mam problem i przestałem go przed sobą ukrywać. Ostatnie 2 miesiące w życiu miałem strasznie trudne i musiałem się czymś wspomóc, aby dać radę. Jechałem na Xanaxie. Dawka 5-6mg jednorazowo przed snem. Trzymało mnie jeszcze następnego dnia, wiec brałem co 2 dni. Czytałem różne poradniki na zachodnich stronach, ale tam głównie radzono subsytucje np. diazepamem. Nie chce nic krzyżowac, chce powoli zejść z tego do zera. Dawki, które biorę są wysokie z tego powodu, że niższe nie działaja. Pewnie z powodu, że już wcześniej miałem doświadczenia z benzo. Doradźcie proszę, czy lepiej przejść na dawkę codzienna, ale niższa i potem zmniejszać (o ile i co ile?), czy zmniejszać ta dawkę co drugi dzień (co ile i o ile?). WIELKIE dzięki za każdą poradę.
Generalnie lepiej przejść na dłużej działające benzo - relanium jest idealny. Łatwiej jest nad tym zapanować.
http://www.benzo.org.uk/polman/bzsched.htm
Masz tam przykładowe scenariusze odstawiania. Dostosuj do siebie i redukuj.
Od daru bogów do codziennej ucieczki. Co antropologia mówi o naszym związku z alkoholem
Polska 2026 wygląda jak Stany Zjednoczone w 1996
O polskim systemie leczenia uzależnień opioidowych - z perspektywy pacjenta po dziewięciu ośrodkach.
Raport: w Europie pojawiają się nowe narkotyki o większej sile działania
Rozebrali LSD na części. Zostało działanie bez wizji
Zespół z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis podszedł do LSD tak, jak inżynier podchodzi do urządzenia, którego nie rozumie: rozłożył je na części i sprawdził, bez których nadal działa. Praca ukazała się we wrześniu 2026 roku w „Proceedings of the National Academy of Sciences”, a jej autorem korespondencyjnym jest David E. Olson, dyrektor Institute for Psychedelics and Neurotherapeutics.
Marihuana w Szwecji — jedno z najostrzejszych praw w Europie
Szwecja karze nie tylko posiadanie marihuany, ale samo bycie pod jej wpływem — to rzadkość na tle reszty Europy. Od ponad trzydziestu lat policja może zlecić test na miejscu przy samym podejrzeniu, a dostęp do konopi medycznych pozostaje w praktyce symboliczny.
Nieprzytomni nieletni i pacjent z 7,3 promila
Lekarka opowiada „mrożące krew w żyłach” alkoholowe historie z oddziału toksykologii.
