Powiadacie, że dobra sprawa uświęca nawet hejting?? A ja Wam mówię: dobry hejting uświęca każdą sprawę.
Propranolol WZF
baclofen
Trittico CR
Paxtin
Edronax
Ketrel
Gabapentin Teva
Lamilept
Campral
Medikinet CR
Bunondol
Z jednej strony ten zestaw jest przerażający, szczególnie substytucja bupranorfiny. Jakoś nigdy nie widziałam się na programie substytucyjnym. Z drugiej strony jeśli to sprawi, że będę mogła normalnie funkcjonować, również poznawczo to piszę się na to. Zaczynam od 03.08 i zobaczymy co będzie.
W innym przypadku będziesz wzywał pomocy głosem szopa pracza czego osobiście nie życzę lol
----
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Problematyczne wydaje się chociażby to, że wszystkie leki odpalane są w tym samym czasie - w rezultacie nie wiecie, które z nich mogą odpowiadać za konkretne skutki uboczne, a które z różnych przyczyn nie są dla was jak np betablokery. Jak widzicie taką terapię za pół roku czy rok? Dlaczego wychodzicie z założenia a priori, że kolejny lek ma być krokiem w kierunku wyzdrowienia? Poruszamy się w na tyle nieprzewidywalnej (takiej jak indywidualne reakcje na dany lek) przestrzeni, że każdy dodatkowy lek, to kolejna zmienna, która jeszcze bardziej może wpływać na ową nieprzewidywalność.
27 lipca 2020chillbro pisze: Czy wg Was tyle leków jest bezpieczne dla wątroby i nerek?
Może warto na to spojrzeć z tej strony? Tutaj chyba nawet wieloletnia praktyka kliniczna nie jest odpowiedzią na te obawy. Zakładam, że nie posiadamy reprezentatywnych danych o długotrwałym wpływie takich miksów na organy wewnętrzne (oczywiście należy uwzględnić korzyści, dla których jesteśmy gotowi znosić pewne skutki uboczne). Zdaję sobie sprawę, że z wieloma rzeczami tak jest, tym bardziej właśnie każda dodatkowa substancja może robić istotną różnicę w tym aspekcie - stąd też pewne obawy wielu osób, które są dodatkowo podkręcane przez założenie "styrania organizmu" wynikającego z nadużywania narkotyków.
28 lipca 2020NegatywneWibracje pisze: To nie jest wszystko złoty środek, ja jednak uważam, że to jakościowy postęp w leczeniu narkomanów i taką drogą, metodami prób i błędów, trzeba iść.
Myślałem, myślałem, aż uznałem, że u mnie to słabo pasuje, gdyż o przygodach z MDMA i DXM p. doktor wiedział, przepisując mi np. metylofenidat.
Chciałbym jednak poprosić kogoś mądrzejszego w temacie o przyjrzenie się temu. Czy najczęściej przepisywane leki przez naszego dobroczyńcę mocno odbiegają od średniej, jeśli chodzi o ilość interakcji z narkotykami i wpływu na podobne układy w organizmie.
Liczę na bardzo indywidualne podejście, gdyż praktycznie przejawiam same objawy negatywne schizofrenii (opisane jako "wyraźne") i nieremitowalną depresję od lat. Epizodu schizofrenicznego nie miałam od 5-ciu lat.
Brałam chyba wszystko co można łykać w PL u lekarzy starej daty, o których rzetelność dba NFZ.
MPH służy mi niesamowicie dobrze, w końcu mogę odwiedzać rodzinę i znajomych, realizować plany, koncentrować się na pojedynczych zajęciach bez efektu multitaskingu, a przede wszystkim WSTAWAĆ z ŁÓŻKA. Połączenie z wenlafaksyną jest ok.
Sama wenlafaksyna to dla mnie głównie senność i leżenie w łóżku 18h na dobę.
Lekarz prywatny przerywając udaną jeśli chodzi o odporność na stres i energię kurację selegiliną - "robiąc wszystko co w jego mocy", a jednocześnie wedle powiedzenia "zamienił stryjek siekierkę na kijek" - na wenlafaksynę, po której cały czas myślę o udaniu się do łóżka pijanym krokiem. Sam lekarz określił ten stan jako "niezły", oczywiście przez pryzmat zaawansowania choroby. Dla mnie jest to stan nie do przyjęcia, leżąc popadam w desperację, co kończy się atakami gniewu. Tak, być może takim jestem beznadziejnym przypadkiem...
Szukając samemu rozwiązań, okazuje się, że mogę poczuć się prawie, że normalnie, tylko niestety jest to w PL procedura przeciwwskazana i ostatecznie zdobycie LEKÓW na moją chorobę byłoby bardzo drogie i nielegalne, natomiast lekarze wolą chronić swoją dupę.
Pan profesor Gorzelańczyk. Niezły z niego eksperymentator i łebski psychiatra z tego co słyszałam. Stawiam na nowoczesne podejście, napisałam e-maila i liczę na odpowiedź.
W Modulatorach GABA Pregabalin Guide z redakcją Matiego.
_____________________________________
Low Functioning Addicts' Lodge:
misspillz.blogspot.com
Badanie: Brak dowodów na resztkowe efekty marihuany w prowadzeniu pojazdów
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Mąż polskiej noblistki myślał, że "popadł w szaleństwo". Badania nad psychodelikami w PRL
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
Czescy lekarze będą mogli przepisywać pacjentom grzyby halucynogenne
Mieszkańcy Czech cierpiący na depresję i inne choroby, na które nie pomagają tradycyjne metody leczenia, będą mogli korzystać z leczniczych grzybów halucynogennych już od przyszłego roku, informuje polski portal informacyjny TVP World.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
