chciałbym podzielić się swoimi spostrzeżeniami i skonfrontować je z Waszymi doświadczeniami. Od kwietnia odstawiam Tramal po półrocznym ciągu jakichś 300-400 mg dziennie z przerwami co 2-3 dni na chlanie - czasem jakąś kodę. Zaczęło mnie telepać, zmierzyłem sobie ciśnienie i z wynikiem 160/90/89 postanowiłem łyknąć coś na nadciśnienie. Jedyne co było w apteczce to Nedal (nebiwolol) i do tego na uspokojenie łyknąłem sobie 2000 mg ashwagandhy. Ku mojemu zdziwieniu, po godzinie czułem się jak gdyby nigdy nic. Zasnąłem jak dziecko, rano obudziłem się ze źrenicami jak koła młyńskie, ale też bez większych objawów. Po paru godzinach znowu poty, telepanie, depresja w cholerę i znowu ciśnienie 158/89/93. Powtórzyłem sam Nedal i większość objawów przeszła.
Przetrwałem tak tydzień, choć trudno to nazwać przetrwaniem, bo czułem się naprawdę w miarę przyzwoicie. Nedal się skończył, poszedłem na pomoc nocną i świąteczną do przychodni, coś tam nagadałem o objawach lękowych, zespole niespokojnych nóg itd. Lekarz wysłuchał, zajrzał do systemu przychodni (zobaczył tam Tramal - miałem przepisywany na bóle neuropatyczne) i wypisał mi Propranolol. Pomógł tak samo jak Nedal.
I teraz pytanie do Was. Czy ja się nie zdążyłem uzależnić, czy co? Widziałem odstawianie opiatów branych w podobnych dawkach. Słyszałem od odstawiającej opowieści, że po Tramalu jest jeszcze gorzej, a tu... gówno prawda?! A może po prostu znalazłem sposób na zespół odstawienny? Poradźcie, skrytykujcie, wymieńmy się obserwacjami. Jeśli komukolwiek to pomoże, to się ucieszę.
Pzdr!
w ameryce jak widac zarejestrowano agoniste rec alfa2-adrenergicznych jako lek na syndrom odstawienny opioidow. sporo osob chwali tez klonidyne, ktora dziala w ten sam sposob. sam sie z kolei posilkowalem kiedys na skretach propranololem. wszystkie leki maja na zadaniu to samo - zbic dzialanie noradrenaliny.
takze pomagaja, ale wedlug mnie bez szalu. lepiej sprawdzaja sie benzodiazepiny.
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/21267
Scalono — CATCHaFALL
Dodam , że moje objawy to , szybsze bicie serca , rozlane ciepło w ciele , niepokój w ciele , natłok myśli , biegunka , uczucie jakbym był chory , pocenie , słaby apetyt
24 maja 2018jezus_chytrus pisze: Też stosowałem czasem Propranolol na skręcie i łagodził wiele objawów.
Beta-adrenolityki czy jak się zwą nedal, propranolol i podobne pomagają w odstawieniu opio czy nawet benzo nie gorzej niż klonidyna.
Byle nie przesadzić z dawkami i za długo ich nie brać a jak odstawiać po dłuższym czasie to powoli.
Oczywiście bez konsultacji z lekarzem nie powinno się ich brać.
Marihuana to gorsze wyniki w nauce i stres emocjonalny
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Cannabis trafia do supermarketów w Niemczech. Netto sprzedaje nasiona marihuany jak zwykłe warzywa
Jeszcze niedawno coś takiego byłoby nie do pomyślenia. W niemieckim supermarkecie obok nasion pomidorów czy bazylii pojawiły się… nasiona cannabis. Popularna sieć Netto rozpoczęła testową sprzedaż produktu, który budzi ogromne zainteresowanie klientów i wywołuje dyskusję o nowych realiach po legalizacji. Wszystko odbywa się jednak zgodnie z obowiązującym prawem, które pozwala dorosłym na domową uprawę konopi. Dla wielu osób to znak, że marihuana w Niemczech powoli staje się zwykłym elementem rynku, a nie tematem tabu.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Picie we wczesnej dorosłości powiązane z problemami poznawczymi w średnim wieku
Stres i alkohol idą w parze. Alkohol może pomagać w radzeniu sobie ze stresem, ale jednocześnie zmniejsza zdolność mózgu do samodzielnego rozwiązywania problemów. To może prowadzić do częstszego sięgania po kieliszek, by poradzić sobie z kolejnym stresem. Z drugiej strony pijąc więcej narażamy się na większy stres z powodu złych decyzji podejmowanych pod wpływem alkoholu. Pojawia się samonapędzający się mechanizm, z którego trudno się wyrwać z powodu zmian w mózgu. Naukowcy z University of Massachusetts Amherst donoszą, że picie alkoholu w celu radzenia sobie ze stresem we wczesnej dorosłości ma negatywny wpływ w wieku średnim, nawet jeśli przez kilka dekad nie piliśmy.
