Więcej informacji: Salvia Divinorum w Narkopedii [H]yperreala
Nie ciągnie mnie do Salvii w ogóle, ale to może dlatego, że nie poczułem jeszcze pełni efektów.... ah, wszystko przed nami...
GetBuzzed pisze:Mrocznie bylo.
Generalnie sprawa wygląda tak, paliliśmy pierwszy raz, z kolegą w Holandii. Na pierwszy ogień poszedł extrakt x20. Powiem tyle, zadziałało baardzo potężnie, na nas obu. Wczoraj zapalił pierwszy raz mój najlepszy ziomal, również go zmiotło.
Sposób? Zapalniczka żarowa, lodowe bongo.
Polecam z całego serca, chociaż na mnie bardzo dziwnie to działa, gdyż nie wiem co się ze mną dzieje, próbuję się wydostać do rzeczywistości, ale "coś" nie chce mnie przepuścić... Do tego pamiętam mój trip tylko po części, więc myślę że mogłem osiągnąć gruby 5 lub 6 poziom.
Następnym razem zmniejszę dawkę, lub po prostu spróbuję poddać się temu stanowi, ale jednak takie potężne doznania jak na pierwszy raz są chyba przesadzone, mimo że świetnie się po wszystkim czułem (poza lekkim zmęczeniem). :)
Teraz wychowują się przy Panu Deksie
Ew większość tych, na których nie działało, mieli na początku jakiś chujowy stuff ;)
Teraz wychowują się przy Panu Deksie
- Zakładając, że pare pierwszych razy z salvią się nie uda, bo mam bardzo słabe płuca ( z DMT nie dałem sobie rady żeby się przebić bo nie jestem w stanie ściągnąć tak dużych buchów), ile potrzebuje gramów ekstraktu i jaki ekstrakt będzie najlepszy w takim wypadku?
Z tego co czytałem w FAQ: Można spróbować metody "kulki", próbówał ktoś?
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Rekordowe konsultacje: Polacy mają dość karania za roślinę.
Gdy dilera zastępuje kasjer. Dlaczego po legalizacji nastolatkom trudniej o marihuanę
Gwałtowny wzrost w trzech województwach. Rozkręca się nowa epidemia
W trzech województwach zanotowano gwałtowny wzrost zatruć. Dane Głównego Inspektora Sanitarnego są zatrważające. Eksperci mówią już o groźnej epidemii.
Austria: pozew o uprawę własną medycznej marihuany
Pięćdziesięciosześcioletnia mieszkanka Wiednia ze stwardnieniem rozsianym domaga się przed sądem zgody na uprawę konopi na własne potrzeby. Austria nie dopuszcza suszu do obrotu aptecznego — na receptę wydaje się tam dronabinol, czyli samo THC. Pacjentkę finansuje organizacja ARGE CANNA, która wcześniej przegrała tę samą sprawę w Brukseli.
Ibogaina a uzależnienie od ketaminy: co pokazał jeden opis przypadku
Recenzowany opis przypadku opublikowany w „Frontiers in Psychiatry” opisuje 30-letniego mężczyznę, u którego po podaniu ibogainy ustąpił jednoczesny głód ketaminy, kokainy i alkoholu, a abstynencja utrzymała się przez 17 miesięcy. To relacja o jednym pacjencie (n=1), a nie badanie kliniczne — i właśnie od tego ograniczenia trzeba zacząć, żeby dobrze zrozumieć, co ta praca wnosi, a czego nie rozstrzyga.
