Dział, w którym omawiane są konkretne kondycje, oraz ich wpływ na i współzależności z efektami środków psychoaktywnych.
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 4 z 4
  • 2 / / 0
Ogółem uważam, że najlepiej poszukać prywatnie psychiatry, który ma dobre opinie. Nasłuchałam się już historii, że psychiatra na NFZ przepisał jakieś gówno i dopiero jak poszło się do niego prywatnie, to dał porządne leki. I to prawda, że często na początek dają sertraline, która mało dla kogo w ogóle działa. Ja jechałam na niej półtora roku i też nie widziałam żadnej różnicy prócz spłycenia emocji (zarówno rzadziej były pozytywne, jak i negatywne, nie był to u mnie stan kompletnej apatii, chociaż dużo osób na ssri się na to skarży i mocno to odczuwają). Też można wyszukać leków, które by najlepiej działały dla ciebie i powiedzieć mu, że brałeś wcześniej i działały, ale to już raczej rada dla osób, które miały większe doświadczenie z leczeniem i po prostu nikt im nic dobrze nie dobrał.
Pierwsza wizyta u mnie trwała godzinę, gdzie opowiadałam o co chodzi, później trwały dosłownie kilkanaście minut, żeby tylko wypisać receptę. Ale jak już ktoś tu pisał, dobrze się przygotować i wypisać wszystkie objawy, żeby na pewno o niczym nie zapomnieć.
Testów raczej żadnych nie dają. Ja test dostałam tylko, gdy zgłaszałam się na oddział w psychiatryku. Prędzej coś takiego u psychologa.
Też poczytaj o różnych lekach, bo psychiatrzy w polsce bardzo lubią wypisywać neuroleptyki na sen, które dla osób bez schizofrenii działają działają koszmarnie, zwłaszcza przy depresji. Dokładnie wypytaj jak działa dany lek, np czy nie obniża dopaminy itd. No i poza lekami ważna będzie terapia, ale to już u psychologa i na NFZ można znaleźć dobrych psychologów, ale musisz się liczyć z tym, że poczekasz sobie kilka miesięcy w kolejce.
  • 641 / 98 / 0
sertralina to nie jest lajtowy antydepresant, u mnie dopiero psychiatra na NFZ dobrał odpowiednie leki. Ja nie słyszałem by ktokolwiek zaczynał od sertraliny, pierwszy rzut to citalopram.
  • 3699 / 614 / 1
Miałem 2 razy "pierwsze" podejście do psycholozek. Obydwa się zakończyły tak, że były ostatnimi. Gorzej niż z kumpela z klasy, co miała kompleksy i poszła na dietetykę, bo się nie dostała na psychologię.

Z kolei pierwszy raz z psychiatra był dramatyczny, chaotyczny i skończył się.... Po pierwszym razie. Zmieniłem lekarza bo mnie pierwsza diagnoza ekhem, zdziwiła.
Z drugą jestem do dziś, już dekadę ❤️

Ale ogólnie przewinęło się w życiu paru magików i prawie każdy miał w sobie coś... ze swoich pacjentów xD
"Które dragi brać, żeby nie musieć brać żadnych dragów?"

"Rutyna to rzecz zgubna "
  • 228 / 36 / 0
dokładnie, 'mój magik' ten u którego się leczę najdłuzej *, mam wrażenie,że ma swój świat' ma dzieci w moim wieku, więc myślę, że mogłby pomyśleć co swoim dzieciom by przepisał a nie walił asertin chlor i ketrel, chociaż ten ostatni może być od biedy, no ale nastąpiło ocknięcie, bo prega ma mi niby pomóc, zobaczymy, straty materialne już przez to poniosłam (bilet), albo przez głupotę to też nie wykluczone.

