Normalnie, dla mnie fakt, że jest wjebana to zaleta a nie wada %-D
Ja sobie nie wyobrażam żebym był w związku z trzeźwą dziewczyną, która stroni od narkotyków.
Nawet jeśli taki związek z laską co ćpa miałby być równią pochyłą ku straceniu jakichkolwiek wartości i powolnym umieraniu, wolałbym mieć dupę, która ćpa niż która wali wódę albo jest przeciwnikiem używek.
P.s Jak kiedyś ćpałem codziennie a teraz ćpam raz w tygodniu to dalej jestem wjebany?
Oczywiście wszystko zależy od wielu czynników jak np: substancja, przebieg uzależnienia etc. Ale w znacznej większości moje słowa się sprawdzą. Nie zależnie od tego co mówicie teoretyzując.
Wiem, że tak to mogło zabrzmieć.
Chodziło mi o to, że chciałbym być w związku gdzie mieszkamy razem ze sobą i wszystko się układa, wiadomo nie zawsze, ale kiedy nadchodzi sobota to weźmiemy się złożymy, albo ja postawię ćpanie, jeden chuj i raz w tygodniu sobie przyjebiemy, bo jak bym miał być z kobietą, z którą nigdy sobie nie wciągnę kreski, co najwyżej mógłbym napić się wódki, której nie lubię i patrzeć na nią jaka jest zjebana jak się najebie, to trochę chujowo by dla mnie było.
Nie wiem czy takie coś ma w ogóle prawo się udać i czy funkcjonowałoby na dłuższą metę, ale miałem już wcześniej dziewczynę, z którą czasami ćpałem i wszystko było normalnie.
Ja nie ciśnieniowałem, żeby drugi dzień z rzędu zajebać i ona też mi nie pierdoliła nad uchem, żebym zadzwonił po więcej bo musi się naćpać.
Wiem, że to nie będzie takie piękn
Prawda jest taka, ze bycie z narkomanką sie nie kalkuluje, bo powyżera wszystko i dla mnie nic nie zostanie %-D
Podsumowując: Chciałbym dupę z którą czasami mogę się naćpać, gdyż nie lubię trzeźwych kobiet np. dlatego, że nie podzielałaby mojego hobby, oraz pasji i nie rozumiałaby mnie w wielu kwestiach.
edit: dobra.. To nie będzie takie piękne, bo moją kobietę wysłali na odwyk, na pół roku..
Po prostu boję się, że po takim czasie jej odpierdoli, stanie się przeciwniczką używek i będzie krzyczała za każdym razem kiedy będę naćpany.
a wiadomo jak to z dupami jest bojazliwe i wogole takze temat, ze "sprzeda" jest mocno brany pod uwage.
Chociaż dobrze, że wspomniałeś bo nie myślałem o tym nigdy.
Na pewno bym z nią szczerze porozmawiał, próbował przetłumaczyć, że jak ją złapią nikogo nie zna, jak będzie jej groził wyrok 5 lat pozbawienia wolności, to pójdzie siedzieć na 5 lat. Powoli na przykładach przemówił do rozsądku tak żeby zrozumiała, dlaczego nie można się rozpierdalać i co za to grozi. Dać do zrozumienia, że lepiej odsiedzieć wyrok sądu niż wyrok ulicy.
Na końcu bym jej powiedział, że jak się rozpierdoli to ją połamie, bez żadnej taryfy ulgowej i chyba zrozumie.
Kurwa ale żeś mi napisał teraz.... Mieć dziewczynę konfidentkę ja pierdole, to tak jakbym miał ojca w policji.
05 lipca 2018sfiksowany pisze: lepiej odsiedzieć wyrok sądu niż wyrok ulicy.
Poza tym zawsze bierz pod uwage, ze nawet najpewniejszy pewniak cie sprzeda. Zawsze.
Ja dawno temu za jedną osobę dałbym ręce poucinac......no i dzisiaj nie miałbym rąk %-D
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Śmierć na zamówienie. Z dostawą na oddział psychiatryczny
Rzetelna historia kryminalizacji konopi (USA + kontekst międzynarodowy)
MZ: Nielegalna marihuana i legalny alkohol to balans pomiędzy zdrowiem publicznym, a innymi dziedzi
Do Ministerstwa Zdrowia trafiło zapytanie „Czy Ministerstwo uznaje, że alkohol jest substancją mniej szkodliwą niż marihuana? Czy też uznaje, że poziom szkodliwości nie jest jedynym kryterium regulacyjnym? A jeśli tak to jakie są te kryteria?”. Autor zapytania chciał się w ten sposób dowiedzieć, z czego faktycznie wynika status prawy marihuany w kontekście statusu alkoholu. W odpowiedzi resort zdrowia wyjaśnił w jaki sposób ocenia się szkodliwość danej substancji oraz przyznał, że szkodliwość używania konopi jest znacznie mniejsza od szkodliwości alkoholu i to na każdym polu – zarówno w przypadku wpływu bezpośrednio na użytkownika ale także na społeczeństwo. MZ w swoim piśmie przyznaje też, że nie o zdrowie publiczne tu chodzi. Oto więcej informacji.
Ponad miliard euro w kokainie. Rekordowy transport przechwycony
Hiszpańskie służby przejęły statek towarowy Arconian, który mógł transportować od 30 do 45 ton kokainy wartej ponad miliard euro. Jednostka wystartowała z portu w Sierra Leone, gdzie zbiegł znany holenderski król przemytu narkotyków Bolle Jos Leijdekkers. Dla hiszpańskiej policji to największy udaremniony przemyt w historii.
Mieszkańcy protestują. Sklep z marihuaną blisko parku i autobusów szkolnych
Grupa rodziców ze Scarborough sprzeciwia się planom otwarcia sklepu z marihuaną, który – jak podkreślają – miałby powstać naprzeciwko ruchliwej strefy autobusów szkolnych.
