tramal brałam dwa razy przepisowo po jednej kapsułce na bóle menstruacyjne. zdał egzamin, wszystko cacy. potem postanowiłam zarzucić w celach rekreacyjnych, 150mg. efekty rozczarowujące, ale ja tu nie chcę o tym. mimo braku jakiejś szczególnej fazy o dziwo nie pojawiły się u mnie mdłości, którymi tak wszyscy straszyli, a zaznaczę, że mam podatność. ale to wszystko do czasu, bo po 5 godzinach, kiedy specyfik przestał już działać, zaczęło się. ni stąd ni zowąd, silne zawroty głowy, kołatanie serca, utrata równowagi i wymioty tak agresywne, że nie dobiegłam do kibla (!).
ja rozumiem, że zjazdy po tramalu nie należą do komfortowych, ale to chyba lekka przesada? i tu chcę dodać, że po morfinie (mała dawka) przydarzyło mi się dokładnie to samo. człowiek już trzeźwy, humor dopisuje, a tu raptem jakby ktoś uderzył mnie w łeb. straciłam równowagę, wyrzuciłam kubek z herbatą w powietrze (wtf), a potem rozbiłam łeb o szafę i się zrzygałam.
szukałam informacji na ten temat na necie, ale ciężko mi było coś znaleźć. wywnioskowałam tylko, że może mi ponoć coś szwankować w którymś odcinku układu trawiennego, ale kompletnie się na tym nie znam i nie wiem co począć z tą informacją. kiedyś jak jadłam tonami acodin to za każdym razem kiedy wchodził rzygałam jak kot, ale to trochę inna sytuacja... choć biorę pod uwagę, że to właśnie tym gównem mogłam sobie coś tam 'popsuć' na stałe. jeśli miałoby to jakoś pomóc w diagnozie, to mogę dodać, że kiedyś mi lekarka coś wspominała, że mam od urodzenia "lekko podniesiony żołądek". no i jak nie jem nic dwa dni, to się na trzeci dzień budzę i też wymiotuję, ale nie wiem czy to ma jakiś związek z całą sprawą... mi chodzi głównie o ćpanie.
umie mi ktoś pomóc, coś doradzić? czuję się bezradna, a przez te akcje ze schodzeniem boję się za cokolwiek brać i tak stoję w martwym punkcie.
z góry dzięki i pozdrawiam.
Poprawiłem tytuł / jj
25 stycznia 2016mojebostwaplacza pisze: cześć wszystkim, mam problem.
tramal brałam dwa razy przepisowo po jednej kapsułce na bóle menstruacyjne. zdał egzamin, wszystko cacy. potem postanowiłam zarzucić w celach rekreacyjnych, 150mg. efekty rozczarowujące, ale ja tu nie chcę o tym. mimo braku jakiejś szczególnej fazy o dziwo nie pojawiły się u mnie mdłości, którymi tak wszyscy straszyli, a zaznaczę, że mam podatność. ale to wszystko do czasu, bo po 5 godzinach, kiedy specyfik przestał już działać, zaczęło się. ni stąd ni zowąd, silne zawroty głowy, kołatanie serca, utrata równowagi i wymioty tak agresywne, że nie dobiegłam do kibla (!).
ja rozumiem, że zjazdy po Tramalu nie należą do komfortowych, ale to chyba lekka przesada? i tu chcę dodać, że po morfinie (mała dawka) przydarzyło mi się dokładnie to samo. człowiek już trzeźwy, humor dopisuje, a tu raptem jakby ktoś uderzył mnie w łeb. straciłam równowagę, wyrzuciłam kubek z herbatą w powietrze (wtf), a potem rozbiłam łeb o szafę i się zrzygałam.![]()
no i jak nie jem nic dwa dni, to się na trzeci dzień budzę i też wymiotuję, ale nie wiem czy to ma jakiś związek z całą sprawą... mi chodzi głównie o ćpanie.)
umie mi ktoś pomóc, coś doradzić? czuję się bezradna, a przez te akcje ze schodzeniem boję się za cokolwiek brać i tak stoję w martwym punkcie.
z góry dzięki i pozdrawiam.
no co za nieszczescie !!!!
Poprawiłem tytuł / jj
whisky
ananas (harm red)
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Jedna dawka "molekuły duszy" może pokonać depresję na pół roku
Psychoaktywny kameleon. Dlaczego marihuana to nie psychodelik?
Nastolatki po konopiach wolniej rozwijają pamięć. Wyniki z kohorty ABCD
Amerykańscy badacze śledzili ponad jedenaście tysięcy dzieci od dziewiątego roku życia aż do siedemnastego. Ci, którzy w międzyczasie zaczęli używać konopi, wolniej rozwijali pamięć, uwagę i szybkość przetwarzania. Różnice narastały z czasem, ale badanie nie dowodzi związku przyczynowego.
Ryzyko udaru wyższe o 37 proc. Naukowcy wskazują na popularną używkę
Marihuana może zwiększać ryzyko udaru mózgu – wynika z analizy danych ponad 100 mln osób. W przypadku konopi wzrost ryzyka wyniósł 37 proc., ale jeszcze większe wartości odnotowano przy kokainie i amfetaminie. Badacze osobno sprawdzili też osoby poniżej 55. roku życia.
Polacy stworzyli olbrzymią bazę danych oddziaływania leków psychotropowych na EEG
Leki psychotropowe od dekad stanowią podstawę leczenia zaburzeń psychicznych, jednak sposób, w jaki dokładnie wpływają na aktywność elektryczną mózgu, nigdy wcześniej nie został zbadany na tak dużą skalę. Zespół naukowców przeanalizował ponad 24 tysiące zapisów EEG pochodzących z dwóch warszawskich szpitali psychiatrycznych. Wyniki tej pracy, opublikowane w czasopiśmie eBioMedicine, tworzą największy jak dotąd atlas neurofizjologicznych „podpisów" głównych klas leków psychotropowych.
