Dział dostępny także bez rejestracji, gdzie szybko możesz otrzymać odpowiedź, gdy czas jest na wagę złota.
ODPOWIEDZ
Posty: 8393 • Strona 587 z 840
  • 2897 / 619 / 10
Pozostaje więc jedynie pilnowanie jej, aby nie zrobiła nic niebezpiecznego dla siebie i/lub otoczenia.
Jak już wspomniałem - w razie potrzeby staraj się ją uspokajać, ale w sposób nieinwazyjny, miej na względzie to, że może nie rozpoznawać twarzy.
Hiperrealna propaganda w polskiej sieci
  • 16 / 13 / 0
No tak, o ile to rzeczywiście było LSD, a nie jakieś RC ścierwo, w najgorszym wypadku nbomy, ale wtedy to już by chyba zdechła.

Najlepiej to daj jej benzo jak najszybciej, jak stan się bedzie pogarszał to idź do szpitala z nią i tam jej powinni dać diazepam IV (jak nie to wspomnij) albo neuroleptyki.

W najlepszym wypadku po prostu rzeczywiście za dużo zeżarła LSD i wyjebało ją w 4 gęstość i powinno jej zwyczajnie przejść, ale to naprawdę dużo musiała by wpierdolić jeśli to rzeczywiście LSD. W takim wypadku zaprowadź ją do jej safe zona (dla mnie to zawsze na zewnatrz i świerze powietrze, w domu łapie badtripy, no ale inni mają zupełnie odwrotnie) i uspokajaj.

Za mało danych, żeby cokolwiek określić.

-Jaki macie s&s?
-Ile zjadła mcg?
-Czy ten wasz "kwas" miał jakiś smak, skąd go wzięliście?
-Ile to wszystko trwa ogółem, kiedy się zaczęło licząc od początku tripa?
-Czy jest ona na coś chora, psychicznie, fizycznie?
-Brała coś przed tripem, leki? Zioła?
  • 863 / 123 / 5
30 stycznia 2018Gość pisze:
hej hej, kolezanka zjadla za duzo LSD i nie ma z nia kontaktu od godziny. Co mozna zrobic?
Niech polata. Nie zaszkodzi Jej. Ew. na zbicie fazy - jakieś benzo ( diazepam, alprazolam , klonazepam..... )

https://www.youtube.com/watch?v=tK_1g7nNt90
[ external image ]
  • 174 / 37 / 0
Nie tak dawno pisałem o odstawianiu Trittico CR 75mg, teraz piszę już w nieco „grubszej” sprawie, która jest naprawdę już pilna. Biorę od jakiegoś czasu Sertagen 100mg, wcześniej 50mg. Po zwiększeniu dawki do 100mg, po jakimś czasie zacząłem się czuć wspaniale. Później na sen doszło to Trittico i po kilku dniach była tragedia (możecie poczytać o tym w moich wcześniejszych postach). Podczas jego odstawiania miałem całą masę skutków ubocznych, które stopniowo zanikały, ale nadal jest ze mną naprawdę źle. Natręctwa masakra, depresja, niepokój tak samo, co jakiś czas mną jakby „wzdryga”, do tego czasami (nie zawsze) mam bardzo powiększone źrenice. Myślę, że mogło dojść u mnie do zespołu serotoninowego. Dodam, że na chwilę obecną okropnie boli mnie jeszcze głowa. Planuję odstawiać Sertagen albo może lepiej po prostu zmniejszyć dawkę, może tak do 75mg. Ale chcę to robić stopniowo, baaardzo powoli, żeby skutki uboczne/odstawienne nie miały miejsca. Mogę jedną tabletkę 100mg podzielić na cztery części i od jutra zamiast 100mg wziąć 75mg, ale czy to nie będzie zbyt spory skok? Może lepiej spróbować podzielić ją na jeszcze drobniejsze kawałeczki i spróbować brać ok. 87,5mg? Przypomnę, że chcę całkowicie zniwelować jakiekolwiek skutki zmniejszania dawki, jest to dla mnie bardzo istotne. Jak długo brać tę dawkę 87,5mg, żeby one nie miały miejsca? Kilka dni, tydzień?
Uwaga! Użytkownik mrwelladjusted nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 16 / 13 / 0
Nie masz żadnego zespołu serotoninowego, powiększone źrenice albo ból głowy o ile to nie twoje wyparanoikowane objawy to normalka nawet przy SSRI, czytaj jebane ulotki.

