Benzedryna, psychedryna, α-metylofenyloetyloamina
Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
ODPOWIEDZ
Posty: 3672 • Strona 40 z 368
  • 199 / 34 / 0
Ja dwa lata później, ale nie wiem co to jest bmk:( @p420 oswiec mnie bom ciekaw🤪
  • 2876 / 266 / 0
wpisz se w go ogle co to za problem

tak się składa, że wpadła mi dziś sztunia tego fosforanu z BMK, sypię na oko jakieś 30-50 mg i będzie ogień %-D
  • 77 / 14 / 0
Tak się zapytam. Co ile dorzucacie kolejnego nita? Zauważyłem że takie 2-3 nity mi starcza na cały dzień, nie jestem wtedy poroboony, akurat mnie męczy taki stan, fajna odczuwalna stymulacja, brak zmęczenia i bez problemu idzie zasnąć. Aktualnie teraz jakiś biały sort lata u mnie, nie wysycha, po roztarciu nie idzie stasowac, ciągle płatki, zajebiscie puchnie przez to ilościowo 1/3 poprzednich materiałów leci na standard. Trochę pali w nos ale nie tak mocno jak to co miałem okazję wcześniej jesc, spływa jak należy nie suszy tak kichawy.
  • 317 / 78 / 0
Zależy czy robię sobie nockę, czy fukam w dzień, ale tak 2-3 razy to jest optymalna liczba dorzutek, staram się jej nie przekraczać.
  • 2876 / 266 / 0
ja zajebałem jakieś 20-30 mg i spokojnie mi to starczy na ładnych parę godzin, ale to nie taki uliczny zwykły speed, tylko robiony z BMK, takie dawki właśnie powinny wystarczyć jak speed jest dobry
  • 77 / 14 / 0
20 sierpnia 2019p420 pisze:
Temat jak wygląda, zapach? U mnie wcześniej leciało ~100-130mg na raz i można było przeżyć dzień w robocie, teraz wizualnie daje jak wcześniej pisałem 1/3 co zwykle a wychodzą węże dla 2, no i daje dobrego kopa, że się zapomina o dorzuceniu. W sumie im czystszy materiał tym lepiej, nie trzeba co 2-3 godziny dorzucać i zjadać 0,5-1 g dziennie, takie ~0,2 starczy na cały dzień spokojnie rozłożone na 3 kolejki
  • 3107 / 1067 / 0
substancja, która działa 2-3 godziny, to nie jest amfetamina, ani nawet żadna z jej pochodnych. nawet mocno zanieczyszczona, po przyjęciu odpowiedniej dawki powinna wykazywać charakterystyczny dla amfetaminy czas działania. co do jakości - kiedy setka działa książkowo, a efekty są w pełni wyczuwalne, to jeszcze nie ma tragedii. powiedziałbym, że to taki średniak jeśli chodzi o uliczne realia.
w razie potrzeby proszę kontaktować się ze mną przy pomocy PM-ek, przy poruszaniu tematów "drażliwych" proszę o używanie PrivNote lub o kontakt mailowy.

skrzynkaprzodownik@protonmail.com

with regards, przodownik
  • 615 / 96 / 0
@przodownik Chciałbym by feta co po 100mg klepie była średniakiem na uliczne realia. W moich okolicach jak się trafi na "dobry" towar, o który ciężko trzeba z 1/3g przyjebać żeby porobiło, jak się nie chce dojadać to i lepiej. Parę lat temu jakość była znacznie wyższa a dilerzy w sumie biorą co jest (nawet od tych samych brałem co parę lat temu), mówią już nie te lata a i tak zejdzie i tak zejdzie. No i to nie jest na zasadzie że jestem jakimś frajerem i akurat mi robią dosypy. Próbowałem z wielu miejsc, żebym poczuł 100mg czy 20-30mg już w ogóle ciężko mi uwierzyć. Jeszcze meta w krysztale że 50mg coś czuć a 100mg czy 150 zrobi robotę ok, no ale zwykła...

Nie wiem, zazdroszczę wam. Może i trochę przeżarty jestem ale nie tylko ja narzekam a brałem z różnych źródeł i miast.
Najlepsze co w życiu jadłem to 200-250mg wypierdoliło mnie na nocke i jeszcze pół dnia, ale dawno gdzie poziom był znacznie lepszy.
100mg jak "dobra" jedynie można poczuć, że działa ale jako tako nabicia prawie 0.

Standardowe gówna co chodzą sztukę zjesz i czasami mało, takie gówno lata, nawet tego nie biorę, nieraz i coś innego się trafi huj wie co te nie biore.
O jakości koksu już w ogóle nie mówię, moda na niego nie dość że cena poszła do góry 2x to i jakość spadła. Nieopłacalne w huj. Jedynie meta trzyma poziom, będąc w krysztale przynajmniej widać że nie ma jakiś dosyp i cenowo wychodzi o wiele lepiej od fety (u mnie 120, w krysztale, rozrobiona taniej z wiadomych powodów, za wagowego fety 30zł, za 20 jakieś 0,7 się dostaje, zresztą nie tylko u mnie).

