Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
0,5mg flualpry fundowało mi kilunastogodzinny sen w przeciągu 30min, w dodatku po wybudzeniu nie pamiętałem paru godzin przed wzięciem tabletki(!). clonazolam podobnie. Jednak wciąż są to tylko RCki.
Z RCków fajnie i dość delikatnie działał etizolam.
Zgadzam się że midas jest równie potężny.
Ogólnie jak zjesz 20-30mg rolek to one też cię zetną nawet nie będziesz wiedział kiedy. Każde benzo jest do tego dobre.
Jednak np. klonazepam lub alprazolam nie fundują mi takiego snu, jak 1-2 tabletki estazolamu. Równie dobry jest zolpidem (a co ciekawe Zaleplon na mnie prawie nie działa). 10mg zolpi ładnie usypia, a 20-30mg zaleplonu zjem i nic.
Jak pisałem, temat rzeka :P
alprazolam najsłabiej usypia z tych benzodiazapin, które próbowałem, klonazepam jest lepszy pod tym względem w moim wypadku. Na dobrą sprawę to każde benzo dobrze usypia, jak je się popije alkoholem, ale wiadomo co ludzie odpierdalają po tym mixie, więc trzeba być ostrożnym.
15 maja 2021Sawant pisze: No ogólnie benzo na sen to bardzo obszerny temat
0,5mg flualpry fundowało mi kilunastogodzinny sen w przeciągu 30min, w dodatku po wybudzeniu nie pamiętałem paru godzin przed wzięciem tabletki(!). clonazolam podobnie. Jednak wciąż są to tylko RCki.
Z RCków fajnie i dość delikatnie działał etizolam.
Zgadzam się że midas jest równie potężny.
Ogólnie jak zjesz 20-30mg rolek to one też cię zetną nawet nie będziesz wiedział kiedy. Każde benzo jest do tego dobre.
Jednak np. klonazepam lub alprazolam nie fundują mi takiego snu, jak 1-2 tabletki estazolamu. Równie dobry jest zolpidem (a co ciekawe Zaleplon na mnie prawie nie działa). 10mg zolpi ładnie usypia, a 20-30mg zaleplonu zjem i nic.
Jak pisałem, temat rzeka :P
W PL traktuję go więc jako "nie-apteczny".
Jeden z moich ulubionych benzo btw, zjadłem tego kilka gramów xd
Na stałe zdecydowanie odradzam, można to przypłacić zaburzeniami jelitowo-żołądkowymi, obniżonym nastrojem, w konsekwencji depresją. Może wciskać w permanentny dołek, którego nie będziemy świadomi, będąc pod wpływem estazolamu.
Dość łatwo uzależnić się od tego wieczornego ciepełka. Często, by poczuć działanie trzeba czekać godzinę, lub dłużej. Dawki lecznicze, doraźnie nie powinny robić krzywdy, jeżeli nie zapijamy tabsów alko, możliwy słowotok i nadmierna rozmowność przed snem, nic strasznego - tyle.
zolpi - doraźnie wyłącza wszelkie problemy i wycina jeszcze szybciej, pod warunkiem, że zaufamy tabletce i kładziemy się w momencie jej zaaplikowania, odcinając się od jakichkolwiek aktywności. Żadnego piwa i używek w zasięgu, łózko i kocyk. Telefon gdzieś pod ładowarkę, a nie w zasięgu wzroku.
W przeciwnym razie, możliwe ryzykowne reakcje paradoksalne i wjeżdża przypałogenność. Zamiast regeneracji, możliwa wielogodzinna nadaktywność, trasa i ryzykowne zachowania z randomowymi ludźmi(!)
Jeśli o mnie chodzi, po przebudzeniu na zolpidemie, czuję się lepiej, niż na estazolamie, bo nie ma tego efektu dnia wczorajszego i nie czuć "kaca". W trakcie leczenia estą, zdarzało się przebudzanie pod wpływem dźwięków płynących z otoczenia, podobnie ze światłem dostającym się z zewnątrz, natomiast zolpi pomagał w kamiennym śnie i żaden z wymienionych czynników, nie był problematyczny.
Kiedyś pamiętam że 1 tabletka chlorprotiksenu ścięła mnie z nóg, ostatnio brałem pomocniczo kwetiapinę czy trazodon, jednak tu nie umiem się wypowiedzieć.
Może ktoś porównać działanie nasenne np. 75mg kwety vs 10mg rolek? Pregabalina czy SSRI też powinny ułatwiać zasypianie, niestety obecnie na mnie działają tylko benzo i zolpi :S
"This body holding me, reminds me of my own mortality
Embrace this moment, remember
We are eternal
All this pain is an illusion"
Część opioidów podbija naszą tolerancję na wysiłek i przemierzane kilometry, natomiast w połączeniu z benzo, bywało mi z tym gorzej, niż na czysto. Niczym wrak.
Znajdę jakieś apteczne cukieraski, co do których nie będzie tego osłabienia mięśni, spadku siły, dołka fizycznego?
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
Marihuana i tytoń zmniejszają objętość mózgu. Te konkretne obszary ulegają zmianom
Marihuana i tytoń wpływają niekorzystnie na mózg. Analiza ponad 103 badań z udziałem ponad 72 tys. osób pokazuje, że używanie marihuany i palenie tytoniu wiąże się ze zmniejszeniem objętości mózgu. Naukowcy wskazują konkretne obszary, takie jak ciało migdałowate, hipokamp i istota szara, które ulegają zmianom.
Badania dowiodły, że marihuana opóźnia rozwój nastolatków
Badanie przeprowadzone na ponad 11 tys. nastolatków wykazało, że zażywanie marihuany wiąże się z wolniejszym rozwojem poznawczym (zapamiętywaniem, koncentracją i szybkością myślenia), a także z gorszą pamięcią w kluczowych latach rozwoju mózgu.
Pozostałości nielegalnej destylarni whisky w szkockim Highlands
Dobrze, że wcześniej nie znalazła tego skarbówka, bo zniszczyłaby ten piękny kawałek historii. Na szczęście przetrwał i dostarczył silnego dowodu, że kamienna struktura w Ben Lawers National Nature Reserve służyła do nielegalnej produkcji whisky.
