Więcej informacji: Benzodiazepiny w Narkopedii [H]yperreala
19 listopada 2018wnc1964 pisze: Też uważam że postawiłeś sobie za mocne cele równoczesne zejście z bomby i benzo to skrajny masochizm, zejdż najpierw z bomby, zrób badania po clomidzie czy nolvie czy pozom LH i FSH jest w normie badania robisz 10-14 dni po odstawieniu sermów. Nolve zmniejsz koniecznie do 20mg bo cię czeka kumulacja estrogenu i odbicie estrogenowe ostatni tydzień nawet daj nolve 10mg,
Odnośnie paroksetyny już możesz zwiększać na 20mg.
----------------------------
[mention]BladziuchnyStrach[/mention] Jak estro niskie to przybij trochę hcg z 500ui.
Scalono. taurinnn
Jestem od miecha na SSRI i dostalem od psychiatry xanax na lęki i fobie spoleczna, krytyczne sytuacje, nie zwrocilem nawet uwagi jak w ciagu miesiaca poszly dwie pelne paczki (6listkow lacznie) bralem tak od 0,25-0,5 praktycznie codziennie lub co drugi dzien, czy mozna to uznac za objaw uzaleznienia ? Czytam wasze refleksje na ten temat i dochodze do wniosku ze to strasznie zdradliwe kurestwo. Aha i pytanko, czym w efektach rozni sie aprozolam od klonazepamu (strasznie zachwalaja go), jakie dawki brac zeby faktycznie sie porobic, i jakie brac czysto terapeutycznie by sie nie wjebać za bardzo ? Jutro ide po recepte i zastanawiam sie na co postawic, clono czy apro.
Hey, its not as bad is it seems..
01.2017~
Downfall
20.10.18 Zoloft 50mg->75mg->100mg->150mg in progress
Aprozolam & Coffeine :heart:
SSRI + Nopept :heart:
Shhh .No tears now, only dreams.
Dzięki sherlocku, wiem juz wszystko co mam wiedzieć, prośba o odniesienie sie do tego co napisałem i przy okazji do pytania o klonazepam bo to co napisales nic nie wnosi i nic mi nie mówi, swoją drogą, jestem na Setralinie, pic nie moge bo nie chce cofnąć efektów sertraliny (raz juz sie przejechałem i basta), feta nie wejdzie tak jak powinna, mj nie pale bo podbija moje lęki pod sam sufit wiec sam rozumiesz, benzo wydaje mi sie jedyną sensowną używką którą moge stosować.
Powód: usunięto zbędny cytat
Hey, its not as bad is it seems..
01.2017~
Downfall
20.10.18 Zoloft 50mg->75mg->100mg->150mg in progress
Aprozolam & Coffeine :heart:
SSRI + Nopept :heart:
Shhh .No tears now, only dreams.
Od 4 listopada (czyli ponad 2tyg) jestem na ciągu xanaxowym wyłączając 2 dni. Dawki różne - od 2 do 12mg. Dodam, że nie wiem czemu, ale jestem dziwnie odporny na benzo i ogólnie rzecz biorąc depresanty - przynajmniej tak mi się wydaje - biorąc xanax pierwszy raz (1-2mg) w sumie nic nie poczułem. Jedyne moje wcześniejsze doświadczenia z benzo to klon, który mnie tylko zamulał i usypiał, nie mam pojęcia jak ludzie mogą się tym zajadać (ale wiadomo, każdy organizm jest inny), i zolpidem, ale tylko w dawkach leczniczych (10-20mg). Dobra, przyznam, raz zjadłem całą paczkę i rozjebałem pół pokoju, ale to było dawno i nieprawda XD. Brałem opio (głównie oxy, ciągi tygodniowe 60-80mg po czym miesiące przerwy). Opiatów mam dość i nie ciągnie mnie do nich w ogóle. Przyznam, nie wiem, czy istnieje cross-tolerance między opio a benzo i czy to może mieć jakiś wpływ. Dawki rzędu 10mg alpry mnie po prostu mulą, a mimo to się nimi zajadam. Żadnej euforii, nic takiego, tylko zmulenie i uspokojenie. Mimo to je wcinam, sam nie wiem dlaczego. Nie mam urwanych filmów po dziesiątce alpry i powiedzmy 3-4 piwach. Wiadomo, taki wieczór pamiętam trochę przez mgłę, ale film mi się nigdy nie urwał.
