[edit]
No więc tak, zarzuciłem dormicum na jakieś 50 minut przed kodą i niestety nie czułem kompletnie żadengo wejścia kodeiny, totalne zero, a po jakimś czasie midazolam mnie tak zmulił, że nic tyklo pójść spać. Teraz czuję kodę tak jak zawsze na kilka godzin po zarzuceniu, ale niestety tego najlepszego nie było:/. No nic, dla mnie midazolam tylko na spanie, bo tutaj się akurat nadaje idealnie.
Cypress pisze: A wie ktoś może z doświadczenia ile przed kodą wrzucić benzo(w tym przypadku midazolam). Według mnie mniej więcej godzinę przed, bo mniej więcej tyle się rozkręca, ale wolę zasięgnąć rady]
No więc tak, zarzuciłem dormicum na jakieś 50 minut przed kodą i niestety nie czułem kompletnie żadengo wejścia kodeiny, totalne zero, a po jakimś czasie midazolam mnie tak zmulił, że nic tyklo pójść spać. Teraz czuję kodę tak jak zawsze na kilka godzin po zarzuceniu, ale niestety tego najlepszego nie było:/. No nic, dla mnie midazolam tylko na spanie, bo tutaj się akurat nadaje idealnie.
c0deine pisze: Bzdury. Ja generalnie wrzucam Relanium czy Estazolam, Alprazolam, gdzieś tak 10 minut przed wypiciem kody. Szybko się wchłania, akurat jak koda wejdzie. To nie są antyhistaminy, te leki zaczynają działać szybko. Czasem też zdarzało się zarzucić po wypiciu kody i też pozytywnie - przedłużało "fazę".
c0deine pisze: Hej! Hej! Hydroksyzyna nie blokuje izoenzymu CYP2D6! Więc jej tu nie ma i nie będzie! To jest wątek o lekach osłabiająch euforię po kodeinie!
Ok- na liście leków blokujących CYPD6 jest citalopram z grupy SSRI- tak się składa że lek, który aktualnie przyjmuję(ch..owe działanie senność non toper). ]
Chodzi o to, że po prostu koda słabiej zadziała...
Ale to jest dziwne, powiem wam. Jem już sertralinę (też SSRI) 9-10 miesięcy w dawce 100mg. No i przez pierwsze 3 miesiace brania koda w ogóle nie działała... A teraz... To jestem w ciągu od miesiąca, biorę dużo na dzień i nawet 300mg mnie robi bez żadnych antyhistamin :) Mje sie wydaje, że organizm się zbuntował i postanowił aby tenże enzym wątrobowy działał zajebiściej niż kiedykolwiek.
lol pisze: Przeciez ostatnio pisales, ze zarzucasz 2 razy na dzien po 3-4 paczki, a teraz 300 Cię robi?;)
Czasem lecą Dafalgany, ostatnio miałem problemy więc musiałem się jebać z Antidolem, a teraz to luzzz bo mam Talvosilen Forte.
A uwierz mi, że ekstrakt zrobiony z tego ostatniego działa tak samo silnie jak 450mg z Antka15. Dlatego, że to są kapsulki, nie ma żadnych wypełniaczy, szybko się filtruje itp. Wnioskuje, że mimo wszystko duuużo kody zostaje w papce paracetamolu. Nawet po wyciśnięciu do sucha.
GIF: Nielegalny handel w sieci lekami narkotycznymi zaczyna się od legalnej recepty [WYWIAD]
Narkomani i nędza. Niemcy wolą się tu nie zapuszczać. "Sytuacja nie do przyjęcia"
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Ekspert: szkodliwość kawy jest mitem
Kawa, do niedawna uważana za używkę, w świetle najnowszych badań wykazuje liczne korzyści zdrowotne: obniża ryzyko nadciśnienia tętniczego, chorób serca i kamicy nerkowej, wspiera zdrowie wątroby i naczyń, zmniejsza stan zapalny oraz ryzyko zgonu. Warunkiem jest, aby pić ją w sposób regularny i umiarkowany - podkreśla lek. Stanisław Surma.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
