Więcej informacji: Morfina w Narkopedii [H]yperreala,Heroina w Narkopedii [H]yperreala
I w sumie mnóstwo jest książek narkomanów, którzy postanawiają zarobić na swoim nałogu, ale skoro masz być pierwszą osobą, którą "znam" skądś (czyt. z tego Forum) to w sumie chętnie obczaję, tylko daj jakieś informacje o tym, jak już skończysz.
Historia o wybieraniu się na hel sympatyczna. Tzn. sympatycznie brzmi skojarzenie tego z wyjazdem nad morze. Przez te fale, które daje M, opiaty kojarzą mi się właśnie z morzem... Z późnym latem nad morzem.
Okazuje się, że chyba wyschło mi miejscowe źródełko MST, inne, z którego jeszcze nie udało mi się skorzystać też póki co nie działa (albo nie chce działać?), a ja wyję w środku, naprawdę, kurwa wyję. W psychice łażę po ścianach z jebanej rozpaczy...
"Uuuuh, yea-e-yeah!" ~ Robert Plant
Pisząc na hexankova@yahoo.com, masz pewność, że odczytam wiadomość/odpiszę.
12 lutego 2018Friedrich pisze: https://imgur.com/JgW4vgw
Znajdę takie coś w pl?
tzw. stericup
W Nl rozdają takie za darmo albo za symboliczną opłatą. Rewelacja, bo towar nie przypala się na brzegach, dno jest cienkie i bardzo szybko się nagrzewa, plastikowa rączka nie parzy, jest to bardzo wielorazowe i łatwe do czyszczenia.
Polskim odpowiednikiem jest korek od alkoholi.
Jeżeli czytając moje posty uznałeś opiody za fajne, przepraszam. Byłam strasznie nieodpowiedzialna w czasie swojej aktywności tutaj.
Trzymajcie się ciepło.
13 lutego 2018Hexe pisze: [mention]Kometha[/mention], nie wiem o co mi chodzi, ale czuję do Ciebie jakąś sympatię. Nie wiem czy to dobre słowo, mam problem z nazywaniem uczuć i emocji, ale jakaś taka miła i pozytywna się wydajesz.
I w sumie mnóstwo jest książek narkomanów, którzy postanawiają zarobić na swoim nałogu, ale skoro masz być pierwszą osobą, którą "znam" skądś (czyt. z tego Forum) to w sumie chętnie obczaję, tylko daj jakieś informacje o tym, jak już skończysz.
Historia o wybieraniu się na hel sympatyczna. Tzn. sympatycznie brzmi skojarzenie tego z wyjazdem nad morze. Przez te fale, które daje M, opiaty kojarzą mi się właśnie z morzem... Z późnym latem nad morzem.
Okazuje się, że chyba wyschło mi miejscowe źródełko MST, inne, z którego jeszcze nie udało mi się skorzystać też póki co nie działa (albo nie chce działać?), a ja wyję w środku, naprawdę, kurwa wyję. W psychice łażę po ścianach z jebanej rozpaczy...
13 lutego 2018Hexe pisze: [mention]Kometha[/mention], nie wiem o co mi chodzi, ale czuję do Ciebie jakąś sympatię. Nie wiem czy to dobre słowo, mam problem z nazywaniem uczuć i emocji, ale jakaś taka miła i pozytywna się wydajesz.
I w sumie mnóstwo jest książek narkomanów, którzy postanawiają zarobić na swoim nałogu, ale skoro masz być pierwszą osobą, którą "znam" skądś (czyt. z tego Forum) to w sumie chętnie obczaję, tylko daj jakieś informacje o tym, jak już skończysz.
Historia o wybieraniu się na hel sympatyczna. Tzn. sympatycznie brzmi skojarzenie tego z wyjazdem nad morze. Przez te fale, które daje M, opiaty kojarzą mi się właśnie z morzem... Z późnym latem nad morzem.
Okazuje się, że chyba wyschło mi miejscowe źródełko MST, inne, z którego jeszcze nie udało mi się skorzystać też póki co nie działa (albo nie chce działać?), a ja wyję w środku, naprawdę, kurwa wyję. W psychice łażę po ścianach z jebanej rozpaczy...
co do lata nad morzem poznego wrzesniowego, tam wlasnie bralam majke bedac z mama na detoksie prywatnym takim zorganizowanym przez siebie, z hery na majkę... i jezdzilysmy tak co rok 3 lata.
a co do mst dlugo dlugo bierzesz? iv czy lykasz? ja tylko ampulki, i doltard jak sie trafi, za mst zycza sobie po 50 zl za tabletke, znowu glupia puknelam ampulke i nic nie pocczulam, co to bupra zaczyna dzialac czy co ?
