Póki co masz 2 wyjścia - czekać na przyszły sezon, albo uprawiać indoor. Osobiście zacząłbym od outdoor'u - tylko tak jak pisałem - bez wiedzy teoretycznej wyników nie będzie. Jeśli masz jakieś pytania, to zawsze chętnie odpowiem.
Tametego z pod sosny ukradl traktorzysta,bo jest szeroki slad z tej strony.Takze nie dajcie sie zobaczyc,nawet na sekunde i z daleka.
Na kilka lolków z tego będzie : )
Jeśli zamierzasz uprawiać w przyszłym sezonie, to weź się do tego na poważnie. Po pierwsze bezpieczny i słoneczny spot, po drugie dużo lektury i zapoznanie się z podstawami uprawy. Zawsze też możesz skorzystać z wiedzy ludzi z forum, którzy na pewno chętnie odpowiedzą na wszelkie pytania.
Odpuść sobie nawożenie - naprawdę nic więcej już tym nie zyskasz, a musisz jeszcze wypłukać ziemię przed ścięciem, co zajmie minimum 10 dni.
Pisałem do Adm.
Ta butelka to zdaje się miała być do ochrony przed zimnem (tak myślę :)). Problem w tym, że patent został zastosowany źle.
Zapomnij o uprawie w butelce... w litrze ziemi to koniczynę możesz sadzić : D
Dla automatów 10-12 L to minimum.
Myślałem też nad takim patentem jeśli gleba byłaby słaba to wysadzić kiełki w jakimś pojemniku/butelce 2L lub więcej z wyciętym dnem i położyc to na słabej glebie. Myśle że początek wzrostu (w butelce z dostosowaną glebą) byłby prawidłowy , a ewentualnie pod koniec (gdzie korzeń dotarłby do słabej ziemi) pojawił by się jakieś znaki. Oczywiście taki patent tylko na automaty, bo jak pamiętam to dość małe mają korzenie. Co sądzicie ?
Od 2019 roku trwa złota era medycyny psychodelicznej
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Spotkanie z MSWiA. Nadszedł czas na odpowiedzialność, a nie kolejne tragedie
Wczoraj oficjalnie złożyliśmy [tj. Wolne Konopie] w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji wniosek o pilne spotkanie z Ministrem Marcinem Kierwińskim. Równolegle przekazaliśmy list otwarty dotyczący tragicznej śmierci 19-letniego Aleksandra oraz innych dramatów, które w ostatnich latach wstrząsnęły opinią publiczną.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Najgroźniejsza tajemnica starożytnej Grecji? Napój z Eleusis mógł zawierać halucynogen spokrewniony
Toksyczny sporysz, pasożytniczy grzyb wytwarzający alkaloidy powiązane chemicznie z LSD, mógł po odpowiedniej obróbce stać się halucynogenem używanym podczas misteriów eleuzyjskich – wynika z badania opublikowanego 13 lutego 2026 roku w „Scientific Reports”.

