morfina 3-4x po 250-300mg na strzała na dzień, największa dawka zawsze rano, wieczorem staram się oszczędzać żeby móc rano coś poczuć, bo niestety to, co jest dawką grzejącą dla większości, dla mnie stało się "maintain dose" :( A czasem nawet nie, jak dziś, gdy przy zwiększonej aktywności fizycznej (o wiele) nieporównywalnie szybciej złapał mnie głód.
Rostil - na żyły.
Do tego czasem jakiś diazepam czy inne losowe benzo, ale to już bez reguły, że codziennie. Często sięgam też po alprazolam, ale jak mam słoiczek czy trzy, to lecę na dawkach dziennych ~5-8mg, toteż nie starcza mi na zbyt wiele latania. ;) Ale wyżej wymieniona dwójka to niestety mus i z przerażeniem odnotowuję każdą zmianę w tolerancji oraz każdą zapadniętą żyłę.
fentanyl od święta, macerowanie i potem roztwory spirytusowo-cytrysowe nie współgrają z brakiem kanałów.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Vinpocetyna 15mg
L-dopa 50mg
Solcoseryl 85mg e2d im
Vit C 500mg e7d im
Miligamma N 2ml e7d im
Structum 1000mg
Arthryl 400mg e3d im
Alventa 150 mg
Sulpiryd 200 mg
Alfadiol 0,25 ug
Tardyferon 80 mg
Rispolept 1 mg
Doraźnie: Medikinet 20 mg i Lorafen 2 mg.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Moje posty Ci pomogły - podziękuj mi za post!
Propranolol 30mg
Melatonina 5mg
Witaminy i magnez
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
Abilify(Arypiprazol) 30mg/doba
Aktualnie:
Venlaflaxinum 75mg o przedłużonym uwalnianiu (zbyt mała dawka dla mnie, ale zanim mi zwiększono to lekarz zniknął)
Arypiprazol 5mg
- Alfadiol 0,25 ug
- Ascofer 1 tabl. (bodajże 50 mg?)
- Biotebal 5 mg
- Prefaxine 75 mg
- Sulpiryd 100 mg
- Singulair 10 mg
+ jedna inhalacja Symbicortem i 2 tabletki Asparginu
Wieczorem:
- Rispolept 2 mg
- Deprexolet 30 mg
- Zyrtec 10 mg
- ACC 600 mg
- Metocard ZK 50 mg
+ Beloderm na łapska i 2 tabsy Asparginu
Ostatnio sporo tego doszło (przynajmniej na pewien czas) ze względu na nasilenie astmy na początku pylenia.
Marihuana w psychiatrii. Dlaczego „nie leczy” nie oznacza „nie działa”?
Mundur nie izoluje od rzeczywistości. O hipokryzji, która pęka na komisariatach
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Czysta fikcja. Dlaczego MSWiA udaje, że nie ma rąk ubrudzonych wojną z narkotykami?
Klasyczny urzędniczy unik w Polsce opanowano do perfekcji. Gdy obywatele pytają o absurdalne koszty i społeczne dramaty wynikające z obecnej polityki narkotykowej, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji (MSWiA) zasłania się procedurami: „Idźcie do Ministerstwa Zdrowia”. Problem w tym, że w rzeczywistości nie lekarze w kitlach, ale policjanci w mundurach zamykają rocznie tysiące ludzi za przysłowiowego grama. Czas wreszcie zacząć o tym rozmawiać.
Po zjedzeniu tego grzyba zaczniesz widzieć „malutkich ludzi”. A nawet nie zawiera psychodelików
Wyobraź sobie, że po zjedzeniu dziko rosnącego grzyba nagle zaczynasz dostrzegać wokół siebie… miniaturowe postaci. To jednak nie wina znanych substancji psychodelicznych – przypadek Lanmaoa asiatica całkowicie przeczy chemicznej logice.
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
