w nocy z soboty na niedziele sniffowałem kryształ, poszło 2.1g.
Kolejnego dnia zauważyłem, że na nadgarstku, przed dłońmi, żyły stały się bardziej widoczne ( na dłoniach leciutko też) .
Jeśli chodzi o same dłonie, to z 2 razy na dzien poczuje takie jakby pulsowanie w okolicach kciuka, dłonie momentami są chłodniejsze niż zwykle, po przelaniu ciepłą wodą robią się czerwonawe (tak samo jak po mrozie).
Uciekać do lekarza?
Kilka godziny później zaczęły mnie delikatnie pobolewać nerki, jednak każdego dnia ból był coraz gorszy.
Dało się przeżyć, natomiast dzisiaj, pomimo wypicia ok 2 litrów płynu nie byłem w toalecie ani razu. Wybieram się do szpitala za chwilę.
Powiedzcie proszę, może to mieć związek z tym "implantem"? To był mój pierwszy zastrzyk a na samej buprze byłem 2 tygodnie, przeszedłem z metadonu.
I ważniejsza rzecz, mój problem brzmi poważniej, jednak powiedzieć mi proszę, czy jest poważny czy bardzo poważny.
Dziekuje
Gruby badtrip przez jakieś 6 godzin, ogromny ból brzucha i głowy - rozpierdalająca serotonina.
Jadłem klony jeden za drugim (łącznie chyba z 6) i niewiele dawały. Zdecydowałem się na ugryzienie połówki tabletki Captoprilu 12.5mg. W ciągu 15minut utuliło mnie do spania. Wszystko mnie napierdala do tej pory.
Pytałem o captopril z uwagi na mix z klonami, a także na to, ze defacto nadciśnienia nie odczuwałem - bardziej serce mi chciało z klatki wyskoczyć + objawy jakby wjezdżał ZS.
Żyję, a myślałem że tym razem to już kurwa tak dojebałem, że no tego nie da się przeżyć.
Ten post do usunięcia również, jeżeli jest uznany za offtopic.
https://www.youtube.com/watch?v=c7zN-D5vg7c
2dni temu mnie odkleilo, wypilem z 10 piw, pewnie 7-10%, odcielo, i wrocilem do domu po kilku godzinach zarzygany czyms czerwonym (nikt nie wiedzial co to - do tej pory nie wiemy, lezy w kącie), a ja nie moge sie wysrac by sprawdzić czy robie czarne kupsko, brzuch wydęty, boli w klacie piersiowej obok sutka prawego, żuchwa na ząb madrosci i przeszywa do środka, bol mdly, zaczal sie gdy probowalem sie wyproznic uzywajac sily i troche krecac na tyn kiblu, zauwazylem brak apetytu od dawna, myslalem ze to wynik depresji, teraz choruje na depresje silne stany lękowe, stosuje benzo od lekarki 1mg xana dziennie, ale niezbyt to pomaga 300 pregi 200 trama i do tego moje opio dodatkowe tz majka iv.
Najwazniejsza czesc - nie mam ubezpieczenia, kasy, wyjebali mnie z upu tka ze jeszcze troche czasu minie. Co robic po czym ocenic stan czy mi jebly bebechy? Pogotowie czy czekać? Czy jest jakikolwiek sposób zeby skontrolowac sytuacje bez interwencji lekarza NA JUZ?
Co mi moze grozic jesli wezwe karetke w takim stanie? W sensie nie widac po mnie ze jestem porobiony(jestem co najwyzej przerażony, strasznie mnie boli w tej klacie i przeszywa az na plecy, ale na pewno im powiem ze jestem alkoholikiem i to co mam od lekarza tz xany i tramy
fuzja / 909
???
Mają być butelki łychy...
Nieprzeczytany post autor: Tojatamtentyp1 »
07 kwietnia 2023ZleSpiaca pisze: Jak się źle czujesz to dzwoń po karetkę, zapłacisz za leczenie i tyle. Mówisz, że miałeś zawał wiesz jak to wygląda - przeszywający tępy ból do żuchwy nawet. Sam wiesz jak się czujesz. Jak jest źle to dzwoń po karetkę i tyle. I nie okłamuj medyka - powiedz mu na czym jesteś i co brałeś bo możesz sobie bardzo mocno zaszkodzić
Mam dosyc życia w tym ciele przysięgam, jak dobrze pojdzie od 18tego bede miec UZ, jesli dam rsde w tyrze, a inaczej bede niewypłacalny
Marihuana negatywnie wpływa na płodność kobiet? Nowe badania kanadyjskich naukowców
Historyczna zmiana w globalnej polityce narkotykowej
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
1 dziennie i ryzyko drastycznie rośnie. Alarm: Polacy nic sobie z tego nie robią
Nawet niewielkie ilości alkoholu mogą istotnie zwiększać ryzyko raka jamy ustnej – wynika z badania opublikowanego w „BMJ Global Health”, które szczególnie alarmujące dane przynosi z Indii.
