teoretycznie można przepołowić na pół ale wtedy straci efekt długiego uwalniania i cała dawka wleci naraz od razu, wiec chyba teoretycznie 150mg nie przekrajana będzie "słabiej" działać niż 75mg naraz, bo te 150mg, będzie uwalniane po trochę. 100% pewności nie mam.
może 1/4 będzie rozwiązaniem na początek
a i bupropion ma prowadnictwo do receptorów dopaminowych ale głównie bardziej noadrenaline podbija niż dopamine (przynajmniej u mnie)
Co do bupropionu to jaknajbardziej możesz podzielić na pół, bupropion to prolek, więc dużej różnicy to nie zrobi (w dawce 75, bupropion jest w formie xr bo dawka 150 ir miałaby zbyt silne wejście, zbyt narkotyczne i niebezpieczne dla serca, ale 75 powinno być ok). Aczkolwiek on jeszcze bardziej obniży ci apetyt, a twoja waga już jest za niska i nie możesz sobie pozwolić na utratę jej jeszcze bardziej.
A tą dawkę lorka możesz raczej bezboleśnie odstawić, znaczy po 25% dawki tygodniowo i będzie git.
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
"Do mniejszych dawek trzeba dorosnąć"
07 listopada 2022HardCracks pisze: Mieszam go z selegilina, 5mg selegiliny i 75 bupropionu, w dwoch dawkach jedna rano druga w porze obiadowej, bardzo chwale sobie taki mix juz kilka dni.
W pracy to nie potrzebowalem sie rozbudzac, ale w domu to czesto dopadał mnie letarg. Wiec przydalo sie takie kombo.
Co jeszcze polecacie do przetestowania z pobudzaczy z apteki?
Bierzesz nadal bupropion z selegilina?
To można łączyć? Jak się czujesz?
Na co to Tobie pomogło?
Bo myślę nad zmianą bupropionu na selegiline. W sumie nie pomyślałam, żeby je połączyć.
Fuzja - 909
1.Czy jest możliwe że po odstawieniu bupropionu pojawi się ochota, żeby palić szlugi?
Rzuciłam fajki kilka lat temu, a bupropion biorę pół roku i myślę, żeby zejść z niego.
2. Podzielę się moim doświadczeniem a propos "libido", które jest nieciekawe po antydepresantach SSRI.
Całkiem opadło po sertralinie i niestety branie pół roku bupropionu nie przywrócilo :( czy jest szansa że po kontakcie z SSRI wróci kiedykolwiek ochota na sex?
Jestem trochę dobita. Brałam sertre tylko pół roku
Też brałem sertraline parę miechów, libido zero,erekcji brak ale to cię akurat nie dotyczy ciebie xd minęło,ale długo to trwało zanim się wszytsko wróciło do normy.Dlatego mam wstręt do ssrsjów
A apropo sele to niestety do bupro nie porównam,ale faktycznie daje takiego mini kopa.Nie jest to na całe wystrzał w powietrze,a działanie w tle,potrzeba własnej inicjatywy do zrobienia czegoś
Nie ukrywam, że miałem niezły ubaw czytając niemal cały wątek od deski do deski. A czytałem dlatego, że sam jestem biorcą tego magicznego leku. Niby na fajki ale przy okazji stanąłem na krawędzi emocjonalnej katastrofy i chyba bez medykamentów by się nie obyło. Chwilowe doświadczenia.
Dzień 1. JAPIERDOLĘ. Od pierwszej tabletki zaczęło mnie nosić. Ogłupiło, potem trochę ustąpiło ale, że w pracy bez kawy ani rusz, to już koło 12 uznałem, że jeszcze jedna i wystrzelę na orbitę. Nabuzowanie. Napięcie.
Zasnąłem normalnie. Budząc się z 10 razy, z jakimiś debilnymi snami i około 4:30 uznałem, że to jest bez sensu i zacząłem się zbierać do pracy.
To wszystko po 1 tabletce!
O 6 rano wziąłem drugą i zaczął się dzień 2. To samo co pierwszego tylko zdecydowanie mniej wyraźnie. Pobudzony ale raczej skoncentrowany. Nie taki ogłupiały.
Noc. Zasnąłem bez problemu. I znów. 4:30 pobudka.
O 6 tabletka i dzień trwa… zupełnie mniej intensywnie niż pierwsze dwa.
Aha. Palę. Tu się nic nie zmieniło.
28 sierpnia 2023SerioSergio pisze:
A apropo sele to niestety do bupro nie porównam,ale faktycznie daje takiego mini kopa.Nie jest to na całe wystrzał w powietrze,a działanie w tle,potrzeba własnej inicjatywy do zrobienia czegoś
On twierdzi, że na to, że mało robię to leki za mnie nie zrobią i muszę się samodyscyplinowac.
Czytalam, że sele może działać jak doping w sporcie, a ja sporo trenuję tzn nie zawodowo, ale śledzę swoje wyniki i wolę dla swojej psyche być uczciwa :)
Jest coś medikent (?) jakoś tak, on jest bardziej "leczniczy" niż sele, i też lepszy niż bupropion, ale boję się zmiany, że znowu długo czekania i może nie pomóc ogólnie na chorobę psych (bo mam problemy i chce brać jakieś leki) i jakby co wracać do wellba to mi się nie uśmiecha, bo znowu kilka miesięcy, a do tego może już nie pomóc na psych.
Ogólnie ten well mi służy w miarę, na pewno o niebo lepiej niż sertra bo po niej tylko siedziałam i chillowałam. Nic nie potrzebowałam do szczęścia, mogłam siedzieć lub leżeć i mózg był poza zasięgiem realnego życia i spraw codziennych.
Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłam, ale nie polecam tego wyprania z człowieczeństwa.
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Marihuana warta ponad milion upchana w Dacii. Szybka akcja CBŚP pod Warszawą
Niepozorna czerwona Dacia, a w niej ponad 20 kg marihuany upchanej w trzy kartonowe pudła! Przesyłki warte ponad milion złotych nadane zostały kurierem z Królestwa Hiszpanii. Przez Polskę przewoził je 51-letni Polak. Został zatrzymany w szybkiej akcji CBŚP w podwarszawskich Jankach.
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
