Dyskusja o głównym alkaloidzie opium, oraz jego półsyntetycznej pochodnej.
Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 9033 • Strona 805 z 904
  • 959 / 137 / 0
07 lipca 2021ema112 pisze:
IMO lepiej zdrapywac otoczke niz zmywac, bo schodzi jak guma i mozna ja zrywac platami, ale to tez pewnie kwestia preferencji. jak zmywac, to juz chyba latwiej spirytusem.
jesli szukasz euforii a nie sedacji to powinienes wedlug mnie sprobowac oxy IV, majka moze cie rozczarowac.
Mylilas się, szósta godzina euforii u mnie :*

Nie jest to jakieś stimowe wypierdolenie, tylko taki genialny efekt antydepresyjny, gdzie każda myśl jest piękna. Nie ma szans żeby ktoś poznał, że jestem poroniony

Jeszcze mam okazję uratować związek z dupą, puknięcie przed randką to będzie to :extasy: nie ma szans źle wypaść z takim humorem, spokojem w głowie i świetną gadką

Morfa drug numer 1 już dla mnie. Za tabsa place 50zl, na dwie fazy starcza, flaków nie ryje

Tylko w żadne ciągi się nie wpierdalam. Będę tego używał do towarzyskich kontaktów. Na codzien mam depresję więc szukam czegoś takiego co właśnie dała mi dziś majka i co daje kodeina. Ale koda działa godzinę a tutaj już 6 trzyma, no coś pięknego po prostu :*
Uwaga! Użytkownik Marcins96 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 356 / 71 / 0
dla mnie tez majka byla super euforyczna w takich umiarkowanych ilosciach, zwlaszcza na poczatku. ale dla wiekszosci ludzi chyba daje zdecydowanie wieksza sedacje i mnieksze eufo niz oksykodon. potem przez przedawkowanie tolerka mi strasznie skoczyla i moglam przerobic nawet pol grama na dzien tak jak ostatnio na koniec ciagu, a stan ktory osiagalam nijak sie nie umywal do tych chwil, kiedy 50mg robilo perfekcyjnie.
  • 959 / 137 / 0
08 lipca 2021ema112 pisze:
dla mnie tez majka byla super euforyczna w takich umiarkowanych ilosciach, zwlaszcza na poczatku. ale dla wiekszosci ludzi chyba daje zdecydowanie wieksza sedacje i mnieksze eufo niz oksykodon. potem przez przedawkowanie tolerka mi strasznie skoczyla i moglam przerobic nawet pol grama na dzien tak jak ostatnio na koniec ciagu, a stan ktory osiagalam nijak sie nie umywal do tych chwil, kiedy 50mg robilo perfekcyjnie.
Mi taki stan odpowiada jak teraz. Po oxy byłem mega wyjebany na oczach i ryju i nie dało się funkcjonować tak

Ja nie upierdalam się opio do noddow tylko wykorzystuje to do kontaktów międzyludzkich, takiego mnie jak teraz każdy lubi i bajerowanie dup jest proste jak umycie rąk %-D dlatego biorę opio tak, żeby raz nikt nie poznał że jestem naćpany a dwa być w takim stanie żeby ludzie mnie lubieli

Kupię jeszcze parę tabsow i wylorzystam do dobrej bajery przy dupeczkach

Fuzja - 909

Tak apropos Viagra albo Kamagra dadzą radę podczas seksu po opio? Postawią mi towarzysza i pozwolą dojść normalnie? %-D %-D

Miał ktoś doczynienia z seksem po opio i jakie są metody, żeby się nie ośmieszyć? Bo bez wspomagania już raz zrobiłem z siebie debila po kodzie i drugi raz nie zamierzam %-D

Fuzja x2 - 909

Zdaje raport oficjalny, sorrka za post pod postem ale nie da się już edytować:

Także po zapodaniu o 18stej, jeszcze powtórka o 19stej, pewnie jakieś 130-150 mg wbiłem w sumie bo sporo mi też uciekło przy tym pierwszym podaniu podskórnym, a sporo też pewnie nie przerobiłem jakoś mega dokładnie (pierwsze razy to się człowiek uczy)

a więc tak, dla mnie to strzał w 10 był. Trzymało mnie można powiedzieć od 19stej do 6 rano w mega przyjemnej euforii, gdzie szedł szlug za szlugiem, ale jednocześnie ni chuja nie szło poznać że jestem porobiony, nie pierdoli się głupot jak po stimach tylko człowiek staje się po prostu mega szczęśliwy. To jest to

aż takiego wyniku ciężko się było aż spodziewać. To prawie 12 godzin fazy

Jutro jeszcze tabsa wezme na próbe kolejną żeby zobaczyć czy to 100mg to optymalna dawka, a potem mam możliwość kupna 10 tabsów mst200 za 350 zł - czyli źródełko piękne się wydaje. To jest 20 dni lotu po 100 mg z rana i żyć nie umierać za taką kwotę, starczyłoby to na 4 fazy z kodeiną może które trwały po 2 godziny a nie po 12 XD

