24 sierpnia 2018Demis pisze: A ja tam zamienię benzo na SSRI i będzie git :) Właśnie poszło 8mg klonazolamu i 1 piwko.
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
25 sierpnia 2018pampuk pisze:Ile jechałeś w ciągu na clono? i Ile trwało psychiczne piekło i generalnie funkcjonowanie w ciągu dnia? Opisz proszę coś więcej25 sierpnia 2018blokowiska666 pisze:Nie będzie git, to będzie tylko sposób na wyjście z klona. Jeśli jesteś mocno wjebany to polecam się zaopatrzyć, poza ssri, w klorazepat (na skręta i przeciwpadaczkowo) oraz mianserynę (na sen).24 sierpnia 2018Demis pisze: A ja tam zamienię benzo na SSRI i będzie git :) Właśnie poszło 8mg klonazolamu i 1 piwko.
natomiast już po odstawieniu klon do 'bycia git' będzie jeszcze daleko. :-/
Ciąg to niecałe 2 lata, wychodziłem narkomańskimi sposobami oraz z obstawą leków (ssri, klorazepat, mianseryna), serio niewiele z tego pamiętam, fajnie nie było ogólnie, depresja, lęki, bezsenność itd. Przez rok po odstawieniu klonazolamu brałem klorazepat, pierw od 15 do 30mg dziennie, później coraz mniej i coraz rzadziej aż wyzerowałem, za to ssri i mianserynę jem do dzisiaj bo psychika ucierpiała, jak to z benzo. Funkcjonowanie w ciągu dnia, niewiele mogę o tym powiedzieć bo po prostu nie funkcjonowałem często, to nie jest stan w którym się powinno funkcjonować, ja nie umiem przynajmniej.
Jak masz konkretne pytania to śmiało pisz bo nie wiem co więcej w tej chwili napisać.
Pamiętaj, że trzepią ostatnio paczki niemiłosiernie, do tego pełno vendorów leci w uja. No i po 3. Dobry klonazolam ciężko już dostać, chyba, że się coś zmieniło.
Nawet jak nie będzie kary to i tak możesz mieć problemy. Przeszukanie mieszkania, przejęcia paczki, wezwanie w sprawie składania zeznań.
A u mnie się sprawdza przeniesienie z benzo na SSRI. Oczywiście nie w środku tornada uzależnienia fizycznego, ale jak to powali opadnie, to SSRI + Mirtazapina bywają zbawienne.
Benzo biorę z raz czy dwa w tygodniu, więc może i jestem "zatruty", ale fizycznych objawów odstawiennych nie doświadczam już.
28 sierpnia 2018nedo0000 pisze: Czy jezeli zamowie klonazolam z neta. Moze to byc powod do wszczecia postepowania wobec mnie ? Bo wedlug tego co wiem nie jest na liscie substancji zakazanych
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
Myślę, że jak się uprą i przechwycą paczkę, to chociaż jakieś przesłuchanie będzie + przesłanie substancji do analizy, a i to nie jest zbyt przyjemne.
?Are you dreaming?
I Never Asked For This
Wszystkie moje posty to fikcja literacka.
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
i o ekwiwalent czego w stosunku do czego Ci chodzi?
"Szaleństwem jest robić wciąż to samo i oczekiwać różnych rezultatów” Albert Einstein.
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Logika Valium, a nie LSD: narkotyki, artyści, mieszczaństwo i codzienność do znieczulenia [WYWIAD]
„Narkowaluta” w Warszawie. Za podwózkę zapłacili bezdomnemu... marihuaną
To historia, w której dramat życiowy przeplata się z dość absurdalnym paragrafem. Policjanci z warszawskiego Żoliborza, kontrolując zaparkowaną Kię, nie spodziewali się, że trafią na „mobilne mieszkanie” z bardzo nietypowym systemem rozliczeń za usługi transportowe.
Mikrodawkowanie LSD przegrywa walkę z depresją ze zwykłą kawą?
Przez ostatnią dekadę w Dolinie Krzemowej (ale nie tylko) funkcjonowało przekonanie, że mikrodawkowanie psychodelików to „szwajcarski scyzoryk” dla mózgu – poprawia fokus, libido i leczy depresję. Najnowsze, rygorystyczne badanie kliniczne pokazuje jednak coś zupełnie innego. Pacjenci przyjmujący placebo (w tym przypadku kofeinę) radzili sobie z depresją lepiej niż ci na LSD.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
