Rozmowy na temat działania psychoaktywnego kannabinowego konopii.
ODPOWIEDZ
Posty: 247 • Strona 2 z 25
  • 462 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: humite »
Najczęstszy objaw jeśli się przedobrzy z mj to nagły spadek cukru w organizmie, taka mała zapaść, kurewsko nieprzyjemne, ale np szybkie zjedzenie paru łyżeczek cukru szybko przynosi poprawę.
  • 178 / 8 / 0
ja raz przedobrzylem i potem przez pol roku balem sie mj
Uwaga! Użytkownik electric_terrorist nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 1071 / 10 / 0
Nieprzeczytany post autor: newbe »
electric_terrorist pisze:
ja raz przedobrzylem i potem przez pol roku balem sie mj
A co Ci zrobiła ?
The World Needs Truthfulness, Compassion, and Forbearance
  • 440 / 4 / 0
Nieprzeczytany post autor: Zielone Karty »
electric_terrorist pisze:
ja raz przedobrzylem i potem przez pol roku balem sie mj
miałes taka akcje, jak w "ze życie ma sens" ? czy moje spekulacje są nie trafione?
Wskoczcie do klozetu i stańcie na głowie
ja żyję - a wyście pomarli, Panowie.
  • 1067 / 206 / 0
Nieprzeczytany post autor: czajnikof »
Tylko raz zdarzyło mi się przedawkować ziele, towarzyszyły temu zawroty głowy i wymioty.
I don't do drugs. I am drugs.
  • 178 / 8 / 0
newbe pisze:
electric_terrorist pisze:
ja raz przedobrzylem i potem przez pol roku balem sie mj
A co Ci zrobiła ?
wszystko bylo fajnie i wogole az nagle jeb, zachcialo mi sie rzygac, wiec sie porzygalem, ale to nie pomoglo, nastepnie usiadlem na kiblu i przyjalem jedna poze w ktorej czulem sie dobrze, ale choćby najmniejsza zmiana pozycji, lacznie z otworzeniem oczu, badz poruszeniem palcami powodowala silny atak nudnosci, do tego mialem uciazliwe cevy.
Ale nie czulem ze umre czy cos takiego, moj bad trip mial bardziej wydzwiek fizyczny niz psychiczny.
Uwaga! Użytkownik electric_terrorist nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 462 / 26 / 0
Nieprzeczytany post autor: humite »
electric_terrorist pisze:

wszystko bylo fajnie i wogole az nagle jeb, zachcialo mi sie rzygac, wiec sie porzygalem, ale to nie pomoglo, nastepnie usiadlem na kiblu i przyjalem jedna poze w ktorej czulem sie dobrze, ale choćby najmniejsza zmiana pozycji, lacznie z otworzeniem oczu, badz poruszeniem palcami powodowala silny atak nudnosci, do tego mialem uciazliwe cevy.
Ale nie czulem ze umre czy cos takiego, moj bad trip mial bardziej wydzwiek fizyczny niz psychiczny.
Właśnie o taką mini zapaść mi chodziło, pisząc o spadku cukru w organizmie, trochę cukru i po chwili już się robi lepiej.
  • 803 / 7 / 0
Nieprzeczytany post autor: yam'teoretyk »
Lub browara...

/to mój sposób/
  • 920 / 163 / 0
ja jak sie przepalilem to lezalem a wlasciwie polsiedzialem obok zioma, bylo mi w huj goraco wiec sie rozebralem z koszulki i bluzy i wtedy pamietam jak dzis mialem CEV'a ze jestem na antarktydzie bo juz mi chlodniej, i bylo ogolnie wszedzie pelno sniegu. pozniej poszlem sie napic mleka i zwymiotowalem, ziomek cos zjadl i tez sie zrzygal a pozniej to juz byla fajna lota jak zaczela schodzic znowu sie spalilismy i bylo fajnie :-D a caly czas podejrzewam ze wymioty spowodowal brak sniadania i zimny bro na pusty zoladek. i jeszcze sachara taka w pysku byla ze umrzec szlo z wysuszenia. i jeszcze pamietam jeden raz jak zygalem po gandzi ale wtedy bez alkomatu tylko skun byl jakis moze lany eterem tez sie pozygalem a spalilem 2 pointy z ziomem. ogolnie ten stuff byl inny hujowy w smaku, taki "chemiczny" dziwnie wygladal jak sieja i duzo tego bylo. a jak zobaczylem kolesia po pakiecie tego shitosa to nie wierzylem ze po spaleniu tego worka zajebal jeszcze fuge bo byl zwalony jak szmata.
Uwaga! Użytkownik wonszgrzybojad nie jest już aktywny na hyperrealu. Nie odpowie na próbę kontaktu, ani nie przeczyta odpowiedzi na post.
  • 3251 / 359 / 2
Nieprzeczytany post autor: jogurt »
[quote="smoke elite"]
ja jak sie przepalilem to lezalem a wlasciwie polsiedzialem obok zioma, bylo mi w huj goraco wiec sie rozebralem z koszulki i bluzy i wtedy pamietam jak dzis mialem CEV'a ze jestem na antarktydzie bo juz mi chlodniej, i bylo ogolnie wszedzie pelno sniegu. pozniej poszlem sie napic mleka i zwymiotowalem, ziomek cos zjadl i tez sie zrzygal a pozniej to juz byla fajna lota jak zaczela schodzic znowu sie spalilismy i bylo fajnie ]Z pewnością skun był lany eterem %-D

Co do rzygania to zdarzyło mi sie nie raz... nie zdarza mi sie od kiedy znam trick z cukrem.
L-8a - blog neurofarmakologiczno-empiryczny
SAMURAJOGURT.BLOGSPOT.COM

Pozdrawiam %-D
ODPOWIEDZ
Posty: 247 • Strona 2 z 25
Newsy
[img]
Koniec ery alkomatów. W polskich firmach zaczyna się era narkotestów

Kilkanaście lat temu problem używek w miejscu pracy kojarzył się niemal wyłącznie z alkoholem. Kontrola trzeźwości, alkomaty, procedury odsuwania pracownika od obowiązków – to wszystko zamieniło się w standard w wielu branżach. Dziś jednak punkt ciężkości wyraźnie się przesunął. Coraz częściej mówi się nie o alkoholu, lecz o narkotykach i innych substancjach psychoaktywnych. Wydaje się, że ta zmiana nie jest przypadkowa, ale wpisuje się w szerszy trend społeczny, szczególnie widoczny w młodszym pokoleniu.

[img]
Badanie ścieków 2025: Marihuana dominuje w europejskich miastach, kokaina i ketamina w górę

Badanie ścieków to dynamicznie rozwijająca się dziedzina nauki. Pozwala ona naukowcom bardzo dokładnie oszacować, jakie narkotyki i w jakich ilościach spożywają mieszkańcy. Najnowsze badanie z 2025 roku miało ogromną skalę. Badacze sprawdzili ścieki w około 115 miastach na terenie Europy.

[img]
Co dzieje się w mózgu pod wpływem psychodelików? Nowe badanie daje odpowiedzi

Psychodeliki mogą sprawiać, że ludzie doświadczają siebie i świata w uderzający sposób – kształty ulegają przeobrażeniom, dźwięki zniekształceniu, a niekiedy dochodzi nawet do zaniku poczucia własnego „ja”, zjawiska określanego jako „ego death”. Jednak to, co dokładnie dzieje się w mózgu, by wywołać takie wrażenia, wciąż nie jest w pełni zrozumiałe.