mefedron brałem 3 razy, pierwsza raz totalny rozpierdol ,pan świata mogący wszystko, cała noc spędzony wyśmienicie przy 1g na dwoje, nawiązywanie znajomości w clubie ,piękna zabawa itp . następnego dnia zero zwaly.
Kolejne dwa razy to już nie było to,tylko pierwsza kreska ok około 30 min później dorxutki i tak do wyczerpania.Nie ma sensu szukać tej fazy z pierwszego razu bo już jej nie będzie.
Wybieram subtelny koksu ,a mefedron może kiedyś jeszcze sprubuje ale bez większego ciśnienia na tą substancje.
koks: faza bardziej naturalna, zachowujemy duzo wiekszy ogar co mozna zaliczyc na duzy + jesli chodzi o znajomych i wyjscia publiczne, zjazd praktycznie żaden, łatwiej zasnac
na dłuższą mete- wybieram koks ktory mniej niszczy organizm zarowno fizycznie jak i psychicznie. Lepiej odłożyc sobie hajs i raz na jakis czas wziac koks niz czesciej brac mef ktory wyniszcza
A poza tym, kokaina to ładnie pachnący i najsmaczniejszy narkotyk jakiego próbowałem.
Aczkolwiek po koksie też możesz złapać paranoje i psychoze oraz rozwalić serducho.
Faza po mefedronie jest jak wybuch bomby atomowej niezły rozpierdol a po koksie to właśnie Ty jesteś ta bomba atomowa możesz wszystko panujesz nad światem
Peace!
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Psylocybina w praktyce klinicznej, nie w badaniu. Dane z Zurychu
Gang opioidowy rozbity. Cztery młode kobiety nie żyją, 17 zatrzymanych
Policja rozbiła grupę przestępczą handlującą opioidami w całej Polsce. Śledczy łączą jej działalność ze śmiercią co najmniej czterech młodych kobiet w Krakowie. W sprawie zatrzymano 17 osób, w tym lekarza anestezjologa, który wystawiał recepty za pieniądze.
Ekspert: Środki psychoaktywne zwiększają ryzyko schizofrenii
Specjaliści zauważają radykalny przyrost liczby pacjentów ze schizofrenią i innymi zaburzeniami psychotycznymi, wśród osób, które wcześniej przyjmowały środki psychoaktywne. Z dr hab. n. med. Pawłem Krukowem rozmawia Lilianna Kaczmarczyk.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.