Powinien, to łyknąć, bo to żaden ćpuński środek.
Nie cytujemy posta nad swoim. taurinnn
18 grudnia 2019Kamral pisze: Co powiedzieć lekarzowi rodzinnemu żeby przepisał bo zawsze miałem od psychiatry ale nie chce mi się płacić stowy
@up Lepiej wspomnieć jednak też coś o objawach kardiologicznych; propranolol jest typowo na arytmię/ciśnienie, bo lekarz jeszcze zechce przepisać hydroksyzynę czy coś innego na uspokojenie.
Kurde jakby nie było tych złych efektów to taka stówa była zajebista pod sen z opio... ale nie testujcie tego.
Solo 100mg już tak nie działa.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
ps. ja kiedyś łączyłem najmniejsze dawki metoprololu (12,5mg) (selektywny bloker beta1) z Sudafedem 1 tabletka (pseudoefedryną agonistą alpha 1 receptora adrenergicznego iteż chyba alpha-2) alfa- and ß2-adrenergic receptors, https://en.wikipedia.org/wiki/Pseudoeph ... _of_action ... bo miałem zatkany nos i szybkie bicie serca/niepokój
psychiatra do której chodze wie ze biore betablokery i proponowała mi Wellbutrin/bupropion czyli NDRI bo jestem strasznie osłabiony a teraz to już w ogóle kapota nie wychodze z domu bo nie mam siły chodzić....
Są raporty ludzi na forum z łączenia bb z ketonami i nic im nie było.
Akurat propranolol to najgorzej łączyć z tego co wiem ale sam to dostalem do bupropionu wzialem 300mg bupro i 30mg propra i nic mi nie było, tyle że nie pomógł na tachykardii ktora juz wcześniej wywołał sam bupro.
Najbezpieczniejszy czuba jest nebiwolol.
Analiza danych: Otwarcie legalnych sklepów z marihuaną powiązane ze spadkiem zgonów opioidowych
Pacjenci szukają ulgi w bólu. Jak zmienia się podejście do medycznej marihuany w Polsce
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Czy wyleczymy Alzheimera marihuaną? Naukowcy udowodnili, że jej mikrodawki są bardzo skuteczne
Szybkie starzenie się społeczeństwa powoduje, że dramatycznie poszukujemy nowych metod leczenia choroby Alzheimera. Kolejne sposoby nie działają, a neurodegeneracyjne schorzenie dotyka coraz większej części populacji. Naukowcy kierują swój wzrok w stronę mikrodawkowania marihuany, które ma poprawiać zdolności pacjentów i nie wywoływać „haju”. Wiarygodne źródła pokazują, że to… działa.
Palenie z trzeciej ręki staje się z czasem coraz bardziej szkodliwe
Bierne palenie – narażanie osoby postronnej na oddziaływanie dymu tytoniowego – jest dobrze rozpoznanym zagrożeniem dla naszego zdrowia. Znacznie mniej wiadomo natomiast o „paleniu z trzeciej ręki”, czyli o sytuacji gdy dym z palonego papierosa już wywietrzał, a my wdychamy związki chemiczne, które po paleniu papierosów osiadły na ścianach, dywanach, meblach, firankach czy ubraniach.
Dentysta od razu pozna, czy paliłeś marihuanę. Kilka ważnych szczegółów
Coraz więcej pacjentów siada na fotelu "po skręcie", licząc na mniejszy stres. Tymczasem stomatolodzy i badacze alarmują: regularne używanie marihuany może odbić się na zębach i dziąsłach, a przed zabiegami potrafi skomplikować działanie znieczulenia. Na liście konsekwencji pojawiają się nie tylko ubytki i utrata zębów, ale też sygnały związane z nowotworami jamy ustnej.