13 lutego 2018tremczyciel pisze: Nawet nie czytalem tego co Kometha pisala, ile kolezanko Cpasz? Napisalem to z duzej litery? Oh.... to chyba sila wyzsza, no na pewno wzysza odemnie przycmiewa mi wszytsko przed czym stanie...Kurde dziwne takie opisywanie swoich doznan ile wzielam i co byla z pozniej za malo, o to szkoda, nie wiem czemu, tolerancja?!Kurde jak ja sie w to wciagnalem to przez 3 lata tu nei zajrzalem.Co to za dawki 60mg? i piszesz, ze nie masz juz zyl? Sory moze dziewczyny maja innaczej, to co z Ciebei za nalogowiec, jak piszesz, ze nei wyobrazasz sobie jak my walimy te 200mg, ze bys padla,SOry tolerka o ktorej teraz ty piszesz poczatkach, bo wzielas i oprocz wejscia po chwili nic ni ema, to moja codziennosc od okolo juz 4 lat, poltora roku trwala przyjemnosc dluzsza.Teraz wali sie aby funkcjonowac i aby nie czuz teg-qrwa za malo wzialem jakos neiswojo sie czuje musze dowalic.Na snadanie o 6 rano 300mg po wstaniu 200 przed wyjsciem czesto jeszcze 200.Listek 200 mst idzie w 2 dni max 3.Tak tez nie mam juz zyl, nawet na stopach pokatowalem, na nogach na udach wszedzie, na dloniach, nie umiem w pachwine, co 6 godzin trzeba, Ty czekasz na szkla 20mg fiolka z uszykowana insulinowka?Ze jak? nie kumam i w dodatku napisalas dlugi post i Ci uciekl. Kurde zazdroszcze Ci chcialbym byc te pare lat wczesniej>Pozdrawiam!
pozdrawiam fajnych ludzi z obojetnie jakim stazem cpania, a nie hejterow co maja problem ze czlowiekowi po 5 letnim ciagu i 3 latach nie brania kopie 60 mg, zazdroscisz? to zrob detoks... dziękuje.
scalenie postów/thermo
nie chciałam rozstania przez miłość do ciebie
odkryłam druga twarz ma na imie śmierć
duszy ci nie oddam, w narkomańskim niebie
by kometh
Co do tematu może trochę teraz: tych syfów tabletkowych nie wystarczy "zaatakować" filtrami strzykawkowymi? Kurczę, muszę się wreszcie w nie zaopatrzyć, bo faktycznie się boję, żeby mi się coś nie stało, bo szpikuję się tymi różnymi woskami z MST już od pół roku. Staram się oczywiście jak najbardziej to ograniczyć - na początku było tak, że po podaniu IV wręcz czułam smak wosku w ustach, brrr. Ale teraz, kiedy nie podgrzewam r-ru zbyt mocno i odsuwam ten kożuch, który się w międzyczasie wytrąci, jest już o wiele lepiej, a zanieczyszczenia są praktycznie niewyczuwalne. Oczywiście, ampułki byłyby lepsze, ale kogo na to stać... Prócz tego znam ze dwie osoby ze sporym stażem walenia tabletek, i nie mają żadnych poważnych problemów ze zdrowiem. Wiem mimo to, że walenie tabsów to igranie z ogniem i dlatego jak najbardziej mogę, tak postępuję zgodnie z założeniami redukcji szkód - na razie nie jest źle.
Dobra, trza lecieć po igły, bo już mi się skromny zapasik skończył :retarded:
You will always be in my dreams
The last and final moment is yours
My agony is your triumph
Wybiliście mi już pomysł z tą iniekcja w brzuch, ale wyłącznie z ciekawości pytam. Nazwałam to podaniem domięśniowym, bo tak mi się zdawało, ale teraz nie jestem pewna. Jak podawałam sobie lekarstwo, to naciągałam fałd brzucha wokoło pępka i mniej więcej pod kątem 90 stopni wbijałam się i podawałam sobie lek - coś jak adrenalinę. To jaki to był w końcu sposób administracji? Podskórnie, jak wyczytałam, to należy pod małym kątem i raczej nie w brzuch... to może dotłuszczowo, hehe?
I’m medicated, how are you?
Wszystko, co zostało tutaj napisane przeze mnie, to fikcja literacka i wymysł chorego umysłu.
The dream is gone
Nie zapomnę pierwszy nastuk
W wieku lat piętnastu
Później zarzucanie różnych wynalazków
Legalizacja marihuany w Polsce: 15 g suszu i jedna roślina. Sejm zdecyduje
Psychodeliki w szczepionkach i piwie. Ujawniono tajne dokumenty CIA
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Nowy sposób rozprowadzania narkotyków w Berlinie. Rodzice muszą być szczególnie ostrożni
Policja w Berlinie wydała ostrzeżenie dotyczące nowego sposobu rozprowadzania narkotyków: kolorowe ulotki z danymi kontaktowymi dealerów wrzucane są bezpośrednio do skrzynek pocztowych razem z saszetką kokainy, haszyszu, ekstazy, marihuany lub innego narkotyku.
Ministerstwo Rolnictwa alarmuje. Chodzi o nową akcyzę na alkohol
Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi wystąpiło do Ministerstwa Finansów o wycofanie planowanej podwyżki podatku akcyzowego na alkohol.
83-latce z alzheimerem podano psychodelik. Niezwykła reakcja organizmu
Po jednorazowym podaniu wysokiej dawki psylocybiny 83-letnia pacjentka z ciężką chorobą Alzheimera, mówiąca dotąd głównie monosylabami, zaczęła inicjować rozmowę. Lekarze zauważyli też inne oznaki poprawy, a przypadek opisano w „Frontiers in Neuroscience” - uznanym, interdyscyplinarnym czasopiśmie naukowych poświęconym neurobiologii.
