Póki co masz 2 wyjścia - czekać na przyszły sezon, albo uprawiać indoor. Osobiście zacząłbym od outdoor'u - tylko tak jak pisałem - bez wiedzy teoretycznej wyników nie będzie. Jeśli masz jakieś pytania, to zawsze chętnie odpowiem.
Tametego z pod sosny ukradl traktorzysta,bo jest szeroki slad z tej strony.Takze nie dajcie sie zobaczyc,nawet na sekunde i z daleka.
Na kilka lolków z tego będzie : )
Jeśli zamierzasz uprawiać w przyszłym sezonie, to weź się do tego na poważnie. Po pierwsze bezpieczny i słoneczny spot, po drugie dużo lektury i zapoznanie się z podstawami uprawy. Zawsze też możesz skorzystać z wiedzy ludzi z forum, którzy na pewno chętnie odpowiedzą na wszelkie pytania.
Odpuść sobie nawożenie - naprawdę nic więcej już tym nie zyskasz, a musisz jeszcze wypłukać ziemię przed ścięciem, co zajmie minimum 10 dni.
Pisałem do Adm.
Ta butelka to zdaje się miała być do ochrony przed zimnem (tak myślę :)). Problem w tym, że patent został zastosowany źle.
Zapomnij o uprawie w butelce... w litrze ziemi to koniczynę możesz sadzić : D
Dla automatów 10-12 L to minimum.
Myślałem też nad takim patentem jeśli gleba byłaby słaba to wysadzić kiełki w jakimś pojemniku/butelce 2L lub więcej z wyciętym dnem i położyc to na słabej glebie. Myśle że początek wzrostu (w butelce z dostosowaną glebą) byłby prawidłowy , a ewentualnie pod koniec (gdzie korzeń dotarłby do słabej ziemi) pojawił by się jakieś znaki. Oczywiście taki patent tylko na automaty, bo jak pamiętam to dość małe mają korzenie. Co sądzicie ?
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Medyczna marihuana – brak dowodów, by pomagała w zaburzeniach i uzależnieniach?
Naukowcy z Australii i Wielkiej Brytanii przejrzeli kilka baz danych, poszukując w nich recenzowanych artykułów naukowych opublikowanych pomiędzy 1 stycznia 1980 roku a 13 maja 2025 roku, w których opisano wyniki badań dotyczących przede wszystkim wpływu leczenia kannabinoidami na zaburzenia psychiczne i neurorozwojowe oraz uzależnienia. W ten sposób znaleźli i przeanalizowali wyniki 54 randomizowanych badań obejmujących blisko 2500 uczestników. Wyniki metaanalizy, opublikowane właśnie w Lancet Psychiatry, są dość rozczarowujące dla entuzjastów medycznej marihuany.
Psychologia w codziennym życiu: psychodeliczny zwrot
Kiedy Donald Trump podpisał rozporządzenie wykonawcze w sprawie substancji psychodelicznych, internet eksplodował szybciej niż jakakolwiek konferencja prasowa. Nagłówki w mediach społecznościowych migały o „legalizacji narkotyków”, „rewolucji psychodelicznej” i „końcu tradycyjnej psychiatrii”. W rzeczywistości, jak podkreślały NPR (npr.org) i PBS, dokument nie legalizuje żadnej substancji. Przyspiesza on natomiast procesy badawcze, skraca ścieżki regulacyjne FDA i toruje drogę do szerszego stosowania rozszerzonego dostępu w przypadkach poważnych chorób psychicznych, gdzie inne metody zawiodły. Jednak w dobie natychmiastowych emocji to nie fakty, a pierwsze wrażenia decydują o reakcji ludzi.
Palenie marihuany zmniejsza chęć na alkohol? Nowe badania kliniczne przynoszą zaskakujące wnioski
Coraz więcej osób na świecie eksperymentuje z zastępowaniem alkoholu konopiami indyjskimi, a trend ten zyskał w popkulturze miano „California sober”. Choć do tej pory opieraliśmy się głównie na niejednoznacznych obserwacjach, najnowsze badanie opublikowane na łamach American Journal of Psychiatry rzuca nowe światło na ten fenomen. Kontrolowany eksperyment udowadnia, że doraźne zapalenie marihuany znacząco zmniejsza ilość spożywanego alkoholu i opóźnia moment sięgnięcia po pierwszego drinka.