Szybko tolerka na tym urośnie? ile takie 100mg będzie robiło w ciągu? sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądało. Do końca lipca mam zamiar polecieć, potem obstawa pregabalina + clony i się zejdzie jakoś i znowu można sterydki i na siłke lecieć się trochę ogarnąć %-D %-D %-D

Jednym słowem miłość od pierwszego wejrzenia, no coś pięknego stan po prostu. Jak sieknę jeszcze dokładnie (a nie pod skóre) jutro to 100mg za pierwszym razem to pewnie poczuje też to magiczne wejście :extasy:

E: miałem się nie wpierdalać w ciągi, ale czy to jest w ogóle możliwe %-D to jest zbyt piękny stan żeby na trzeźwo żyć %-D
Uwaga! Użytkownik Marcins96 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 2814 / 367 / 0
08 lipca 2021Marcins96 pisze:
Zdaje raport oficjalny, sorrka za post pod postem ale nie da się już edytować:

Także po zapodaniu o 18stej, jeszcze powtórka o 19stej, pewnie jakieś 130-150 mg wbiłem w sumie bo sporo mi też uciekło przy tym pierwszym podaniu podskórnym, a sporo też pewnie nie przerobiłem jakoś mega dokładnie (pierwsze razy to się człowiek uczy)

a więc tak, dla mnie to strzał w 10 był. Trzymało mnie można powiedzieć od 19stej do 6 rano w mega przyjemnej euforii, gdzie szedł szlug za szlugiem, ale jednocześnie ni chuja nie szło poznać że jestem porobiony, nie pierdoli się głupot jak po stimach tylko człowiek staje się po prostu mega szczęśliwy. To jest to

aż takiego wyniku ciężko się było aż spodziewać. To prawie 12 godzin fazy

Jutro jeszcze tabsa wezme na próbe kolejną żeby zobaczyć czy to 100mg to optymalna dawka, a potem mam możliwość kupna 10 tabsów mst200 za 350 zł - czyli źródełko piękne się wydaje. To jest 20 dni lotu po 100 mg z rana i żyć nie umierać za taką kwotę, starczyłoby to na 4 fazy z kodeiną może które trwały po 2 godziny a nie po 12 XD

Szybko tolerka na tym urośnie? ile takie 100mg będzie robiło w ciągu? sam jestem ciekaw jak to będzie wyglądało. Do końca lipca mam zamiar polecieć, potem obstawa pregabalina + clony i się zejdzie jakoś i znowu można sterydki i na siłke lecieć się trochę ogarnąć %-D %-D %-D

Jednym słowem miłość od pierwszego wejrzenia, no coś pięknego stan po prostu. Jak sieknę jeszcze dokładnie (a nie pod skóre) jutro to 100mg za pierwszym razem to pewnie poczuje też to magiczne wejście :extasy:

