Więcej informacji: Amfetamina w Narkopedii [H]yperreala
Sama sprawa prowadzi do krzyzowego uzaleznienia. Bez kitu, lepiej na kurwy pojsc po tym. Mniejsze oderwanie od zycia i pukasz babe a nie jpga. Od kurw tez mozna sie oczywiscie uzaleznic, ale mniejsze upodlenie.,
maratony są też głównym powodem dla którego jeszcze nie spróbowałem GBL/ GHB, rozpocząłem nofap i zamówiłem psychodeliki których nigdy wcześniej nie brałem
póki co trzymam się 2,5 tygodnia, jak czasem sobie pomyśle o tej jedności z porno dziewuchami( lol), tej nieprzemijającej euforii, tego podbicia szczęścia gdy znajdę dobrego pornosa to mnie skręca. Staram się wtedy wypierdolić z domu bo dochodzi do tego że nie robię nic tylko patrze się na fejsbuka myśląc o tym jak zajebiście było.
Brzydzę się sobą.
Ja tam definitywnie zerwałem z onanizacją, czy to pod wpływem beta-ketonów, których notabene więcej nie biorę, czy to na trzeźwo. Najbardziej odklejające od rzeczywistości i powołujące wewnętrzny trybunat do osądu gówno, jakie znam.
11 sierpnia 2020CATCHaFALL pisze: Ty kurwo już sklej tą pizdę tak samo, bo ani to śmieszne, ani żałosne w twoim wykonaniu.
Włącza się we mnie jakiś tryb zwierzaka. Czasem boje się, że sobie fifola oderwę albo zgniotę, ehh...
Pewnie zapytacie czemu nie pojde na paniusie - otóż z troski o ich zdrowie a nawet życie. Podejrzewam, że mógłbym popaść w taki szał, że ruchałbym ruchałbym, a przez przypadek bym wyszedł i wbił się paniusi w brzuch, to nie potrafiłbym przestać i bebechy bym jej totalnie posiekał i pomiksował... Lepiej w domku bezpiecznie, dla mnie i dla innych.
Listen man, we are the night
Raise them now, bongs and knives
Biore:
Druga sprawa, że kręcą mnie jeszcze bardziej "inne" filmy.
mi na szczęście nie zaczyna się to bardziej podobać niż normalny seks, bo moja laska lubi ostry rozpierdol, sama kupiła sobie sprzęcik do związywania jej, ale dzień z fetką to dzień na ręcznym ze dwa razy na pewno, nawet wiedząc, że wieczorem i tak porucham...
nie raz doslownie parzył ;)
To mój sposób na bezsenność, nie muszę już kręcić się po domu. Nie ma już ciągłego niepokoju i histerycznego szukania zajęcia. Zaczynam i lecą godziny. Wtedy to już telefonów nie odbieram, nawet sms z propozycją " dojedzenia się" nie mają dla mnie żadnego znaczenia. Ktoś wyżej pisał jak wielkie jest to odrealnienie. Dlatego porównuje to do snu, zaczynam i często gdy kończę to budzę się z ustami wyschniętymi do tego stopnia że mam na nich zaschnięte płaty....sam nwm czego i nie jestem w stanie przełknąć śliny. Odwodnienie? Tylko zawsze mam pod ręką coś do picia, ale nigdy nie udało mi się przez ten 7-10 godzinny "sen" napić :wall:
W końcu się budzę zlany i zlany potem ;) Chwila zastanowienia nad kolejną żałosną nocą i całkowite uprzedmiotowienie każdej samicy przez resztę dnia ;d zanizenie standardów bo tylko w tym stanie widok sąsiadki dwa razy cięższej powoduje niegrzeczne myśli :rolleyes: Chociaż tak naprawdę, nic nie zmienia fakt że nie tylko ja robie to godzinami. To mimo wszystko z tą wiedzą jakoś lżej na pikawie
08 kwietnia 2017loniu pisze: Co na dużą opuchlizne penisa? Kurwa, aż się przestraszyłem, jest możliwość uszkodzenia sobie czegoś?
Bądź facetem
Smaruj ch**a Altacetem :)
To oczywiście jeśli nie masz jakichś ran. Jak są to maść Alantan.
Takie życiowe porady :)
7 petycji przeciw reklamom i promocjom alkoholu, które mogą zmienić polskie prawo
Ciemna strona zieleni: Wszystko, co musisz wiedzieć o negatywnych skutkach nadużywania konopi
Dlaczego ograniczenie marihuany do listy chorób to katastrofa dla pacjentów – historia Adriana
Sposób studentów na problemy psychiczne: melisa i marihuana
Aż 96 proc. studentów deklaruje, że stosuje przynajmniej jedną metodę samodzielnego radzenia sobie z problemami psychicznymi. Najczęściej wybierają aktywność fizyczną lub techniki relaksacyjne, ale część sięga także po preparaty roślinne, a nawet marihuanę – wynika z badań wrocławskich naukowców.
Endometrioza, opioidy i droga do macierzyństwa
Kamila mówi wprost, że gdyby nie terapia konopna, prawdopodobnie zdecydowałaby się na histerektomię (usunięcie macicy) jako ostateczne rozwiązanie. W jej ocenie poprawa jakości życia pozwoliła jej podjąć inne decyzje terapeutyczne i odzyskać nadzieję. Dziś uważa, że bez tej zmiany nie byłoby ciąży i nie byłoby Gabrysia.
Funkcjonariusze zagarnęli ponad 60 kg narkotyków
Ponad 60 kg narkotyków - marihuany, kokainy i haszyszu, a także przedmioty przypominające broń, amunicję i ponad 16 tysięcy sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzowych, nie trafi na rynek. To efekt intensywnej pracy policjantów z Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego, dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie, których wspierali funkcjonariusze KAS i CBŚP. Śledztwo w sprawie wewnątrzwspólnotowego obrotu narkotykami nadzorowane jest przez Prokuraturę Okręgową w Rzeszowie. Czarnorynkowa wartość zabezpieczonych substancji to ponad 3 miliony złotych.