Więcej informacji: Metylokatynon w Narkopedii [H]yperreala
Wyjść chcę, ale kot mi za dużo daje w mojej burej sytuacji zyciowej. W zasadzie mam tylko leki, nie zbuduję niczego na trzeźwo. Kto brał ten wie, co sie dzieje w psychice.
Wiem, że fizycznie nie trzeba sie od tego odtruwać.
Wystarczy zacząć jeść, 2) zdrowo jeść 3) suplementacja na odbudowę neuroprzekaźników 4) ewentualnie kalibracja receptorów.
Lekarka mi przepisała mianserynę i chlorprothixen. To nie to. Mogę się nawet odmóżdżyć na chwilę, bo mnie za bardzo nosi.
Czy to bedzie sulpiryd? Konkretnie pewnie coś związanego z działaniem na dopaminę. Co jeszcze? Ktoś pisał, ze pregabalina strasznie splyca dzialanie kota.
Już nawet wolałem uzaleznienie od Acodinu, bo starczylo 1-2 na tydzien i spokoj. koda mnie nie ciagnie, benzo nie moja bajka, strasznie
"Rutyna to rzecz zgubna "
obie substancje z tego co mi wiadomo są używane do leczenia uzależnień od stymulantów, jeżeli się mylę to proszę mnie poprawić pozdrawiam
tianeptyna lub baklofen- ktoś coś więcej na ten temat?
"Rutyna to rzecz zgubna "
Z tianeptyną nie wiem, za krótko ją testowałem.
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Marihuana zaburza pamięć na różne sposoby
Palenie marihuany nie tylko pogarsza pamięć. Aktywny składnik konopi ją reorganizuje – odkryli badacze z Washington State University (USA).
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