Mam stwierdzoną depresję (najpierw citalopram i sertralina - lipa), tydzień temu dostałem wenlafaksynę, którą jednak tolerowałem tak fatalnie, że odstawiłem ten szajs w cholerę i ratowałem się benzo. Od jutra próbuję Wellbutrin. Z tego co wiem, tutaj też na początku mogą wystąpić lęki, i wtedy będę wspomagał się benzo, ale wg mojej wiedzy bupoprion po tygodniu czy dwóch wykazuje działanie przeciwlękowe. Stąd delikatny dysonans - boję się spotęgowanych lęków po pierwszym tygodniu wellbutrinu i po jednoczesnej odstawce alpry, więc nie wiem, czy dalej wcinać określoną dawkę alpry przy wchodzeniu na bupoprion, czy może zacząć redukować alprę już teraz, wchodząc na bupoprion.
Muszę wspomnieć też o tym, że jestem muzykiem, występuję od czasu do czasu i nie ukrywam, że alpra bardzo mi w tym pomaga - stąd nie chcę jej rzucać całkowicie, chciałbym po prostu używać jej (albo broma) w określonych sytuacjach, ale nie codziennie.
Nie palę mj, alkohol spożywam sporadycznie. Stymulantów nie tykam. MDMA raz na 3-4 miesiące.
Mam na stanie 200mg relanium, 255g bromazepamu i 62mg alpry.
Wiem, że mój "ciąg" to żart w porównaniu do niektórych z was, ale zwracam się o pomoc zanim będzie za późno. Wybaczcie przydługi post. Jakaś mądra głowa pomoże jak w miarę bezboleśnie sobie z tym poradzić?
21 listopada 2018blokowiska666 pisze: Jeżeli się uzależnisz od benzo to nie będziesz musiał pytać innych czy to już.)
@noblesse
Ty bierzesz dopiero miesiąc więc odstaw to w cholerę póki się jeszcze nie uzależniles,bo wyjście z tego to droga przez piekło, bierzssz ssri to po kiego h łykasz alpre jeszcze ?
U mnie 11dzien bez benzo, nie liczę niedzieli bo w nią jeszcze chodziłem pijany, po paczce klona 2, I alpry 1mg przyjętej w sobotę. Skutki uboczne minęły, I czuje się w miarę okej, grypa już odpuszcza, ten skutek najbardziej mnie męczył. Na sen leci kwetiapina 100mg, mirta 30mg I pregabalina 150-0-150. Dodatkowo leci paroksetyna w dawce 20mg , 5dzien. Jest znośnie aczkolwiek uboki paro trochę męczą , ale są one mniejsze podczas brania pregabaliny.
1. Nie odstawiać negle, wiadomka. Odstawiać powoli. Ale co, jeśli nie można się w to bawic kilka miechów bo nie ma hajsu + lekarze niechętnie wypisują? Detoks szpitalny odpada, pierdolę ośrodki. Psychicznie uzależniona jestem słabo, fizycznie nie wiem i biorę z lęku przed tymi najgorszymi objawami typu napady padaczkowe, czy wymieniane na Wikipediach i Ashtonach Manualach śpiączka, katatonia i może nawet śmierć. A jak odstawi się w powiedzmy 2 tygodnie? Mowa o braniu przez około 6 lat, ALE przez pierwsze 4 latka leciał tylko Cloranxen, różnie, czasami 5mg dziennie, czasami 50mg dziennie. Od dwóch lat leciał w ciągach np. tygodniowych alprazolam, od jakiegoś pół roku bym powiedziała jestem wjebana w 1mg dziennie, czasami schodzę do 0.5mg i nawet po tygodniu nie ma żadnych odstawiennych. No i jeszcze od jakiegoś ponad roku estazolam, 1-2mg dziennie, ale nie dzień w dzień, czasami i 3 dni przerwy, czasami biorę tylko 0.5mg.
Na dzień dzisiejszy powiedziałabym, że już od jakichś dwóch tygodni jem 10mg cloranxenu, 3-4 razy w tygodniu 2mg estazolamu i codziennie 0.5-1mg alprazolamu.
Może mi się coś stać jeśli zejdę z tego do zera lub do jakiejś dawki podtrzymującej np. 5mg Cloranxenu dziennie, powiedzmy w 2 tygodnie bez żadnych leków wspomagających?
2. Czy mj pomoże (działanie przeciwlękowe silne u mnie, nawet do kolejnych dwóch dni po ujaraniu się, może z powodu tych kilku godzin relaksu - mam naprawdę kurewską nerwicę, przejebane objawy somatyczne, więc po lufie czy dwóch mj nawet 2 dni jest chill emocjonalny)? Czy może jednak zaszkodzić, booo na odstawiennych serducho wali a po mj tachykardia mnie dopada?
