Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
07 lipca 2021ema112 pisze: IMO lepiej zdrapywac otoczke niz zmywac, bo schodzi jak guma i mozna ja zrywac platami, ale to tez pewnie kwestia preferencji. jak zmywac, to juz chyba latwiej spirytusem.
jesli szukasz euforii a nie sedacji to powinienes wedlug mnie sprobowac oxy IV, majka moze cie rozczarowac.
Nie jest to jakieś stimowe wypierdolenie, tylko taki genialny efekt antydepresyjny, gdzie każda myśl jest piękna. Nie ma szans żeby ktoś poznał, że jestem poroniony
Jeszcze mam okazję uratować związek z dupą, puknięcie przed randką to będzie to
Morfa drug numer 1 już dla mnie. Za tabsa place 50zl, na dwie fazy starcza, flaków nie ryje
Tylko w żadne ciągi się nie wpierdalam. Będę tego używał do towarzyskich kontaktów. Na codzien mam depresję więc szukam czegoś takiego co właśnie dała mi dziś majka i co daje kodeina. Ale koda działa godzinę a tutaj już 6 trzyma, no coś pięknego po prostu
08 lipca 2021ema112 pisze: dla mnie tez majka byla super euforyczna w takich umiarkowanych ilosciach, zwlaszcza na poczatku. ale dla wiekszosci ludzi chyba daje zdecydowanie wieksza sedacje i mnieksze eufo niz oksykodon. potem przez przedawkowanie tolerka mi strasznie skoczyla i moglam przerobic nawet pol grama na dzien tak jak ostatnio na koniec ciagu, a stan ktory osiagalam nijak sie nie umywal do tych chwil, kiedy 50mg robilo perfekcyjnie.
Ja nie upierdalam się opio do noddow tylko wykorzystuje to do kontaktów międzyludzkich, takiego mnie jak teraz każdy lubi i bajerowanie dup jest proste jak umycie rąk
Kupię jeszcze parę tabsow i wylorzystam do dobrej bajery przy dupeczkach
Fuzja - 909
Tak apropos Viagra albo Kamagra dadzą radę podczas seksu po opio? Postawią mi towarzysza i pozwolą dojść normalnie?
Miał ktoś doczynienia z seksem po opio i jakie są metody, żeby się nie ośmieszyć? Bo bez wspomagania już raz zrobiłem z siebie debila po kodzie i drugi raz nie zamierzam
Fuzja x2 - 909
Zdaje raport oficjalny, sorrka za post pod postem ale nie da się już edytować:
Także po zapodaniu o 18stej, jeszcze powtórka o 19stej, pewnie jakieś 130-150 mg wbiłem w sumie bo sporo mi też uciekło przy tym pierwszym podaniu podskórnym, a sporo też pewnie nie przerobiłem jakoś mega dokładnie (pierwsze razy to się człowiek uczy)
a więc tak, dla mnie to strzał w 10 był. Trzymało mnie można powiedzieć od 19stej do 6 rano w mega przyjemnej euforii, gdzie szedł szlug za szlugiem, ale jednocześnie ni chuja nie szło poznać że jestem porobiony, nie pierdoli się głupot jak po stimach tylko człowiek staje się po prostu mega szczęśliwy. To jest to
aż takiego wyniku ciężko się było aż spodziewać. To prawie 12 godzin fazy
Jutro jeszcze tabsa wezme na próbe kolejną żeby zobaczyć czy to 100mg to optymalna dawka, a potem mam możliwość kupna 10 tabsów mst200 za 350 zł - czyli źródełko piękne się wydaje. To jest 20 dni lotu po 100 mg z rana i żyć nie umierać za taką kwotę, starczyłoby to na 4 fazy z kodeiną może które trwały po 2 godziny a nie po 12 XD
Szybko tolerka na tym urośnie? ile takie 100mg będzie robiło w ciągu? sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądało. Do końca lipca mam zamiar polecieć, potem obstawa pregabalina + clony i się zejdzie jakoś i znowu można sterydki i na siłke lecieć się trochę ogarnąć
Jednym słowem miłość od pierwszego wejrzenia, no coś pięknego stan po prostu. Jak sieknę jeszcze dokładnie (a nie pod skóre) jutro to 100mg za pierwszym razem to pewnie poczuje też to magiczne wejście
E: miałem się nie wpierdalać w ciągi, ale czy to jest w ogóle możliwe
08 lipca 2021Marcins96 pisze: Zdaje raport oficjalny, sorrka za post pod postem ale nie da się już edytować:
