I mogłem już sobie wywróżyć, że to jest niemożliwe bez niej..."
Zależy co od niego chcesz. Jeżeli już to musi być psychiatra. Psycholog nie wypisze leków.
Zawsze mówię zupełnie wprost. O wszystkim. Nigdy w życiu nikt nie odmówił mi leczenia (wtf?), poza oczywistym "no używki to jednak należałoby odstawić..." nie nasłuchałem się moralizowania/oceniania.
Generalnie wydaje mi się, że kłamanie/zatajanie prawdy przed lekarzem to marnowanie i jego i swojego czasu. Musi o mieć pełny obraz sytuacji, by zlecić odpowiednie badania, które doprowadzą do prawidłowej diagnozy.
Sam nie wiem :-D
Nie rozumiem, traktujesz to co napisałem jako prowokację, czy zaczepkę..?
Nic z tych rzeczy, tyle że być może warto zauważyć, bo wciąż wiele osób nie potrafi wskazać różnicy między psychologiem a psychiatrą.
*psychiatra - lekarz medycyny, diagnozuje i leczy choroby psychiczne
*psycholog - osoba po studiach magisterskich, pomagająca opanować różne kryzysy emocjonal e
edit: VERBALHOLOGRAM zedytował swój post.
no czyli jest zgoda, tak? ;)
Nie, błąd naszej wymiany zdań polegał na tym że mi wydaje się że jeśli ktoś leczy, to jest lekarzem a psychologia to dziedzina nauki i jest związana z medycyną, tak jak psycholodzy to naukowcy, a nie alternatywne metody leczenia. (podkreślam : IMO)
Rozdzielam stanowczo PSYCHOLOG-PSYCHIATRA, (neurochemia-dusza,umysł)
Ja spieram się tylko o to czy nazwać psychologa lekarzem, nic poza tym. :wall:
Czy to pierwsza wizyta, jedna z pierwszych, czy może trochę się już znamy? Czy jego specjalizacja pozwalała zrozumieć mechanizmy działania tej i tej używki? Czy traktuję go tylko jako drukarkę do recept, czy może liczę na realną pomoc i zrozumienie?
I tak dalej, i tak dalej... W naturalny sposób najważniejszą kwestię wydaje mi się ostatnie zapytanie. Dobrze też pamiętać o takcie, nie trzeba wskakiwać do gabinetu, robić szpagatu na biurku i drzeć ryja: "JESTEM NARKOMANEM, SIALALALA LA".
Jeśli trafi się na lekarza w typie tzw. betonu międzypokoleniowego, no to szanse na porozumienie maleją. Podobnie, jeśli ma on postawę anty- lub jeśli jest to nasz główny lekarz od wypisywania ton barbituranów, czy raczej benzodiazepin w aktualnych czasach... ;-)
Ale, na przykład, u psychologa czy psychiatry aka konsultanta w monarze - nie widzę innej opcji.
wierzyli do końca i poszli na dno
teraz jeszcze przechylają moją łódź niepewną
odtrącam te sztywne dłonie okrutnie żywa
odtrącam rok za rokiem.
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej
Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.
Leczenie uzależnionych od opioidów bardziej dostępne, ale pod ścisłym nadzorem
Choć leczenie substytucyjne, czyli terapia uzależnień od opioidów polegająca na podawaniu legalnych leków zastępczych, jest stosowane w naszym kraju od ponad 30 lat, wciąż liczba objętych nim osób jest stosunkowo niska. Aby ułatwić do niego dostęp, wprowadzona ma zostać możliwość przepisywania tych produktów przez lekarzy. Ministerstwo Zdrowia określa zasady, na jakich ma się to odbywać.
Medyczna marihuana a autyzm — 18 miesięcy obserwacji 130 pacjentów
Brytyjscy badacze prześledzili losy 130 dorosłych osób w spektrum autyzmu leczonych produktami z konopi przez półtora roku. To najdłuższa obserwacja tego typu na świecie. Poprawa w zakresie lęku, snu i jakości życia była wyraźna po miesiącu — i systematycznie topniała przez kolejne siedemnaście. W tym samym czasie mediana dawki THC wzrosła z 20 do 192 mg dziennie.
