20 października 2017hess pisze:Z tego co wiem to przy granicy z czechami (np. w Legnicy) speeda nie ma, albo jest bardzo mało, a dominuje meta.19 października 2017Mendeleev pisze:
jak duzy jest popyt na piko u nas, od bałtyku po tatry. I czy"czysto hipotetycznie" opłaca sie to komus gotować w polszy?
I opłacać się na pewno opłaca bo przebitka jest dużo większa, bo gram mety to jest 150, do nawet 200 pln.
W sumie krajówkę gonią strasznie rozrzedzoną więc zarobek też jest.
A i dobre źródło mety sprzedaje kryształy, w których praktycznie nie ma domieszek, o co bardzo cieżko przy amfie.
(tak, tak mowię o handlarzach narkotykami w polsce)
Chemików Ci u nas dostatek, daj sprzęt i materiały o syntezie piko, studentowi który miał piątke z laboratorium chemii organicznej i Ci ugotuje coś zadowalającej jakości po paru próbach, nie mówiąc już o typach kończących konketnie samą specjalizacje ch. organicznej. A po drugie nadal pozostaje import.
Jednakże, (gdybam) uznąjąc Twoją teorię jako w 100% słuszną, zacznij reklamować piko w Polsce a ja już zabieram sie za gotowanie. Tylko pierdolnij jakiś dobry PR a nie tandetne smyczki i kubki do kawy z napisami I LOVE piko
Goście tym zajmujący się mają obcykaną produkcję zwykłego speeda, jest popyt, rozdrobnią to i hajsy niezłe to po co jakieś zmiany.
21 października 2017eliot pisze: @Mendaleeev no tak mi się powiedziało po złości. No to powiedz mi dlaczego gangi polskie nie produkują methy w takim razie? Ja powiedziałem co wiedziałem i jak ja myślę że może być, teraz ty powiedz czemu tak jest według ciebie? Tylko proszę mi nie mów tylko że nasi gangsterzy są tacy humanitarni i nie chcą niszczyć nas methą bo jebnę śmiechem, bo już gdzieś ten durny argument słyszałem i wszystko może być tego przyczyną ale na pewno nie to, że gangsterzy martwią się o nasze zdrowie. ;)
co do humanitarności ten durny argument słyszałeś pewnie w kontekście Japoni i Yakuzy, tam rzeczywiście zachodzi takie zjawisko. W Japoni nawet politycy czy mafiozi są honorowi, przypomnę Ci przykład japońskiego polityka który przez godzinę okładał siępo ryju płącząć i przepraszając cały naród za hańbę jakiej się dopuścił: wydał niewielką sumę dolarów na obiad z państwowych pieniędzy.
Moim zdaniem nie ma na to popytu, ludzie nie chcą poprostu tego ćpać.
The methapor of Life
ledzeppelin2@safe-mail.net
Produkują, ale według mnie Polska jest takim samym chujowym targetem jak w przypadku mefedronu i lepiej sprzedać ją za granicę.
Nie @Mendeleev ten głupi argument przytoczył tu na forum ktoś w jakimś wątku o mecie, i to nawet więcej niż jedna osoba go użyła z tego co pamiętam.
Moim zdaniem nie ma na to popytu, ludzie nie chcą po prostu tego ćpać.
@ledzeppelin2 Nie wiem jakie są koszty produkcji methy, chyba muszą być wyższe niż fety, (to też może być jeden z powodów dla których nasi tego nie robią, no i może dostępność efedryny? ) ale mimo to gram methy kosztuje koło 200 zl a gram 15 % amfetaminy 30 zł. Ja nie wiem, ja tu logiki nie widzę, no ale jak mówię, jebane dopalacze po 20 zł które Polacy tak namiętnie żrą, się do takiego stanu rzeczy mocno przyczyniają.
22 października 2017eliot pisze: @Pandemia87Większej głupoty nie słyszałem dawno. Z jednym się zgodzę, z stwierdzeniem "według mnie". Jak w przypadku mefedronu? Polska jest świetnym rynkiem docelowym dla mefedronu, tylko nikt go w Polsce nie produkuje. No nie, nie nikt, ale procent produkcji bo produkują amfetaminę no i te jebane dopalacze sprowadzane z grosze z Chin, których gram w detalu kosztuje 20 zł i prze które nic się nie opłaca a ludzie i tak to żrą, więc na huj się strać. Z methą jest to samo, gówno produkują, huja produkują. Żadnej masowej produkcji opanowanej przez gangi nie ma. Będzie "kilku" domorosłych chemików ale to jest skala mikro i produkcja taka idzie na mini skalę, do znajomych, a nie na cały polski rynek. Gangi polskie nie produkują metamfetaminy, przynajmniej nie na ten moment.Produkują, ale według mnie Polska jest takim samym chujowym targetem jak w przypadku mefedronu i lepiej sprzedać ją za granicę.
Grzybki zmieniają połączenia w mózgu. Czy to dobrze?
Czechy luzują prawo konopne. Duży krok naprzód, ale z gwiazdką
Młodzież i marihuana w Polsce – jak realnie minimalizować ryzyko?
Alkohol znika ze stacji paliw, a jednak... nadal tam będzie. To nie zakaz, a zmiana reguł
Czy alkohol zniknie ze stacji paliw? Na razie nic na to nie wskazuje. Napoje procentowe jedynie mogą przestać być widoczne, a chętni na taki asortyment wciąż będą mogli zrobić zakupy. Za tak zwaną sprzedażą bezwitrynową opowiada się branża paliwowa. Rozwiązanie to miałoby wpłynąć na ograniczenie zakupów impulsywnych i zmniejszyć społeczne koszty nadużywania alkoholu.
Fernando i Horacio gotowali "metę", teraz grozi im 20 lat więzienia
Poszukujący pracy obywatele Meksyku trafili, przez Hiszpanię, do gminy Osielsko. Tak brzmiały tłumaczenia zatrzymanych. Teraz w sądzie rozpocznie się proces dwóch obcokrajowców i Marcina P., właściciela posesji, na której działała fabryka metamfetaminy.
CBŚP rozbiło narkotykowy biznes w darknecie. Zabezpieczono tysiące waporyzatorów, ciastek i batonów
Funkcjonariusze CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, która przez kilka lat produkowała i sprzedawała narkotyki za pośrednictwem sieci darknet. W ofercie grupy znajdowały się m.in. waporyzatory, ciastka i batony nasączone substancjami psychoaktywnymi THC i HHC. W sprawie zatrzymano 10 osób, z których osiem decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych.