Także po zapodaniu o 18stej, jeszcze powtórka o 19stej, pewnie jakieś 130-150 mg wbiłem w sumie bo sporo mi też uciekło przy tym pierwszym podaniu podskórnym, a sporo też pewnie nie przerobiłem jakoś mega dokładnie (pierwsze razy to się człowiek uczy)
a więc tak, dla mnie to strzał w 10 był. Trzymało mnie można powiedzieć od 19stej do 6 rano w mega przyjemnej euforii, gdzie szedł szlug za szlugiem, ale jednocześnie ni chuja nie szło poznać że jestem porobiony, nie pierdoli się głupot jak po stimach tylko człowiek staje się po prostu mega szczęśliwy. To jest to
aż takiego wyniku ciężko się było aż spodziewać. To prawie 12 godzin fazy
Jutro jeszcze tabsa wezme na próbe kolejną żeby zobaczyć czy to 100mg to optymalna dawka, a potem mam możliwość kupna 10 tabsów mst200 za 350 zł - czyli źródełko piękne się wydaje. To jest 20 dni lotu po 100 mg z rana i żyć nie umierać za taką kwotę, starczyłoby to na 4 fazy z kodeiną może które trwały po 2 godziny a nie po 12 XD
Szybko tolerka na tym urośnie? ile takie 100mg będzie robiło w ciągu? sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądało. Do końca lipca mam zamiar polecieć, potem obstawa pregabalina + clony i się zejdzie jakoś i znowu można sterydki i na siłke lecieć się trochę ogarnąć![]()
![]()
![]()
Jednym słowem miłość od pierwszego wejrzenia, no coś pięknego stan po prostu. Jak sieknę jeszcze dokładnie (a nie pod skóre) jutro to 100mg za pierwszym razem to pewnie poczuje też to magiczne wejście
E: miałem się nie wpierdalać w ciągi, ale czy to jest w ogóle możliweto jest zbyt piękny stan żeby na trzeźwo żyć
![]()
No chyba, że po tak długim ciągu, długotrwała opiofaza nie jest mi już pisana (no, chyba że sobie przerwę zrobię przynajmniej kilkudniową [fuj, masakryczny skręt, fuj fuj
08 lipca 2021Uzumaki pisze: ^ @sclero2014 lub w sumie ktokolwiek - jak już się 350/400mg (2x dziennie) bierze na raz, to co wtedy można byłoby zrobić, żeby to nie trwało "5 minut" ?Ciąg już dobre 1.5 roku, no i od dawna już za długo to nie trwa. W każdym razie, przynajmniej czasem, chociaż trochę udało się zejść z tolerką do okolo 200/150mg(2x ofc) przynajmniej na jakiś czas :P
No chyba, że po tak długim ciągu, długotrwała opiofaza nie jest mi już pisana (no, chyba że sobie przerwę zrobię przynajmniej kilkudniową [fuj, masakryczny skręt, fuj fuj])
Bo jak dawkę zwiększę to tylko histaminę mi bardziej wywali, głowa mnie tylko poboli chwile i tym bardziej nic nie poczuje (przyjemnego w każdym razie, bo nieprzyjemności po tym będzie aż za dużo)
Myślę jeszcze o tym, żeby próbować z acetylowaniem za jakiś czas, ale troche za bardzo sie obawiam zmarnowania majki
08 lipca 2021Uzumaki pisze: tak dokładnie wszystko dobrze rozumiesz :P no, tak podejrzewałem, przerwa to musiałaby być dużo dłuższa, żeby receptory nie były "przyzwyczajone" do codziennego dostawania morfiny. Pewnie dopiero wtedy coś dłużej by dało rade poczuć.
Bo jak dawkę zwiększę to tylko histaminę mi bardziej wywali, głowa mnie tylko poboli chwile i tym bardziej nic nie poczuje (przyjemnego w każdym razie, bo nieprzyjemności po tym będzie aż za dużo)
Myślę jeszcze o tym, żeby próbować z acetylowaniem za jakiś czas, ale troche za bardzo sie obawiam zmarnowania majki
i w zasadzie to nawet teraz koda mnie robiła ale szkoda siana już po prostu na nią
To może lepiej się nie wpierdalac w ciągi xd tylko sieknac sobie okazjonalnie kilka razy w miesiącu, wtedy pewnie tolerka ani drgnie. Jak to możliwe w ogóle się tak powstrzymać
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Dlaczego legalizacja marihuany jest lepsza od depenalizacji czy dekryminalizacji?
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty
>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać
Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.
