Produkty medyczno-farmaceutyczne opatrzone nazwami generycznymi.
ODPOWIEDZ
Posty: 452 • Strona 35 z 46
  • 204 / 30 / 0
@zburzony dokładnie nie pamiętam ale ok 2-3 tygodni. Możliwe, że po postach moich da się to jakoś wyłapać.
Ale ja mam tylko depresję. Tylko albo aż :D - lecz ostatni nawrót był/ jest najdłuższym w moim życiu (ok 3 lata).

Na razie jest niesamowita różnica w porównaniu do tego, co bylo jeszcze 4-5 miesięcy temu. Nigdy nie sądziłem, że lamotrygina potrafi pomóc w lekoopornej depresji.
  • 1752 / 282 / 0
@Chlodwig to zajebiście, oby było tak dobrze jak najdłużej.
Ja zmagam się z zaburzeniami osobowości które głównie objawiają się lękiem, depresją i niestabilnością emocjonalną. Biorę antydepresanty i lęk jest na ogół pod kontrolą ale z nastrojem, motywacją, chęcią do życia bywa bardzo różnie. Ja ogólnie bardzo często, za szybko zmieniam leki ale postaram się lamotryginę brać jak najdłużej nawet jak nie będzie efektów, co najmniej 3 miesiące.

Fuzja - D5

Muszę powiedzieć że po około dwóch tygodniach trochę już czuję działanie lamotryginy. Jestem spokojniejszy nieco ale na pewno też nie tak łatwo już ekscytuję się byle czym, w drugą stronę też to działa. Także jestem zadowolony, ale mam nadzieję że po miesiącu, dwóch różnica będzie jeszcze wyraźniejsza.

Fuzja x2 - D5

Jak bierzecie lamotryginę, raz czy dwa razy dziennie? Ja biorę 2x100 mg ale chyba zacznę brać całość rano, myślę też o zwiększeniu dawki do 300 mg. Brał ktoś z was tyle albo więcej?

@starysteve ty brałeś 300 i 400, jakie uboki wtedy miałeś? Ja przy 200 mg nie mam żadnych, teraz chcę brać 300 ale nie wiem czy tyle mogę na raz czy trzeba to podzielić.
  • 157 / 20 / 1
@zburzony zazwyczaj bierze się w jednej dawce, rano. W jednej dawce, bo ma okres półtrwania ok. 29 godzin i nie ma sensu rozbijać tego na więcej dawek, żeby utrzymać stabilny poziom we krwi, a rano, bo często zaburza sen.

Ja już ponad dwa tygodnie na lamo. Wszedłem niedawno na 50 mg. Nie bardzo na razie cokolwiek czuję, prócz może większej senności.
  • 152 / 7 / 0
Jak z działaniem kokainy będąc od jakiegoś czasu na Lamotryginie?

50 / 0 / 50 mg
  • 50 / 8 / 0
@Chomik
Nie mają interakcji żadnej, w dodatku jesteś na dosyć niskiej dawce. Niby gdzieś tam jest wspominka że lamo trochę luzuje gdy się bierze koks.
smile junkie
  • 6 / 1 / 0
@Chlodwig
Jak u Ciebie sytuacja ma się obecnie?
U mnie też różne antydepy i niewiele to daje...
  • 613 / 187 / 0
09 stycznia 2023zburzony pisze:
Jak bierzecie lamotryginę, raz czy dwa razy dziennie? Ja biorę 2x100 mg ale chyba zacznę brać całość rano, myślę też o zwiększeniu dawki do 300 mg. Brał ktoś z was tyle albo więcej?

@starysteve ty brałeś 300 i 400, jakie uboki wtedy miałeś? Ja przy 200 mg nie mam żadnych, teraz chcę brać 300 ale nie wiem czy tyle mogę na raz czy trzeba to podzielić.
Obniżenie pędu, zacząłem wpadać w deprechę, niższe libido.
Udało mi się zejść na 200 i jest paradoksalnie większa stabilizacja, bo nie ciągnie tak w dół, ale więcej mi się chce ćpać :P
Pewnie już sam ogarnąłeś, ale można jednorazowo, ja biorę w jednej dawce.
  • 1752 / 282 / 0
@starysteve tak, już od dawna biorę w jednej dawce, 300 mg rano. Jest pewna poprawa od kiedy zwiększyłem do 300, choć nie jakaś wielka, może pomyślę o 400 mg w przyszłości.
  • 113 / 5 / 0
Od jakiej dawki czuliście działanie lamotryginy?
Ile trzeba czekać na efekty i jakieś działanie leku?
  • 204 / 30 / 0
02 marca 2023krzysiek21988 pisze:
@Chlodwig
Jak u Ciebie sytuacja ma się obecnie?
U mnie też różne antydepy i niewiele to daje...
U mnie jest bardzo dobrze aktualnie. Nie pamiętam, czy kiedykolwiek było tak stabilnie i przyjemnie.

Powodzenia życzę w znalezieniu odpowiedniego miksu i wyjścia z tego gówna. Ja trochę apteki serio przerobiłem i wiem, że to mego wkurwiające i frustrujące jest. Ostatecznie pewnie wróciłbym do walenia Tramalu jakby nic nie pomogło - jakkolwiek to może być głupie to wolałbym być wjebany w tramal niż żyć w stanie wegetacji, strachu, braku siły, paskudnego przygnębienia i spierdolenia jakie funduje depresja.
ODPOWIEDZ
Posty: 452 • Strona 35 z 46
Newsy
[img]
Marihuana zmniejsza stres? To nie musi być prawda

Regularni użytkownicy konopi często deklarują, że marihuana pomaga im w walce ze stresem. Najnowsze ustalenia naukowców pokazują jednak, że subiektywne poczucie ulgi w dużej mierze wynika z efektu placebo. Choć THC faktycznie wpływa na niektóre wskaźniki fizjologiczne, inne pozostają bez zmian, a część – jak tętno – wręcz rośnie. Badanie przeprowadzone przez naukowców z Washington State University oraz Arizona State University objęło 120 osób regularnie sięgających po marihuanę. Eksperyment przeprowadzono metodą podwójnie ślepej próby (ani uczestnicy, ani badacze nie wiedzieli, kto otrzymuje substancję czynną).

[img]
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany

Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.

[img]
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku

Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.