Tytoń ma osobny dział → >LINK<
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
I to w moim jak i kilku innych znajomych z podobnych jest ciężkie do przeskoczenia.
Uczucie niepewności, spadek apetytu czasem problem ze snem....
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
Uwielbiam ten jej tytoniowy posmak i to głównie dla niego ją piłem. To nawet nie chodzi o ilość, bo to samo mam po kawie czy nawet herbacie. Kiedyś też nie miałem większych uboków, ale jak piłem co 2-3 dni, to potem były coraz gorsze i odczuwam je do teraz, jeśli nawet raz na miesiąc się napiję.
29 maja 2019Odmozdzony123 pisze: Może zabrzmię dziwnie, ale jakie harm reduction tu stosować przy okazjonalnym użyciu? Smak jest świetny, ale uboki tu są okropne: drżenia, bezsenność i właśnie to bardzo częste sikanie, które odwadnia i wypłukuje z elektrolitów. Obstawiałbym dużo węglowodanów, nawadnianie się, uzupełnianie sodu, potasu, magnezu i podwyższenie glikemii tuż przed snem jakimś miodem lub bananami. Dobrze myślę? Trochę boję się przetestować bez weryfikacji, bo ta bezsenność jest okropna.
Kupujesz wody jan+ muszynianka+ ktoras z sodem (henryk lub franciszek) + jakas zwykla.
Mieszasz w stosunku 0.4l+ 0.4l + 0.2l + dopelniasz zwykla.
Do wody wrzucasz lyzeczke miodu i popijasz- nie pijesz po 0.5l na hejnał bo sie odwodnisz.
Do tego co wieczor kapiel z dodatkiem soli sodowej.
Co do duzej ilosci wegli czy cukrow to problem stanowia skoki cukru. Jak za szybko wrzucisz cukier to szybko skoczy- jeszcze szybciej spadnie.
Efekt bedzie piorunujacy
Tu trzeba patrzec na caloksztalt.
Czesto gesto to wynika z braku bialka a zwlaszcza tluszczy w diecie.
Generalnie ostatnio po ciezkim weekendzie mialem ciezki poniedzialek. W ramach wsparcia zarzucilem ok 12 ginkgo bilobe a po pracy ok 16.00 bombille (taki napoj w butelce 0.4l).
Liczylem na zbicie zmeczenia. I zbilo do 02.00
Byc moze to mix tak zadzialal, byc moze weekendowe picie a byc moze i to i to, ale to juz nie pierwszy raz i nie tylko u mnie.
Juz kawa czy zielona herbata lepiej i stabilniej na mnie dzialaja.
Zwlaszcza, ze w drugim przypadku mamy inhibitor comt w pakiecie. Po dorzuceniu kakao gorzkiego (przed i po wypiciu green tee) mamy wydluzenie dzialania i jego "wygladzenie".
Nie ma tak agresywnego i chaotycznego wejscia- przewaza spokojniejsze ale i bardziej clearheadowe dzialanie.
-
To o czym piszecie to uwrazliwienie na efekty. Spada wrazliwosc na pozytywy - rosnie na negatywy.
Cofniecie tego jest nieco wiekszym wyzwaniem i wymaga wlaczenia kilku rzeczy.
Poza uzupelnieniem elektryki to tez szereg subsdtancji uspokajacych regulujacych prace ukladow cholinergicznego i gabaergicznego.
Kluczem hedzie tu jednak odpowiedni ładunek kaloryczny / energetyczny, nawodnienie itd.
https://hyperreal.info/talk/viewtopic.php?t=77897&start=700
Mile widziane krótkie uzasadnienie.
23 października 2020Dualizm22 pisze: CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ ? DOPAL TO CO ZOSTAŁO W BUTELCE.
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Wolne Konopie pukają do drzwi Prezydenta. Czy wykaże się większą odwagą niż Donald Tusk?
Walka o depenalizację posiadania marihuany wchodzi na najwyższy szczebel państwowy. Podczas gdy rząd Donalda Tuska konsekwentnie blokuje jakiekolwiek zmiany w polityce narkotykowej, zwracamy się bezpośrednio do Głowy Państwa. Czy prezydent Karol Nawrocki stanie po stronie wolności obywatelskich i zdrowego rozsądku?
