Więcej informacji: Mak lekarski w Narkopedii [H]yperreala
Powierzchnia około 10 metrów kwadratowych.
I prawdopodobnie pójdzie jeszcze jedno takie poletko, jak mi się będzie chciało.
Gleba średnia, kopane solidnie, orka na pełny sztych, potem rozbijanie brył, i spulchnianie gleby.
W zależności od pogody podlewanie codzienne.
Jakoś 2-3 lata temu wyrosło, ot tak z ciekawości sprawdzałem, bardzo ładne główki były pamiętam, po nacięciu leciał sok.
PS. To jest legalne?
To lepiej zbierać mleko na opium, czy całość na makiwarę, czy to i to?
Ja bardzo dużo rzeczy sądzę u siebie, koło domu, za domem, za budynkiem gospodarczym, w pokoju mam dużo roślin, lubię jak jest zielono wszędzie, ale oczywiście wszystko ładnie i schludnie pielęgnowane, i podcinane na różne kształty, rozmiary itd.
A w tym roku mam wyjątkowo fazę, żeby sadzić różne rzeczy, warzywa, rośliny, drzewka, krzaczki, mam można powiedzieć las koło domu i dosłownie 100 metrów do lasu państwowego.
Ty wolisz mieć stany psychodeliczne
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Efekty terapii wspomaganej psychodelikami są zachwycające
CBŚP zlikwidowało kolejne laboratorium narkotyków. Zabezpieczono narkotyki o wartości ponad 28 mln
Funkcjonariusze CBŚP, przy wsparciu policjantów z KPP w Śremie, zlikwidowali na terenie powiatu śremskiego nielegalne laboratorium klofedronu. Zatrzymano dwóch podejrzanych i zabezpieczono znaczne ilości niebezpiecznych substancji.
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