Dodano akapity dla lepszej czytelności 20.11.2022 | 909
  • 317 / 78 / 0
No mnie giet starczył na niecałe dwie doby. A wyglądał niby dobrze, nie wyżerał jakoś BARDZO, nie był żółty, nie jebał strasznie, poza tym z polecenia. Ale ja jestem słabym przykładem, bo na mnie ogólnie wszystkie stimy jakoś słabiej działają. Chociaż mi to pasuje, bo ja nie potrzebuje wypierdolenia tylko motywacji w momentach ciężkiego zapierdolu, feta dla mnie ma 0 potencjału rekreacyjnego.
  • 1290 / 367 / 0
Ja mam ciekawe story ale nie wiem co o tym myśleć. Ziomek miał nerwicę, głównie spontaniczne napady paniki jak ktoś np. zadzwonił, z tego powodu miał wyłączony telefon. No i inne rzeczy, na widok policji mdlał też itp. Już tak 4 lata taki był. I od 4 lat nic nie ćpał, bo jak coś przyćpał, to też miał napady, nawet jak ćpali w jego obecności. Piwa 2 łyki wziął i też miał napad. A portfolio ma ogromne, w momencie jak go dodpadła nerwica był na LSD, kodzie, ziele i amfie. Jednak ostatnio był na rejonie i skusił się na zakup amfetaminy, takiej średniej jakości, niby klepała ale śmierdziała w huj. No i mówi, że ściągnie małą kreseczke terapeutycznie tylko no i wciągnął szczura na długość połowy iphona i coś tam marudzi, że więcej. I w ten sposób wywąchał 2 gramy w ciągu soboty od rana. Stał się bardzo pobudzony i nerwowy i mówił, że go dziwnie klepie, bo czuje tylko silną stymulację i zero euforii a myśmy jakąś tam euforie czuli.

Puls i ciśnienie jak wrócił do domu mówił, że ma 180/130 i puls 160 tak jak w czasie napadu paniki. No i teraz numer - zeszło mu to kompletnie po kilku dniach i okazało się, że nerwica mu minęła, nie do samego końca ale poprawa była przeogromna pierwszy raz od 4 lat i tak od poniedziałku 12-go już nic mu nie jest prawie. Nie wiem czy to zbieg okoliczności czy coś mu się poprawiło ze względu na mocny trip na amfie. Poprawa mówi jest znaczna i widoczna i jeszcze nigdy takiej poprawy nie miał i trwa to już lekko ponad tydzień i trzyma się w miarę stabilnie. Tj jak miał po kilka napadów paniki dziennie od rana do wieczora, to teraz przez 9 dni miał tylko jeden w zeszły wtorek i od tego czasu zupełnie nic. Od tego czasu już się napierdolił, zjarał, skodził i co się dało i nic mu nie jest.

A i innych leków nie brał. No i po tej amfie miał napad paniki że spać nie mógł pierwszy dzień mimo, że faza powinna zejść bo ćpał od rana, wyspał się ale krótko następnego dnia po schiza go trzymała. No ale jak już zeszła amfa i schiza to wyzdrowiał skubany.

Nie polecam leczyć tak napadów paniki bo może się pogorszyć. Do tego z tego co czytałem, kobieta szczególnie może inaczej zareagować tj nie może a na pewno. Przyczyn mogło być bardzo wiele i możliwe, że po prostu wyleczył tym, czym się zatruł bo włada najwiecej w życiu wyfukał ze wszystkiego. Nie sądzę, żeby to było powtarzalne, raczej można się pogłębić niż wyleczyć. On sam mówi, że przez pierwsze 2 dni myślał, że mu się pogorszyło, bo schiza ogromna go trzymała.

Dodano akapity dla lepszej czytelności 20.11.2022 | 909
ODPOWIEDZ
Posty: 3672 • Strona 40 z 368
Newsy
[img]
Rekiny na „bombie”. Przechodzą pozytywnie testy na narkotyki i kofeinę

Rekiny pod wpływem kokainy? To brzmi jak przepis na absurdalny horror. Niestety, to nasza ziemska rzeczywistość. U drapieżnych ryb żyjących w rajskich wodach Bahamów wykryto obecność narkotyków, leków i kofeiny. To nie oznacza jednak, że rekiny zmieniły styl życia na „imprezowy” – to my zmuszamy je do udziału w niebezpiecznym eksperymencie chemicznym.

[img]
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku

Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.

[img]
Cyfrowe klony ludzkiego umysłu. Naukowcy testują psychodeliki na wirtualnych mózgach

Wyobraź sobie, że lekarze mogą przetestować wysoce eksperymentalną terapię na Twoim mózgu, w ogóle nie podając Ci leku.