E: miałem się nie wpierdalać w ciągi, ale czy to jest w ogóle możliwe %-D to jest zbyt piękny stan żeby na trzeźwo żyć %-D
Tolerka szybko ci skoczy do góry i nim się obejrzysz to 100mg bedzie Cię ledwo robiło znaczy się poczujesz jedynie wejście przy podaniu ale ten " magiczny stan " bedzie trwał coraz krócej.. i trzeba będzie zwiększać dawki bardzo szybko by czuć coś więcej niż wejście i żeby trwało to dłużej niż 5minut ..
  • 113 / 6 / 0
^ @sclero2014 lub w sumie ktokolwiek - jak już się 350/400mg (2x dziennie) bierze na raz, to co wtedy można byłoby zrobić, żeby to nie trwało "5 minut" ? %-D Ciąg już dobre 1.5 roku, no i od dawna już za długo to nie trwa. W każdym razie, przynajmniej czasem, chociaż trochę udało się zejść z tolerką do okolo 200/150mg(2x ofc) przynajmniej na jakiś czas :P
No chyba, że po tak długim ciągu, długotrwała opiofaza nie jest mi już pisana (no, chyba że sobie przerwę zrobię przynajmniej kilkudniową [fuj, masakryczny skręt, fuj fuj :fuj: ])
  • 2814 / 367 / 0
08 lipca 2021Uzumaki pisze:
^ @sclero2014 lub w sumie ktokolwiek - jak już się 350/400mg (2x dziennie) bierze na raz, to co wtedy można byłoby zrobić, żeby to nie trwało "5 minut" ? %-D Ciąg już dobre 1.5 roku, no i od dawna już za długo to nie trwa. W każdym razie, przynajmniej czasem, chociaż trochę udało się zejść z tolerką do okolo 200/150mg(2x ofc) przynajmniej na jakiś czas :P
No chyba, że po tak długim ciągu, długotrwała opiofaza nie jest mi już pisana (no, chyba że sobie przerwę zrobię przynajmniej kilkudniową [fuj, masakryczny skręt, fuj fuj :fuj: ])
Jesteś już w ciągu na majce półtora roku tak ? I walisz 350/400mg na raz 2x dziennie ? Tak dobrze zrozumiałem ? I po podaniu czujesz tylko wejście przez chwile i to wszystko i po chwili juz nic nie czujesz tak ? Dobrze rozumiem ? Jeśli chodzi o ten pomysł z przerwą kilkudniową to myślę że nie zbije on tolerki jakoś dużo a tylko skręt Cię wymeczy .. wydaję mi się ale oczywiście mogę się mylić ze po takim długim ciągu ( 1,5 roku ) receptory są tak zajechane ze nie ma co liczyć na taką " długą fazę " jak na samym początku.. jeśli ktoś wie lepiej i bardziej obeznany z tym niech sie wypowie..
  • 113 / 6 / 0
tak dokładnie wszystko dobrze rozumiesz :P no, tak podejrzewałem, przerwa to musiałaby być dużo dłuższa, żeby receptory nie były "przyzwyczajone" do codziennego dostawania morfiny. Pewnie dopiero wtedy coś dłużej by dało rade poczuć.

Bo jak dawkę zwiększę to tylko histaminę mi bardziej wywali, głowa mnie tylko poboli chwile i tym bardziej nic nie poczuje (przyjemnego w każdym razie, bo nieprzyjemności po tym będzie aż za dużo)

Myślę jeszcze o tym, żeby próbować z acetylowaniem za jakiś czas, ale troche za bardzo sie obawiam zmarnowania majki
  • 2814 / 367 / 0
08 lipca 2021Uzumaki pisze:
tak dokładnie wszystko dobrze rozumiesz :P no, tak podejrzewałem, przerwa to musiałaby być dużo dłuższa, żeby receptory nie były "przyzwyczajone" do codziennego dostawania morfiny. Pewnie dopiero wtedy coś dłużej by dało rade poczuć.

Bo jak dawkę zwiększę to tylko histaminę mi bardziej wywali, głowa mnie tylko poboli chwile i tym bardziej nic nie poczuje (przyjemnego w każdym razie, bo nieprzyjemności po tym będzie aż za dużo)

Myślę jeszcze o tym, żeby próbować z acetylowaniem za jakiś czas, ale troche za bardzo sie obawiam zmarnowania majki
No fakt im dawką większa tym histamina też daję popalić bardziej .. a jak walisz majke to bierzesz jakąś antyhistamine ? .. jeśli chodzi o przerwę to przerwa musialaby być naprawdę długa.. ale czy to wytrzymasz ? Pozatym po przerwie kilka strzałów może i by ładnie zrobiły faza była by dłuższa itp ale wtedy to kwestia kilku dni tygodnia i wróci szybko do normy niestety .. receptory potrzebują w huj czasu by się zregenerować..
  • 959 / 137 / 0
Ale to aż tak szybko receptory się przyzwyczają? Ja dopiero z kodeiny przeskoczyłem, koda robiła mnie dobre dwa lata (oczywiście schematem miesiąc ciągu i kilka miesięcy przerwy) no to liczę, że tutaj tez tak będzie chociaż

i w zasadzie to nawet teraz koda mnie robiła ale szkoda siana już po prostu na nią

To może lepiej się nie wpierdalac w ciągi xd tylko sieknac sobie okazjonalnie kilka razy w miesiącu, wtedy pewnie tolerka ani drgnie. Jak to możliwe w ogóle się tak powstrzymać %-D
Uwaga! Użytkownik Marcins96 nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 356 / 71 / 0
to jak szybko tolerka rosnie tez zalezy od tego jaki masz schemat cpania. jak walisz zawsze tyle, zeby poczuc wjazd ale byc wciaz zywym, to bedzie rosla troche wolniej niz gdybys bral dawki prowadzace do noddowania, sedacji i ogolnego upierdolenia. mnie sie tolerancje udawalo trzymac na poziomie 50-80mg jak ograniczalam ciagi do maksymalnie 7 dni i uzywalam wedlug tego pierwszego schematu.
ODPOWIEDZ
Posty: 9033 • Strona 805 z 904
Newsy
[img]
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów

Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.