22 stycznia 2020UltraViolence pisze:Waporyzator na 220 stopni + przejściówka do solidnego bonga i wiaderko staje się kompletnie nieekonomiczną metodą palenia dla dzieci :)12 stycznia 2020davidoffffffffff pisze: preferuję wiaderka, gdyż lubię mocne ujebanie się a do tego jest to chyba najbardziej ekonomiczny sposób zażywania mj.
Wiadra za mocno tyrają głowę.
Po za tym 1 nabita cie trzyma 3-4h nawet do 5h zależy od zioła no i oczywiście tolerancji.
Przy okazji zaznaczając że jarasz max 2 razy na tydzień a nie codziennie gdzie nabita max 30 min i zamuła.
Jeśli chcesz walić wiadra to polecam zrobić sobie wiaderko filtrowane. Robisz je mniej więcej w ten sposób jak Ci narysowałem. Robisz przedłużenie lufki z np słomki do napojów i wtedy jak podnosisz to dym filtruje się przez wodę :)[img]https://i.ibb.co/3RDRvBS/111.png/img]
Nie cytujemy postów znajdujących się bezpośrednio nad naszym postem. - {owerfull}
@Mordarg
Wyzywanie od burżujów ludzi którzy dbają bardziej o swoje zdrowie , szczególnie gdy w grę wchodzi wydatek ok 300 PLN czyli mniej więcej cena przysłowiowej "dyszki" jest słabe.
Słabe też jest miksowanie mj z tytoniem - to uchodzi może przy spliffach ale pakowanie tytoniu do bonga ? Cmon...
Ależ ja nie neguję przecież działania fitracyjnego wody - ostrzegam tylko przed jej przecenianiem.
Tak, i wspomniany przez ciebie aspekt chłodzenia ma duże znaczenie zarówno dla przyjęcia większej ilości cannabioidów na raz ( kondensacja ) jak i pozbycie się podrażnienia powodowanego temperaturą. Osobiście kiedy zdarza mi się palić z bonga to lubię poświęcić chwilę na porządne schłodzenie wody oraz pokruszenie kilku kostek lodu żeby wciepnąć do wody :)
Jeśli ktoś używa przejściówki wap -> bongo polecam używać wody letniej, nie gorącej ani nie zimnej. Łagodzi parę o wiele lepiej niż zimna + lód :)
Nie świadczę pomocy w załatwianiu substancji psychoaktywnych (legalnych bądź nie). Proszę, aby do mnie nie pisać w tej sprawie!
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
Psylocybina i medytacja w jednym badaniu klinicznym
USC uruchamia pierwszy w swojej historii kliniczny eksperyment z psylocybiną. Badanie finansowane przez agencję ARPA-H sprawdzi, czy ośmiotygodniowy trening uważności wzmacnia efekty terapii psylocybinowej u zdrowych dorosłych – i co to może oznaczać dla przyszłości psychiatrii.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