Poza tym odpowiedziałem ci na wszystkie tamte i te w sumie też pytania w poprzednim temacie, więc o chuj teraz chodzi?
  • 174 / 37 / 0
Tamto Trittico brałem na tyle krótko, że ciężko mi uwierzyć, żeby skutki uboczne czy odstawienne miały utrzymywać się przez aż tak długi okres czasu. Skoro SSRI biorę od 30 listopada i nagle po dłuższym czasie stosowania pojawiają się skutki uboczne, które przecież wcześniej zdążyły już zaniknąć, nie jest podstawą do stwierdzenia, że coś jest nie tak? Czułem się dobrze, potem po wrzuceniu Trazodonu poczułem się źle i po odstawieniu nadal czuję się źle, ciężko mi uwierzyć, żeby taki stan utrzymywał się aż tak długo. Objawy to nie tylko ból głowy i powiększone źrenice w moim przypadku, ale też na maksa powiększone lęki, natręctwa, niepokój, depresja i wszystkie inne pierdoły. Nie wiem czy może to mieć znaczenie i czy w ogóle nie jest to tylko moje odczucie, ale wydaje mi się, że największe objawy lęków itd. pojawiają się u mnie w późnych godzinach popołudniowych. Lek zażywam ok. godziny 7, 8.
Uwaga! Użytkownik mrwelladjusted nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 163 / 5 / 0
zarzuciłem 5-htp z pełną łyżeczkę chyba ma 150mg. przed było trochę kurkumy. Czuję nie pokoj, muszę sięciągle ruszać. Podobne uczucie jak na zjezdzie z miprocyny. Czy coś może się stać?
czy waleriana pomoże na uspokojenie?
  • 1864 / 703 / 0
[mention]dyplomata[/mention]Nic Ci nie będzie, najwyżej się porzygasz, ja po 300-400mg i więcej przyjmowałem na raz kiedyś i jedynie :kotz: było.
"Na nic mi terapia,
mam zatrute złem DNA,
genetyczny krwi sabotaż,
samozwańczy świr..."
ebebebe
  • / / 0
Wziąłem wczoraj bardzo dużo 4-FMA i po kilku godzinach pojawił się u mnie ciągły ból w okolicach mostka, nasilający sie przy wdychaniu powietrza. Cały czas byłem w pozycji leżącej/półleżącej, ale przy wstawaniu zmian brak. Ciśnienie było jak z bajki, w okolicach 120/80, a nawet mniej. Poszperałem w internecie (bo ból był do wytrzymania) i część osób twierdzi że to schizy po stymulantach, a inni, no cóż, mówią że to serce. Naczytałem się na wikipedii o zawale mięśnia sercowego i nie mam pojęcia co robić. Wziąłem benzo i zasnąłem.

Niedawno się obudziłem, a ból w klatce poczułem od razu po przebudzeniu. Do tego mam stale przyspieszone tętno, minimum 100. Ciśnienie obecnie 116/74. Jedyne co mnie dziwi to że ból ustępuje przy nawet głębokim oddychaniu, gdy się całkowicie prostuję, a wręcz wypycham klatkę do przodu. Brak upośledzenia psychomotorycznego, ból nie promieniuje do lewej ręki czy żuchwy.

Krótka piłka: brzmi to jak zawał? Brać np. aspirynę?
  • 118 / 10 / 0
Raczej nie. Ten ból, który ustępuje przy prostowaniu się czy głębszym oddechu, to może być kręgosłup na wysokości odcinka sercowego. Ale lekarzem nie jestem...
ODPOWIEDZ
Posty: 8393 • Strona 587 z 840
Artykuły
Newsy
[img]
Alarm w całej Polsce! To miał być mak do ciasta ;)

Główny Inspektorat Sanitarny wydał ostrzeżenie publiczne dotyczące partii maku niebieskiego, w której wykryto przekroczenie dopuszczalnego poziomu alkaloidów opium. Jak podkreślono, spożycie produktu może stanowić zagrożenie dla zdrowia konsumentów. To nie są „zwykłe nasiona” – skażony mak może działać na organizm jak opioidy, wywołując objawy podobne do zatrucia narkotykami.

[img]
Jad ropuch i grzyby halucynogenne. Big Pharma stawia na nowe preparaty

>Giganci rynku farmaceutycznego ruszają z inwestycjami w opracowanie leków bazujących na substancjach halucynogennych. Zielone światło dla nowych medykamentów daje administracja Donalda Trumpa - przekazała stacja CNBC.

[img]
Rok po częściowej legalizacji w Niemczech: młodzież nie sięga po marihuanę częściej

Federalny Instytut Zdrowia Publicznego przebadał ponad 7 tysięcy Niemców w wieku 12–25 lat rok po wejściu w życie ustawy konopnej. Wśród nastolatek, nastolatków i młodych kobiet nic się nie zmieniło. Jedyny istotny wzrost odnotowano u młodych mężczyzn — ale ten trend trwa nieprzerwanie od 2008 roku, czyli od szesnastu lat przed legalizacją.