Przyznam, że jestem w lekkim szoku.
-Pozytywnie, z uwagi na Twoje odpowiedzialne i skrupulatne podejście do zażywania substancji psychoaktywnych.
-Zaskoczony Twoim dawkowaniem, musisz być niesamowicie podatny na leki.
350 mg jest właściwie dawką progową. Bardzo ciekawe.
Właściwe dawkowanie z ulotki wynosi 250-500 mg, trzy razy dziennie.
Moja narzeczona która niewiele waży, rzadko spożywa, używa 1g gdy ma wymagający dzień.Poniżej tej dawki nie odczuwa właściwego działania.
-Zmieszany faktem, jako doświadczony użytkownik powinieneś mieć świadomość, że małe dawki mogą mieć wpływ dopaminergiczny. Co może czasem prowadzić do problemów ze snem.
Faktycznie gdy rozpuszczałem fenibut w wodzie zostawała na dnie niewielka ilość. Jednak znikała po zamieszaniu łyżeczką.
Ja pisałem, że zion jest aktualnie No.1 w kategorii cena-jakość. I podpisuje się pod tym czterema łapami. Nie sposnorowany przez nikogo.
Osądziłem na podstawie własnych doświadczeń.Po przetestowaniu większości, o ile nie wszystkich dostępnych fenibutów w proszku na rynku w Polsce.
Nie uważam że jest to najlepszy fenibut.
Jeżeli ktoś oczekuje lepszej jakości, może ściągnąć na przykład spore kryształy liftmode z USA. Jednak zmienia to już kategorie cenową.
Jeżeli znasz lepszy dostępny w Polsce, podziel się. Aktualnie nie używam fenia, ale zrobiłbym wyjątek.
Fajnie że opisałeś swoje doświadczenia, pomoże nowym użytkownikom w podjęciu decyzji.
Ludzie tacy jak ja, którzy jedzą całe zaspy tego prochu przez długi czas mają zupełnie inną perspektywę i odczucia.
Btw. co to potliwości. U mnie również występowała znacznie podniesiona temperatura ciała w nocy. Nie pociłem się, ale bylem gorący - jak to moja partnerka określała. Bynajmniej w sensie seksualnym, o którym chciałbym słyszeć
Po skończeniu woreczka 20g nic sie nie działo, zero zjazdu/skrętu bo pregabalina bardzo dobrze go maskuje, kratom rowniez podnosił motywacje. Polecam!
I absolutnie nie dotykamy zębami. No i nie ma co się napalać na jakieś niesamowite efekty w końcu to nie mefedron ani nic tego typu.
No i nie ma co przesadzać z dawką, lepszego działania nie będzie a za to uboki większe będą.
2g będzie ok, jednak jak Ci się nigdzie nie spieszy to 1.5g nie będzie gorsze.
Zależność od pregabaliny nauczyła mnie tego, żeby stosować najmniejsze skuteczne dawki substancji. Byłem łapczywy, a teraz jestem wjebany prawie nic nie czuję po 900 mg.
Skoro stosują dawki 250-500 mg to pewnie po jakimś czasie zwiększają sami.
Swoją drogą substancja jest tak zajebista, że ciężko stosować przerwy.
Ciężko odmówić sobie tej energii, euforii i motywacji połączonej z umysłem, który działa na pełnych obrotach :/
Na mnie działało od ok 500-600 mg (o ile te chińskie miarki chińskiego proszki są coś warte ;))
Jeśli odstawka ma.byc bolesna to lepiej chyba wcale nie zaczynać. Potencjał uzależniający jest, moim zdaniem, całkiem kurwa bezapelacyjny...
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Magiczne grzybki działają na mózg dłużej. Odkrycie pomoże w leczeniu depresji
USA: Donald Trump usunie marihuanę z listy najcięższych narkotyków?
Stało się to, o czym spekulowano od miesięcy. Donald Trump, mimo oporu konserwatywnego skrzydła własnej partii, ma sfinalizować proces reklasyfikacji marihuany. Konopie mają trafić z surowego Wykazu I (gdzie są traktowane na równi z heroiną) do łagodniejszego Wykazu III substancji kontrolowanych.
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
Koniec hurraoptymizmu? Brakuje dowodów na skuteczność medycznej marihuany przy większości schorzeń
Złe wieści dla osób, które widzą w medycznej marihuanie remedium na całe zło świata – nawet na nowotwory. Analiza 2500 badań wykazała, że jej skuteczność można potwierdzić zaledwie w ułamku schorzeń, na które jest stosowana. Czy kannabinoidy czeka podobna przyszłość co opioidy?