Czy wykupienie jednego leku na receptę w jednej aptece automatycznie równa się z tym, ze kolejne opakowania (czyli 3) muszę zrealizować w tej samej aptece?
Da się to jakoś obejść czy bez szans? Bo nie mieli na stanie a na hurtowni pustka. A ja zamiast iść do sprawdzonej apteki poszłam tam gdzie nie trzeba..
Nie obejdziesz tego, a jeśli apteka nie będzie w stanie sprowadzić pozostałych opakowań, w przysługującej Ci liczbie, to:
1) albo poprosisz o nową receptę u lekarza, który ją wystawiał i wtedy (po uprzednim sprawdzeniu, czy potrzebny lek jest na stanie w tej ilości) zrealizujesz w innej aptece
2) możesz spróbować z prośbą o wystawienie recepty farmaceutycznej, o ile nie jest to środek, który jest wyłączony z kompetencji, jakie przysługują farmaceutom w ramach ustawy
Nowela rozporządzenia, wraz z aktualizacją systemu, jest dopiero gdzieś w drodze, aktualnie inna apteka nie może zrealizować takowego zapotrzebowania.
Ten system traktuje Cię bezdusznie jak ciąg znaków i nikogo to nie obchodzi.
Ma zgadzać się całkowita ilość substancji czynnej - łącznie taka sama, jak jest to przedstawione na recepcie.
W jednym miejscu dadzą, w innym będą mieć opory. Jak właściwie uzasadnisz, to powinni nawet dać np. jedno opakowanie mocniejsze, zamiast dwóch o słabszym działaniu.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
92% czy 1,9%? Jak nagłówki zmieniają odbiór badań o marihuanie
W ostatnich tygodniach w medium Medonet pojawił się alarmujący nagłówek mówiący o „92% wyższym ryzyku poważnych zaburzeń psychicznych u młodych osób używających marihuany”. Taka liczba silnie działa na wyobraźnię i niemal automatycznie wywołuje emocjonalną reakcję czytelnika. Zanim jednak potraktujemy ją jako dowód nadciągającej katastrofy zdrowotnej, warto przyjrzeć się samemu badaniu, jego metodologii oraz temu, co w języku statystyki ta liczba faktycznie oznacza.
Badanie naukowe, które porządkuje temat kiełkowania konopi
Wolne Konopie: "Od lat powtarzamy jedno, że wiedza jest lepsza niż strach, a odpowiedzialność lepsza niż czarny rynek. Nasze hasła „Zmień dilera na farmera” i „Nie kupuj jej, tylko siej” nigdy nie były zwykłą prowokacją. Chodziło nam o zmianę myślenia i w wielu przypadkach ta zmiana naprawdę się dokonała. Uważamy, że jeśli ktoś interesuje się konopiami, powinien robić to świadomie, rozumiejąc podstawową biologię rośliny, procesy jej wzrostu i mechanizmy funkcjonowania, zamiast opierać się na mitach czy czarnorynkowych schematach."
Wolne Konopie: Dlaczego składamy wniosek o informację publiczną do KPP w Piszu?
Polska Policja posługuje się hasłem „Pomagamy i chronimy”. To zobowiązanie wobec każdego obywatela, niezależnie od jego poglądów na prawo dotyczące marihuany. Niestety, wydarzenia ostatnich dni na oficjalnym profilu Komendy Powiatowej Policji w Piszu pokazują, że dla niektórych funkcjonariuszy to hasło jest jedynie pustym sloganem.