Musi podejść lekarz i być normalny to będzie ok, dodam, że ten lekarz jest na nfz, więc czasem, zdarza się realna pomoc lub jej próba
'"syty nigdy nie zrozumie głodnego"
  • 21 / 1 / 0
Moim zdaniem nie ma co chodzić do pierwszego lepszego psychiatry, a tym bardziej wyrabiać sobie ostatecznej opinii po jednej wizycie u pierwszego lepszego konowała. W każdej branży, na każdym stanowisku ludzie są lepszymi i gorszymi specjalistami, więc korzystajmy z dobrodziejstw XXI wieku - opinie na znanylekarz nie są kupowane i naprawdę można dość obiektywnie ocenić czy warto iść do kogoś, czy nie. Też radziłbym unikać takich lekarzy, którzy mają setki albo tysiące opinii, bo moim zdaniem jest szansa, że mogą się za bardzo skupiać na zbieraniu gwiazdek, zamiast na rozwijaniu się w specjalizacji.
Druga sprawa, to decyzja czy psychiatra czy psychoterapeuta. Ludzki organizm jest serio silny i potrafi sobie radzić z wieloma rzeczami, a sporo uciążliwych objawów psychicznych ma podłoże psychosomatyczne i nie trzeba leczyć się chemią, a rozwiązywanie konfliktów, praca nad sobą może przynieść wiele korzyści, dlatego jeśli nie byłeś nigdy na terapii, ale takiej, w której nawiązałeś relację z psychoterapeutą, nie oszukiwałeś jego i samego siebie i przynajmniej kilkanaście razy w miarę regularnie uczęszczałeś, to przed wizytą u psychiatry, warto spróbować skorzystać z tej formy pomocy w pierwszej kolejności. Są różne nurty psychoterapeutów, więc też warto poczytać o nich i wybrać odpowiedni według siebie nurt. I też nie zrażać się po pierwszej nieudanej próbie. O terapeucie zwykle można coś powiedzieć dopiero po drugim spotkaniu, bo pierwsze to wywiad i zwykle niewiele konkretów ze strony terapeuty.
Psychoterapeuta absolutnie nie będzie cię diagnozował na lęki, czy nerwice, bo nie ma uprawnień, ale w ostateczności może zasugerować wizytę u psychiatry.

Oczywiście ile ludzi, tyle podejść, więc nie odrzucam opcji, że są przypadki, w których terapeuta nie pomoże, bo pacjent potrzebuje pomocy szybko tu i teraz i może rzeczywiście psychiatra trafi z lekami i dawkami i niemal od ręki problemy zostaną rozwiązane :)
  • 39 / 4 / 0
W wielu przypadkach pomocne będzie zarówno leczenie farmakologiczne jak i psychoterapia. Tą drugą warto zacząć jak jest się na tyle podleczonym lekami, by to było w ogóle możliwe (np. osoba w głębokiej depresji, która ma problem z codziennym funkcjonowaniem nie wyniesie z terapii tyle ile by mogła). Warto też zwrócić uwagę, że psycholog =/= terapeuta (chociaż terapeuta może być też psychologiem). Dobrze jest poczytać o nurtach psychoterapeutycznych przed wyborem specjalisty, bo od tego zależy sposób pracy czy też podejście terapeuty (psychoanalitycy głównie słuchają przez całą sesję, a terapeuci poznawczo-behawioralni są o wiele bardziej ''aktywni''). A i istotne jest czy mają oni swojego superwizora, który będzie nadzorował ich pracę. Zawsze istnieją też tańsze psychoterapie grupowe.
ODPOWIEDZ
Posty: 36 • Strona 4 z 4
NarkoMemy dodaj swój
[mem]
Artykuły
Newsy
[img]
Rekordowa liczba zgonów po narkotykach w Berlinie. Nie żyje około 300 osób

Zażywanie narkotyków doprowadziło w ubiegłym roku w Berlinie do śmierci około 300 osób; to najwyższa odnotowana dotąd liczba - podała we wtorek agencja dpa, powołując się na dane Visty, berlińskiej organizacji zajmującej się pomocą uzależnionym.

[img]
Marihuana medyczna w wywiadzie stomatologicznym. Pytanie, którego nie warto pomijać

Jeszcze kilka lat temu marihuana medyczna kojarzyła się przede wszystkim z leczeniem przewlekłego bólu lub łagodzeniem dolegliwości u pacjentów onkologicznych. Dziś coraz częściej mówi się o jej stosowaniu także w depresji, zaburzeniach lękowych czy zespole stresu pourazowego. Nie oznacza to jednak, że skuteczność takiego postępowania została potwierdzona. Wyniki najnowszej metaanalizy wskazują, że dowody naukowe są w tym zakresie ograniczone, a w przypadku depresji brakuje dowodów z randomizowanych badań klinicznych.

[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.