3. Zakładając, że nie wiadomo (nidgy nic nie wiadomo) jaka jest odpowiedź na pytanie numer 1, czy jest jakiś próg, po którego przekroczeniu już wiadomo, że nic złego się nie stanie i że największe ryzyko już minęło? Gdzieś czytałam, że nie ważne jak jest się wjebanym, jeżeli w ciągu tygodnia, równo 7 dni od zmiejszenia dawki lub całowitego jej upierdolenia padaka nie wystąpiła - to już nie ma strachu i już nie wystąpi. To prawda?
4. Zakładając, że padaka jednak wystąpi, sama w sobie, nawet grand MAL, może mi coś zrobić jeżeli będę leżeć w łóżku na boku i nie upierdolę sobie łba o kant stołu np?
5. Wiem, 6 lat brania to sporo. However! skoro z ciągów i końskich dawek różnych benzo zeszłam na 10mg clora, 2 esta i 1 alpra i od dwóch tygodni mnie jeszcze nie posiekało...(owszem, czuję się gorzej, ale w zasadzie jedyne co to napięcie mięśni, czasami leciutkie drgawki jakby mi było zimno, dreszcze, biegunki, nudności, zawroty głowy, opisałabym to raczej lajtowo, nie ubezwłasnowalnia mnie to, nawet na karaoke się da wyjść i nie fałszować)... to chyba oznacza, że dobrze znoszę odstawkę, że jestem już na stosunkowo niskich dawkach i powinno być w miarę znośnie, bez konwulsji, rzygania po ścianach, napadów padaczkowych i innych okropieństw opisywanych wszędzie nawet przez ludzi "odstawiających" benzo po braniu przez 3 tygodnie?
Nie mam hajsu, lekarka mi już nie da recki tak czy srak, mieszkam na zadupiu więc czarnorynkowo nie wchodzi w grę no i brak hajsu ponownie, zostało mi:
14 mg estazolamu (7 tabsów)
7,5 mg alprazolamu (7,5 tabsa)
100mg clorazepatu (10 tabsów)
Wyczytałam, że absolutne maximum jeśli chodzi o prędkość odstawiania to 0.5mg alprazolamu co 3 dni. To prawda?
Co, jeśli już biorę 0.5mg? Zejść do 0.25?
1mg alprazolamu = 1-2 mg estazolamu = 30 mg clorazepatu
Odstawiać wszystko osobno, czy zastosować substutucję i tak alprazolam zamienić najpierw na estazolam i na sam koniec na clorazepat który jest praktycznie tym samym czy diazepam, ergo zakończyć na powolnym odstawianiu cloranxenem w śmiesznych dawkach jak 2.5mg dziennie?
Wczoraj np. nie wzięłam ani jednej tabletki niczego. Ani 0.25 mg alprazolamu. I nie było mi nic. Czy robienie takich jednodniowych pauz powiedzmy co 3 dni pomoże, czy to już będzie wręcz przeciwnie przegięcie pały?
6. Z takimi "zapasami" i brakiem możliwości ich uzupełnienia, po takim stażu i na takic dawkach - jak bardzo mam przejebane? Mam spodziewać się piekła nie do wytrzymania, czy będzie tylko trochę gorzej niż teraz? W sumie spore ujebanie dawki już mam za sobą.
Z tych 40mg cloranxenu dziennie i czasami 6 estazolamu + do 6 alprazolamu, praktycznie bez odstawiania, od razu "ujebałam" do dawek na których jestem obecnie - bez żadnych kurwa drgawek itp. To dobra wróżba czy to ma chuj do tego?
Jak zorganizować ten ostatni zapas, żeby ominąć halucynacje, drgawki i inne gówna?
----------------------------------
Aha. I jeszcze
7. Mam pregabalinę, ale mam po tym okropne migreny i nie mogę wstać z łóżka bo wszystko wiruję. Aczkolwiek słyszałam, że może pomóc odstawiać benzo. Gdyby coś się złego działo ze mną, siekać tę pregabalinę? W jakich dawkach?
Wiem, że sie nakręcam strasznie, w sumie nic mi nie jest i jakoś wątpię momentami, żebym była fizycznie uzależniona. Wydaje mi się, że te wszystkie objawy co mam wynikają z czystego lęku spowodowanego czytaniem historii o tym jak to ktoś skądśtam się przekręcił na odstawianiu, albo o tym że ktoś CT i ómar, albo że ktoś inny przy powolnym odstawianiu miesiącami wg Ashton Manuala po braniu "tylko" przez rok, miał np. halucynacje.
