Przez moje 4 lata palenia, tylko raz spotkałem się z maczanką, i to na początku mojej przygody z paleniem.
Mnie ostatnio takie rozkminy nachodzą, że THC zawsze mnie lekko schizowało i dam sobie chyba z tym spokój raz na zawsze.
Chyba żaden narkotyk typu stimy,sajko,dyso mnie tak nie schizują jak jaranie.
Myślałem że temat z apteki coś zmieni, ale przez tego kosiarza umysłów czyli Aurora 20 jest jeszcze gorzej.
Ktoś miał coś podobnego? Z tego co czytałem to dużo osób tak ma+ mój znajomy który brał praktycznie wszystko i tylko go schizuję THC.
Raz bad tripa nie mam, raz pomaga na lęki, sam już nie wiem.Chyba serio dać sobie z tym spokój.Na trzeźwo, bez palenia czuje się 100 razy lepiej.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
19 listopada 2022Jarandos77 pisze: @visitorQ
Przez moje 4 lata palenia, tylko raz spotkałem się z maczanką, i to na początku mojej przygody z paleniem.
Mnie ostatnio takie rozkminy nachodzą, że THC zawsze mnie lekko schizowało i dam sobie chyba z tym spokój raz na zawsze.
Chyba żaden narkotyk typu stimy,sajko,dyso mnie tak nie schizują jak jaranie.
Myślałem że temat z apteki coś zmieni, ale przez tego kosiarza umysłów czyli Aurora 20 jest jeszcze gorzej.
Ktoś miał coś podobnego? Z tego co czytałem to dużo osób tak ma+ mój znajomy który brał praktycznie wszystko i tylko go schizuję THC.
Raz bad tripa nie mam, raz pomaga na lęki, sam już nie wiem.Chyba serio dać sobie z tym spokój.Na trzeźwo, bez palenia czuje się 100 razy lepiej.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Może spróbuję jeszcze z tą odmianą 8/8 ale jeśli będzie to samo to chyba czas z tym skończyć raz na zawsze.
Z kontaktami społecznymi problemów nie mam, jestem ekstrowertykiem i wiadomo czasami też mi się nie chcę z nikim spotykać.
Te z ulicy co brałem to o wiele lajtowe, a ta apteczna kosior jak chuj.
Chociaż pewnie mój sposób palenia czyli WIADRA powodowały problem :D
Muszę poważnie pomyśleć czy jest sens w moim przypadku korzystać z mj.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Rok temu przed tą moją przerwą roczną, to w ogóle był hit.Cały dzień podjarany że ogarnąłem zajebistą piątkę palenia.
Przed zapaleniem myśli że ale będzie zajebiście itp, a po 1 lufce to idź pan w chuj.
Że co ja zrobiłem itp.
No zobaczymy jak to będzie w czasie, najwyżej zrezygnuję.
To to, co dokładasz do lufki, jeszcze mniej, aż do znalezienia odpowiedniej ilości, która działa 'spokojniej'.
Chcesz wspomóc narkopedię swoją wiedzą? Pisz na — martwamysz/at/tuta.io
Dołącz do Hajpowego Mastodona - kliknij„link na końcu”i dołącz do naszej społeczności! — https://hyperreal.cyou
Jakoś nigdy nie mogłem zostać w pełni takim narkomanem, co ma wyjebane we wszystko itp
Założyć rodzinę, być dobrym ojcem, zostać kulturystą itp Takie rzeczy mnie interesują od 3-4 lat mojej przygody z używkami/narkotykami.
Nie umiem tego wytłumaczyć w pełni.Jestem politoksykomanem, ale nie takim już co kiedyś, lubię mieć zmienny stan świadomości codziennie, ale ostatnio jakoś doceniam ten trzeźwy umysł.
Po wszystkim mam kaca moralnego kodeina, głupie 4 piwa które wypiłem do wiaderek, wczoraj ketony bo mimo iż brałem je z 4 razy w życiu to i tak kac moralny, że nie powinienem tego robić itp.
Co najlepsze, ostatnio na trzeźwo tak bardzo dużą przyjemność daje mi samo bycie trzeźwym, oglądanie serialów,filmów, granie w gry itp.
Chyba układu nagrody zniszczonego tak bardzo nie mam?
Istnieje też opcja że po prostu w końcu dorosłem.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.

