie miałbym, nie poznałbym żadnej dziewczyny a po amfie kilka poznałem i tego nie zapomnę do końca życia, istne miłosne szaleństwo.. Kilka związków.. Zawsze byłem raczej nieśmiały do kobiet i nie miałem odwagi na podryw.. Nieśmiały z kompleksami, z depresją, z niskim poczuciem wartości itp. amfa mi pokazała że jednak mam szanse na miłość, że jestem wartościowym człowiekiem, umiem bajerować dziewczyny i mogę wszystko osiągnąć.
Nie polecam długich ciągów na amfie.. choć można to przeżyć na spokojnie :)
Kolejna używka : Tramal.. pomógł mi w pracy bardzo, nowe kontakty, nowi ludzie, zero stresu, pewność siebie.
alkohol : nie polecam.. chyba najwięcej szkód mi wyrządził.. więcej niż pożytku.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Przełom w walce z depresją: jedna dawka DMT działa trzy miesiące
Wyobraź sobie, że jedna dawka substancji, trwająca zaledwie kilka minut, mogłaby rozpędzić ciężką depresję na pół roku. Naukowcy z Imperial College London przetestowali dimetylotryptaminę (DMT) u osób, u których standardowe leki zawiodły. Wyniki? Rewolucyjne. Czy to przełom w walce z depresją lekooporną, która dotyka milionów?
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Holandia: Marihuana zastąpiła kokainę w liczbie przejęć
Holandia była kiedyś uważana za europejskie centrum konopi, jednak w ubiegłym roku port w Rotterdamie został nagle zalany zagraniczną marihuaną. Jednocześnie liczba przechwyceń kokainy w porcie znacząco spadła. Według dziennika AD handel konopiami okazuje się dla przestępczego półświatka niemal tak samo dochodowy jak kokaina, ale przy znacznie mniejszym ryzyku.