Wiadomo, jedni będą przechodzić piekło po 2 miesiącach brania bromazepamu, a innym się upiecze po roku na alprze. Jak rozpoznać, że może dziać się coś złego? Kiedy zarzucać większą dawkę i przestać się bawić w szybką odstawkę? Drgawki? Jak silne? Da się jakoś rozpoznać np. nadejście grand MAL odstawiennego? Co się wtedy dzieje? Jak np. zaczyna mi "rzucać" jedną ręką jak przy zrywach mioklonicznych, tyle że nie śpię, to olać to, czy wziąć większą dawkę?
Jeśli chodzi o objawy typu dół, paranoje, bezsenność, siedziałam w tym nie raz i to mi średnio straszne. Najbardziej boję się objawów fizycznych. Jak widać po moich wypocinach mam silną nerwicę lękową i nie ukrywam, boję się, że po prostu kurwa, zejdę, jak zdecyduję się na tak szybką odstawkę. Tak na amen. Takie zejście o 2 metry pod ziemię.
Tak samo kurewsko boję się utrat przytomności, drgawek i innych "przypałowych" akcji, gdzie mogę sobie zrobić krzywdę, nie wiem, udławić się własnymi rzygami podczas napadu, coś sobie złamać, wpaść pod samochód itp.
Takie coś w moim wypadku ma duże prawdopodobieństwo odkurwienia się? Schodząc szybko, bo szybko, ale jednak nie CT, z takich dawek benzo, może w ogóle wyrządzić aż takie krzywdy, szczególnie, że to już końcowy etap?
Scalono. taurinnn
Przejdę do sedna. Biorę etizolam na sen od 8 miesięcy codziennie przed snem. Doszedłem do dawki 4 mg. Chcę z tego zejść. Jaką najlepszą i najmniej inwazyjna opcję widzicie? Stopniowa redukcja? O ile co ile? Pomóżcie bo czuję jak ta substancja obniża moje zdolności kognitywne.
Ja bym to tak zrobil, nie wiem czy dobrze, bo jak ktoś bierze jakies benzo jedynie na sen schemat odstawiania wygląda u takiej osoby tak samo? Może wystarczy jedynie ciac etizolam i zamienic je z czasem na inne benzo typowo nasenne jak np. estazolam czy nitrazepam? Jakbyscie to widzieli?
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/mmnaswiecie.png)
Mówili: "Narkotyków to ja nie chcę". Dopóki ból stawał się nie do zniesienia
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/cannaheart.jpg)
Marihuana zwiększa ryzyko rozwoju chorób serca
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/aptekadyzurna.jpg)
Rewolucja w receptach na opioidy przyniosła skutek? Przepisy miały uderzyć w receptomaty
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/grafika_news_skrot/krysztalowycamping_0.jpg)
Baner reklamujący sprzedaż mefedronu wisiał na płocie sopockiego kempingu
Na ogrodzeniu kempingu przy ul. Bitwy pod Płowcami w Sopocie zawisł baner z kodem QR, który po zeskanowaniu prowadził do strony oferującej sprzedaż mefedronu. To kolejny przypadek, po niedawnych doniesieniach z Gdańska, reklamowania sprzedaży narkotyków za pomocą umieszczanych w miejscach publicznych kodów QR.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/10_lat_dla_producenta.jpg)
10 lat więzienia dla producenta metamfetaminy. Legnicki sąd wydał wyrok
Przestępstwa narkotykowe to coraz większy problem. W jednej z takich spraw zapadł właśnie wyrok. Sąd Okręgowy w Legnicy skazał na 10 lat więzienia 34-letniego Jakuba C., który na przemysłową skalę produkował metamfetaminę. Wytwórnia działała w garażu na terenie prywatnej posesji w Niemstowie pod Lubinem.
![[img]](https://hyperreal.info/sites/hyperreal.info/files/chimpanzees-sharing-fruit.jpg)
Szympansy biesiadują? Sfilmowano je, gdy dzieliły się owocami zawierającymi alkohol
Ludzie od dawna spożywają alkohol i od tysiącleci odgrywa on rolę we wzmacnianiu więzi społecznych. Nowe badania wskazują, że nasi najbliżsi krewni – szympansy – mogą wykorzystywać alkohol w podobnym celu. Po raz pierwszy udało się sfilmować szympansy, które dzielą się sfermentowanymi owocami, w których stwierdzono obecność alkoholu.